75. rocznica sowieckiej napaści na Polskę

Siedemdziesiąt pięć lat temu Rosja napadła zbrojnie na Polskę. Dokładnie 17 września 1939 r. Armia Czerwona bez wcześniejszego wypowiedzenia wojny wkroczyła na terytorium II Rzeczpospolitej, niosąc śmierć, zagładę i spustoszenie.

Napaść na Polskę była częścią tajnego paktu Ribbentrop-Mołotow, który przed wybuchem II wojny światowej zawarły Niemcy i Rosja. Polska była nieprzygotowana do odparcia ataku ze Wschodu.

– 17 września to data traumatyczna dla Polaków. To data przez wiele lat zakazana. Na dodatek to była niedziela. Myślę, że to nie był przypadek, że oni wkroczyli w granice Rzeczypospolitej w niedzielę. Pomimo warunków wojennych na Kresach, gdzie wojna nie była jeszcze tak mocno odczuwalna, niedziela to dzień Pański, to czas modlitwy. Nikt nie spodziewał się niczego złego. To była agresja, wojna niewypowiedziana – przypomniał Piotr Szubarczyk, publicysta historyczny.

Konsekwencje 17 września 1939 r. dla polskich Kresów były drastyczne. Rozpoczęły się mordy i masowe deportacje.

– W ramach czterech operacji deportacyjnych, które miały miejsce przed wybuchem wojny niemiecko- sowieckiej, w głąb Związku Sowieckiego deportowano – jak mówią sowieckie meldunki – 380 tys. ludzi. Oprócz tego, następne dziesiątki tysięcy było aresztowanych, wcielonych do Armii Czerwonej, wywiezionych na Wschód. Dziesiątki tysięcy ludzi zostało pomordowanych, aresztowanych. Była to prawdziwa hekatomba polskiej społeczności na Kresach. Hekatomba niedokończona – przerwana niemieckim atakiem na Związek Sowiecki – częściowo przez Niemców i Ukraińców dokończona – mówił Bogusław Kleszczyński z rzeszowskiego oddziału IPN.

W całym kraju z tej okazji odbywają się dziś uroczystości przypominające tragiczne mordy dokonane na Polakach przez okupantów. W Gdańsku o godz. 16.00 odbyła się manifestacja pod hasłem „Nigdy więcej komunizmu”. W Warszawie, o 13.00 przedstawiciele Komitetu Katyńskiego i politycy PiS złożyli kwiaty przed Pomnikiem Katyńskim na Warszawskich Powązkach. Z kolei o godz. 18.00 przed ambasadą rosyjską rozpocznie się pikieta protestacyjna. Następnie jej uczestnicy przejdą przed ambasadę niemiecką. Uroczystość odbyła się także w Cytadeli Warszawskiej, gdzie powstaje Muzeum Katyńskie. Prezydent odsłonił tam tablice epitafijne z nazwiskami zamordowanych w Lesie Katyńskim. Jest to pierwsza część Epitafium; w przyszłym roku mają powstać tablice z kolejnych miejsc kaźni.

TV Trwam News/RIRM

drukuj