1 marca – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Walczyli z komunistami o wolną Polskę. Przez lata zesłani na zapomnienie. Teraz powracają jako niezłomni bohaterowie. 1 marca będziemy obchodzić Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Po II wojnie światowej Żołnierze Wyklęci walczyli z komunistami o suwerenną, niepodległą i chrześcijańską Polskę. Byli przez władze komunistyczne prześladowani oraz torturowani. Wielu z nich zapłaciło za swoją walkę życiem. Rodziny Żołnierzy Niezłomnych przez dziesięciolecia były traktowane jako obywatele drugiej, a nawet trzeciej kategorii. Od kilku lat z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych organizowane są wydarzenia upamiętniające naszych bohaterów.

– Niezależnie od tego, czy jest pandemia, czy się cokolwiek dzieje, pamięć powinniśmy kultywować i przekazywać młodym pokoleniom w każdej formule czy to za pośrednictwem mediów społecznościowych, czy tradycyjnych – zaznacza Artur Kosicki, marszałek województwa podlaskiego.

Czy też – jak mówi marszałek województwa podlaskiego – poprzez wywieszenie banneru upamiętniającego Żołnierzy Niezłomnych. Takie banery przedstawiające ppłk Łukasza Cieplińskiego znalazły się na ulicach Białegostoku.

Urszula Gierasimiuk z Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku podkreśla, że ppłk Łukasz Ciepliński to postać, która pokazuje drogi polskiego żołnierza, począwszy od służby w Wojsku Polskim jeszcze przed wybuchem wojny światowej.

– Następnie wzięcie udziału 1 września w obronie Rzeczpospolitej Polskiej. Po przegranej kampanii wrześniowej przejście do konspiracji, i ostatecznie ppłk Łukasz Ciepliński był prezesem Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość – ostatniego takiego zarządu – wskazuje Urszula Gierasimiuk.

W 2021 roku przypada 70. rocznica zamordowania członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Z kolei Stowarzyszenie Patriotyczne „Grupa Wschód” przygotowało wystawę ryngrafów – mówi Andrzej Bieluczyk ze [stowarzyszenia „Grupa-Wschód”] 

– Wystawę zaprezentujemy 1 marca wieczorem w kościele w Niewodnicy. Po Mszy św.  będzie krótki wykład i zaprezentujemy wystawę tak, aby wierni po Mszy św. mogli w bezpieczny sposób obejrzeć wystawę – wskazuje Andrzej Bieluczyk.

Co roku 1 marca organizowany był największy bieg pamięci Żołnierzy Wyklętych na 1963 metry. To odwołanie do roku, w którym zginął ostatni, poległy w walce Żołnierz Wyklęty – Józef Franczak ps. „Lalek”.

W 2020 roku wzięło w nim udział ponad 75 000 uczestników z 370 miast. Bieg odbywał się także w 9 miastach zagranicznych. W tym roku z powodu pandemii został przesunięty na 16 maja. Organizatorzy zorganizowali jednak bieg, by oddać krew.

– To jest też ofiara bliska Żołnierzom Niezłomnym. Oni oddawali za nas krew i my też możemy to zrobić. Każdy z nas jest beneficjentem wielkiego banku krwi. Każdy z nas ma kogoś, komu krew uratowała życie albo zdrowie i każdy z nas jest dłużnikiem banku, z którego czerpiemy życie – zaznacza Barbara Konarska, rzecznik [Tropem Wilczym – Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych] 

Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Katowicach na cmentarzu komunalnym przy ul. Murckowskiej w poniedziałek zostanie poświęcony pomnik „Gloria Victis”. Upamiętnia on żołnierzy i członków powojennych organizacji niepodległościowych, ofiar zbrodni sądowych reżimu komunistycznego.

– Od dłuższego czasu poszukiwaliśmy godnego miejsca, gdzie mogliby spocząć. Stąd narodził się pomysł, żeby zbudować miejsce, gdzie będziemy mogli kumulować groby i zrobić porządną i godną kwaterę. Dlatego zaczęliśmy od wybudowania pomnika w centrum kwatery. Po bokach będą się rozchodzić pojedyncze groby Żołnierzy Niezłomnych – podkreśla Jan Kwaśniewicz z IPN w Katowicach.

Instytut prowadzi szereg badań poświęconych żołnierzom antykomunistycznego podziemia. Jednym z miejsc, gdzie władze komunistyczne mordowały żołnierzy, było więzienie na Rakowieckiej w Warszawie. To tam po sfingowanych procesach zamordowani zostali generał August Fieldorf „Nil”, rotmistrz, a obecnie płk Witold Pilecki, ppłk Łukasz Ciepliński, czy ppłk Zygmunt Szendzielarz ps. „Łupaszka”. Miejsc katowni polskich żołnierzy było jednak znacznie więcej.

TV Trwam News

drukuj