fot. PAP/Radek Pietruszka

20 posłów Zjednoczonej Prawicy zagłosowało przeciwko Funduszowi Odbudowy

20 posłów Zjednoczonej Prawicy, wbrew rządowi, zagłosowało przeciwko Funduszowi Odbudowy. Byli to połowie Solidarnej Polski oraz trzech innych polityków niezwiązanych ze Zbigniewem Ziobro.

Lider Solidarnej Polski, Zbigniew Ziobro, a także posłowie tej partii od dawna zapowiadali sprzeciw wobec Funduszu Odbudowy. I jak zapowiadali, tak też zrobili.

– Solidarna Polska głosowała przeciwko decyzji o ratyfikacji. Warto być w polityce konsekwentnym i wiarygodnym – zaznaczył minister Zbigniew Ziobro.

Powodów, dla których Solidarna Polska zagłosowała przeciw, było kilka. W czasie debaty posłowie tej partii nie mieli możliwości przedstawienia swoich argumentów. Marszałek Sejmu, Elżbieta Witek, nie pozwoliła zabrać głosu  Zbigniewowi Ziobrze. Argumenty przedstawiono na konferencji prasowej już po głosowaniach.

– Pierwszym elementem szeroko dyskutowanym było rozporządzenie warunkujące wypłatę od tzw. praworządności; rozporządzenie, które de facto ogranicza polską suwerenność – wskazał wiceminister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta.

Sebastian Kaleta zwrócił uwagę, że rozporządzenie zawiera możliwość permanentnego szantażowania Polski przez Komisję Europejską. Szantaż ten już dotyczy reformy wymiaru sprawiedliwości. Wkrótce może wymuszać uznanie za małżeństwa związki osób homoseksualnych i nadanie im prawa do adopcji.

Brak zgody Polski na te rozwiązania może grozić zablokowaniem unijnych pieniędzy. Na ograniczanie suwerenności Polski wskazał minister Michał Wójcik.

– Czy dojdzie do powstania wspólnego długu, czy nie. Jeżeli tak, czy będzie to rodziło odpowiedzialność solidarną? Oznaczałoby to, że polscy obywatele będą płacić za długi wygenerowane przez inne państwa – zauważył minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Michał Wójcik.

Wśród powodów głosowania przeciw ustawie ratyfikacyjnej były też ambicjonalne spory w Zjednoczonej Prawicy. Przeciw ratyfikacji ustawy zezwalającej na uruchomienie Funduszu Odbudowy głosowało 17 posłów Solidarnej Polski oraz troje innych posłów z klubu PiS, w tym Anna Siarkowska.

„Głosowałam przeciwko tzw. KPO, bo jestem za polską racją stanu. Jestem przeciwko obciążaniu Polaków nowymi podatkami, które będą szły bezpośrednio do budżetu UE; przeciwko koncepcji UE jako superpaństwa z budżetem niezależnym od składek państw członkowskich – napisała na Twitterze Anna Siarkowska z PiS.

Głosowanie przeciw ustawie ratyfikacyjnej było złamaniem dyscypliny klubowej, za co dla trójki posłów spoza Solidarnej Polski będą kary – oświadczył przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS, Ryszard Terlecki.

– Będziemy się nad tym zastanawiać, kierownictwo partii spotka się pewnie na początku tygodnia – powiedział wicemarszałek Sejmu, Ryszard Terlecki.

Mimo toczącego się sporu o suwerenność Zjednoczonej Prawicy nie grodzi rozpad. Między PiS a Solidarną Polską jest więcej wspólnych punktów niż różnic – zauważył Marcin Schmidt, politolog.

– Dużo bliżej jest SP do PiS niż Lewicy, PSL czy Hołowni, którzy poparli Fundusz Odbudowy, ale w innych kwestiach światopoglądowych PiS-u nie poprą – powiedział Mateusz Schmidt.

Zjednoczona Prawica utrzymuje większość w Sejmie. Przewagę ma jednak niewielką, którą łatwo można utracić. Na razie sfinalizowane nie zostały też rozmowy PiS-u z Kukiz‘15.

TV Trwam News

drukuj