fot. PAP/EPA

48. Marsz dla Życia w Waszyngtonie

Ulicami Waszyngtonu przeszedł 48. Marsz dla Życia. W tym roku, z powodu epidemii, wydarzenie odbywało się w formie online, a w marszu wzięła udział mała grupa uczestników.

W trakcie wydarzenia obrońcy życia zaapelowali do prezydenta USA Joe Bidena, aby zaniechał finansowania tzw. organizacji proaborcyjnych z funduszy federalnych.

Amerykański przywódcza podjął taką decyzję kilka dni temu, zmieniając tym samym rozporządzenie swojego poprzednika.

Choć Joe Biden, prezydent USA, deklaruje się jako katolik, to jego dotychczasowe decyzje są sprzeczne z nauką Kościoła. Marek Jakóbczyk, prawnik, podkreśla, że prezydentura Demokraty będzie ukierunkowana na ideologię liberalno-lewicową.

– Joe Biden, mieniący się przecież jako osoba wierząca, podejmuje jedną z pierwszych decyzji, która jest bardzo ważna. Decyzja ta pokazuje, w jakim kierunku będzie przebiegała jego prezydentura. Jednocześnie daje wyraźny sygnał wszystkim komentatorom, którzy przewidywali, że Joe Biden będzie swego rodzaju wydmuszką, która nie wiadomo jak długo przetrwa na fotelu prezydenta USA. Tak naprawdę za nim stoi Kamala Harris, która reprezentuje wszystkie idee wywodzące się z neomarksizmu. Decyzja, że znowu będzie można ze środków federalnych finansować organizacje proaborcyjne, pokazuje, że ta kadencja może być bardzo trudna z punktu widzenia osoby o chrześcijańskim światopoglądzie – mówi Marek Jakóbczyk.

Marsz dla Życia jest organizowany w Stanach Zjednoczonych co roku 22 stycznia. Wtedy przypada rocznica legalizacji tzw. aborcji w kraju. W tym roku, ze względu na sytuację epidemiczną w USA, przeniesiono marsz na 29 stycznia.

RIRM

drukuj