fot. PAP/Rafał Guz

A. Maciejewski: Niewykluczone, że Polska 2050 przyłączy się do wielkiego scalania w ramach nowej odsłony Platformy Obywatelskiej, bowiem realia polityki są nieubłagane

Niewykluczone, że Polska 2050 przyłączy się do wielkiego scalania w ramach nowej odsłony Platformy Obywatelskiej, bowiem realia polityki są nieubłagane, żeby w Polsce dana partia mogła funkcjonować. Ona po pierwsze musi zbudować struktury, musi mieć pieniądze, musi mieć zaplecze w terenie – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Andrzej Maciejewski, politolog, ekspert Instytutu Sobieskiego. Ocenił on, że decyzja Szymona Hołowni o kandydowaniu na stanowisko wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców to „ewakuacja”.

Szymon Hołownia zamierza kandydować na stanowisko wysokiego komisarza Organizacji Narodów Zjednocznych ds. uchodźców. Przypomnieć należy, że zgodnie z umową koalicyjną Koalicji 15 października, w listopadzie lider Polski 2050 przestanie być marszałkiem Sejmu. W związku z tym pojawiają się pytania o przyszłość tej partii.

– Tak naprawdę jest to ewakuacja, może powtórka z pana Donalda Tuska, jaką przerabialiśmy w roku 2014. (…) Jest to ewakuacja, jest to zostawienie całego zespołu ludzi, a jednocześnie świadomość niepewności, że tak naprawdę co dalej, bo pamiętajmy o tym, że Polska 2050 nawet w nazwie miała zapisane „Hołownia”, tak więc po raz kolejny jest to taki przypadek, gdzie ugrupowanie z nazwiskiem lidera kończy fatalnie. (…) To pewna lekcja na przyszłość, że nie warto wyciągnąć swojego nazwiska [na partyjny szyld – radiomaryja.pl], bo liderzy się mogą zmieniać, jeżeli naprawdę partia ma naprawdę istnieć i dalej działać – zwrócił uwagę Andrzej Maciejewski.

Najprawdopodobniej czeka nas rozpad Polski 2050. Podobny los spotkał inne przybudówki Platformy Obywatelskiej (bo tym de facto jest partia Szymona Hołowni). Warto przypomnieć chociażby Ruch Palikota czy Nowoczesną. Samą Platformę Obywatelską czeka z kolei swoisty rebranding. Oficjalnie połączone z Platformą zostaną inne partie wchodzące w skład Koalicji Obywatelskiej, takie jak wspomniana wcześniej Nowoczesna oraz Inicjatywa Polska.

– Niewykluczone, że Polska 2050 przyłączy się do tego wielkiego scalania, bowiem realia polityki są nieubłagane, żeby w Polsce dana partia mogła funkcjonować. Ona po pierwsze musi zbudować struktury, musi mieć pieniądze, musi mieć zaplecze w terenie – zaznaczył politolog.

Według ostatniego sondażu poparcie Polski 2050 wynosi 4,1 procent. Gdyby teraz odbyły się wybory, byłoby to za mało, aby partia mogła dostać się do Sejmu.

– Biorąc pod uwagę, że po dwóch latach obecnej koalicji i bycia w tejże koalicji pod szyldem Polski 2050, nie ma ich sprawczości, nie ma ich programu, nie ma ich wyrazistości, nie ma zrealizowanego żadnego ich punktu – i nie będzie, bo ich „starszy brat” po prostu na to nie pozwoli – w tym momencie jest to bardzo logiczne, że jeżeli wyborca ma do wyboru ugrupowanie dzisiaj jeszcze pana Hołowni i Platformę, to wybierze Platformę, bo (…) zawsze wybieramy oryginał, a nie kiepską kopię – zwrócił uwagę rozmówca Radia Maryja.

Także przyszłość Polskiego Stronnictwa Ludowego zapowiada się niepewnie. Przez dwa lata w koalicji rządzącej Ludowcy pokazali, że nie potrafią należycie zabiegać o interesy polskiej wsi m.in. w kontekście niezwykle szkodliwej dla rodzimego rolnictwa umowy między Unią Europejską a krajami Mercosuru.

– Co to znaczy? Tak naprawdę Polskie Stronnictwo Ludowe staje się partią niewybieralną, bo (…) kto ma na nich głosować, jeżeli w kluczowych sprawach, które wynikają z samej nazwy, z bogatej historii tegoż ugrupowania, bardzo kluczowej i ważnej w historii Polski, oni tego egzaminu nie zdali? Ich wiarygodność znowu spada do zera i tu na dzisiaj trzeba jasno powiedzieć, że oni mają problem – podkreślił ekspert.

Nie ma gwarancji, że PSL-owi uda się znowu „doczepić” do innej partii, by wejść do parlamentu.

Całość rozmowy z Andrzejem Maciejewskim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj