Żył cały dla Ojczyzny
Ks. kard. Józef Glemp, Prymas Polski:
To była postać wielkiej wagi i bardzo mi żal, że z tego świata odszedł człowiek o nieprzeciętnej dynamice polskości, którą miał w sobie – powiedział, wspominając Kapelana Rodzin Katyńskich, ks. kard. Glemp. – Ksiądz Peszkowski żył cały dla Ojczyzny – podkreślił. Dodał, że śmierć Księdza Prałata z całą pewnością „wywoła dużo refleksji zarówno wśród duchowieństwa, jak i wszystkich ludzi kochających Polskę”.
– Jako kapłan bardzo gorliwie służył w Stanach Zjednoczonych, wykładając język polski w polskim seminarium w Orchard Lake pod Detroit – przypomniał ks. kard. Glemp, dodając, że ks. Peszkowski „robił dla Polski, co tylko mógł: zbierał pamiątki, mówił i pisał o Ojczyźnie”. Ksiądz Prymas przypomniał także, że w okresie PRL na Zachodzie dość powszechna była opinia, by Polacy nie przyjeżdżali do kraju, dopóki pozostaje on pod władzą komunistów. – Prymas Wyszyński był innego zdania: Polska jest jedna, trzeba do niej przyjeżdżać, a komunizm jest przejściowy. Podobnie myślał ks. Peszkowski, który często przyjeżdżał do Polski, a jego wizyty były bardzo owocne – podkreślił ks. kard. Glemp. – Ksiądz Zdzisław wiedział, że trzeba rozsianą po świecie Polonię przybliżać do tego ducha, który jest w Polsce, w polskim Kościele, zwłaszcza przy Prymasie Wyszyńskim – zwrócił uwagę ks. kard. Glemp.
Prymas Polski z uznaniem wspomniał też ogromną pracę, jaką wykonał ks. Peszkowski już po powrocie do Polski w 1994 roku – zostając Kapelanem Rodzin Katyńskich i szerząc wiedzę na temat zbrodni, organizując po latach godny pochówek polskich oficerów.
