12 rocznica zamachu na WTC. Uroczystości w Kielcach

W 12. rocznicę ataków terrorystycznych przeprowadzonych w Nowym Jorku, Waszyngtonie i Pensylwanii, przed pomnikiem Homo Homini w Kielcach odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary zamachów terrorystycznych na całym świecie.

Uroczystości rozpoczęło odegranie hymnów narodowych Stanów Zjednoczonych i Polski przez orkiestrę policyjną w Katowicach. Później, po okolicznościowych przemówieniach, przedstawiciele władz województwa i miasta oraz policji, straży pożarnej, ratownictwa medycznego, a także amerykańscy policjanci złożyli kwiaty przed pomnikiem. Odmówiono modlitwę w językach polskim i angielskim za ofiary terroru.

To wszystko wokół, co działo się w Kielcach zrobiło na mnie ogromne wrażenie. To dotyka głęboko serca – powiedział funkcjonariusz z komendy w Mount Pleasant w stanie Teksas, Kyle Holcomb.

Jak zaznaczył w swym przemówieniu senator Krzysztof Słoń (PiS) nie można być obojętnym na akty terroru, które zdarzają się w różnych częściach świata.

Co roku na świecie ginie około 100 tys. chrześcijan. To wielki akt terroryzmu i nienawiści, któremu dziś w tym symbolicznym miejscu powinniśmy się przeciwstawić i wykrzyczeć głośne nie – zaapelował.

Kielecki pomnik Homo Homini – odsłonięty w 2006 r., w piątą rocznicę ataku na World Trade Center – to sześciometrowy monument autorstwa prof. Adama Myjaka. Przedstawia dwa przewracające się na siebie wieżowce, albo „zranioną” liczbę 11. Umieszczono na nim nazwy miejsc, w których doszło do aktów terroru, m.in.: Londyn, Madryt, Biesłan, Bali i Oslo. Specjalne przesłanie z okazji odsłonięcia pomnika w Kielcach skierował ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush.

11 września 2001 r. dziewiętnastu członków Al-Kaidy porwało cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich, maszyny linii American Airlines oraz United Airlines, uderzyły w bliźniacze wieżowce nowojorskiego World Trade Center (WTC) na Manhattanie. Zginęło 2753 ludzi.

Kolejny z samolotów porwanych przez terrorystów uderzył w gmach Pentagonu. W tym zamachu zginęło 184 osoby.

Współpracownikom Osamy bin Ladena nie udało się użyć do kolejnego zamachu czwartego uprowadzonego samolotu, linii United Airlines. Uniemożliwili to pasażerowie i załoga maszyny. Doszło do walki na pokładzie. Samolot rozbił się w okolicach Shanksville w Pensylwanii. Zginęła załoga samolotu i 40 pasażerów.

 

PAP/RIRM

drukuj