125 mln zł dla mediów przychylnych Tuskowi

Do mediów przychylnych rządowi Donalda Tuska, w ciągu pięciu lat ze wszystkich ministerstw ,popłynęło blisko 125 mln zł. Co ciekawe wydano je na reklamę.

„Gazeta Wyborcza” dostała ponad połowę wszystkich środków przeznaczanych przez rząd PO-PSL na ten cel. Na drugim miejscu uplasował się dziennik „Rzeczpospolita”. Jeżeli chodzi o stacje telewizyjne to  najwięcej pieniędzy pozyskała TVP.

Jednak w ubiegłym roku ministerstwa zamówiły w całej Grupie TVN ogłoszenia i reklamy za prawie 6,5 miliona złotych. Dla porównania TVP – 3,8 mln a Polsat – 3,6 mln zł.

Parlamentarny Zespół ds. Obrony Wolności Słowa opublikował raport: „Wydatki KPRM i ministerstw na ogłoszenia i komunikaty w środkach masowego przekazu w latach 2008 – 2012”. Politycy zapowiedzieli, że zwrócą się do NIK, a później być może do prokuratury o wyjaśnienia ws. przeznaczania publicznych pieniędzy na ogłoszenia w wybranych mediach.

Poseł Adam Kwiatkowski, przewodniczący zespołu przedstawił, które z resortów wydały najwięcej pieniędzy. Szczególną uwagę zwrócił na Ministerstwo Zdrowia, które w 2008 roku wydał niespełna 45 tysięcy złotych. Jednak już w roku 2012 ta kwota wzrosła do ponad 7,8 mln zł.

– Najwięcej środków na ogłoszenia zostało wydanych przez ministra edukacji narodowej. Jest to ponad 25 mln zł w tym okresie, później ministerstwo środowiska, rolnictwa, zdrowia, transportu dopiero później Ministerstwo Skarbu. W Ministerstwie Zdrowia w zeszłym roku nastąpił dwukrotny wzrost w stosunku do roku poprzedniego. To resort, który cierpi na brak pieniędzy, wiemy o tym, że brakuje środków na kontrakty, wiemy o tym, że często pod koniec roku ludzie muszą czekać do rozpoczęcia następnego roku z rozpoczęciem swoich kuracji – powiedział poseł Adam Kwiatkowski.

Poseł Stanisław Pięta odnosząc się do raportu stwierdził, ze obóz rządzący pompuje media o profilu wyraźnie lewicowym i to zarówno jeśli chodzi o dzienniki i tygodniki. Zaproponował także skierowanie zawiadomienie prokuratury w tej sprawie.

– W mojej ocenie jest to materiał, który powinien być punktem wyjścia do śledztwa prowadzonego przez prokuraturę. Sugeruję wysłanie tych materiałów do prokuratury w kontekście art. 231 kodeksu karnego. Wszystkie decyzje są podejmowane przez konkretnych urzędników, każde zamówienie na ogłoszenie prasowe czy jakiś materiał telewizyjny. Tam jest podpis urzędnika i to powinno być przeanalizowane w kontekście rzeczywistych potrzeb informacyjnych – dodaje poseł Stanisław Pięta.

Posłowie z Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Wolności Słowa zwrócili także uwagę na rażące dysproporcje w wydawaniu publicznych pieniędzy np. w Gazecie Wyborczej i Naszym Dzienniku, czy innych katolickich wydawnictwach.

– Rząd wspiera media, które go wspierają i odcinają od informacji tych obywateli, którzy z tych tytułów nie korzystają. To też jest ważne żebyśmy o tym mówili. Znaczna część społeczeństwa jest odcięta od możliwości uzyskania jakichś informacji. Można byłoby powiedzieć, że jest czarna lista tych których się nie zauważa, a co ciekawe oni bardzo często mają olbrzymią sprzedawalność. To też o czymś świadczy. One wszystkie mają jeden wspólny mianownik, że dążą do prawdy i mówią rzeczy często, które są dla rządu niewygodne – podkreśla poseł Adam Kwiatkowski.

 

RIRM

drukuj