Związek Sowiecki i zamachna Jana Pawła II

Mimo że od zamachu
na Ojca Świętego Jana Pawła II minie niedługo 25 lat, wokół tego dramatycznego
wydarzenia jest nadal więcej znaków zapytania niż potwierdzonych
faktów. Od początku rozważane były różne wersje co do tego, kto był prawdziwym
mocodawcą Ali Agcy. Wymieniano tu m.in. sowieckie KGB i bułgarskie służby specjalne.
Żaden z tych śladów nie został do końca potwierdzony. Ostatnio jednak powróciła
w światowych mediach informacja, że zamach przeprowadzony został na rozkaz rządu
Związku Sowieckiego. Tak wynika z raportu przygotowanego przez komisję śledczą
parlamentu włoskiego.
Przewodniczący komisji senator Paolo Guzzanti powiedział, iż "komisja jest
całkowicie przekonana, że przywódcy Związku Sowieckiego powzięli decyzję usunięcia
Papieża Jana Pawła II. Polecenie zostało wydane tajnym służbom wojskowym, by
podjęły wszystkie potrzebne kroki w celu dokonania wyjątkowo ciężkiej zbrodni".
W tej wersji pojawia się też wątek bułgarskich służb specjalnych, podporządkowanych
całkowicie Sowietom. Odegrały one dywersyjną rolę, żeby ukryć inspirację i decydujący
udział Związku Sowieckiego. Rozdział o śladzie KGB w zamachu na Ojca Świętego
jest częścią raportu tzw. komisji Mitrochina, starszego archiwisty sowieckiego,
który w 1992 r. zbiegł do Anglii.
Przypomnijmy: Mehmet Ali Agca dokonał zamachu 13 maja 1981 r., został schwytany
i skazany za usiłowanie morderstwa. W tym czasie w Polsce "Solidarność" rozpoczęła "przewracanie
kostek domina", co doprowadziło do upadku komunizmu we wschodniej Europie
w 1989 r., do czego bardzo przyczynił się Jan Paweł II.
Na rozprawie w 1989 r. prokurator włoski nie mógł skutecznie udowodnić, że działając
na rozkaz Związku Sowieckiego, bułgarskie służby specjalne wynajęły Agcę do dokonania
zabójstwa Papieża. Oczywiście, władze w Sofii nie przyznały się do tego. Sam
Ojciec Święty w czasie swej pielgrzymki do Bułgarii powiedział, że nigdy nie
wierzył w "bułgarski ślad". Również w swojej ostatniej książce "Pamięć
i tożsamość" Jan Paweł II podkreślił, że jest przekonany, że zamach dokonany
został według planów i na zamówienie kogoś innego.
W 2005 r. włoska komisja parlamentarna obu izb wznowiła dochodzenie w sprawie
zamachu. Na jej czele stanął senator Paolo Guzzanti. W jego dyspozycji jest ciekawe
zdjęcie z 13 maja 1981 r. Przedstawia ono Siergieja Antonowa, stojącego obok
Agcy na placu św. Piotra w czasie zamachu. Antonow był wówczas oficjalnie zatrudniony
w biurze bułgarskich linii lotniczych. Do dziś zaprzecza, jakoby miał udział
w zamachu na Ojca Świętego.
Mehmet Ali Agca (urodzony w 1958 r.), członek nacjonalistycznej organizacji "Szare
Wilki", odbył we Włoszech 19 lat więzienia, a następnie 5 lat w Turcji za
zabójstwo w 1979 r. Abdi Ipekci, redaktora "Miliyet", lewicowego pisma.
Zwolnienie go z tureckiego więzienia zostało zakwestionowane przez Sąd Najwyższy
i 20 stycznia 2006 r. Agca trafił ponownie za kratki. Sędziowie uznali, że okres
więzienia we Włoszech nie może być zaliczany jako kara dożywocia za morderstwo
dziennikarza w Turcji, i dlatego Agca nie może być zwolniony przed 2010 rokiem.
Zamach na Ojca Świętego stał się tematem wielu książek, w tym również sensacyjnych,
gdzie niemożliwe jest odróżnienie prawdy od fikcji. Na przykład Tom Clancy opublikował
w 2002 r. książkę pod tytułem "Czerwony królik" ("Red Rabbit"),
w której miał opisać, jaką rolę odegrało KGB w planowaniu i dokonaniu zamachu
na Jana Pawła II. Natomiast Edward Herman w swojej książce "Bulgarian Connection" ("Bułgarski
ślad") twierdzi, że Michael Ledeen, agent CIA, neokonserwatysta zamieszany
w skandal Iran-contras za czasów prezydenta Reagana, miał powiązania z lożą masońską
P2 i z wywiadem izraelskim. Herman uważał, że służby tajne Bułgarii odegrały
ważną rolę w zamachu na Jana Pawła II.
Włoski sędzia Ferdinando Imposimato, który prowadził śledztwo w sprawie zamachu
na Jana Pawła II, twierdzi, że w latach 1997-2000, po wyroku sądu włoskiego,
Agca powiedział o udziale KGB i Bułgarów. Po rewelacjach, że służby specjalne
Włoch przesłuchiwały Agcę, adwokat Antonio Marini powiedział: "Agca manipulował
nami wszystkimi, opowiadał setki kłamstw, ciągle podając inne wersje, przez co
zmusił władze włoskie do przeprowadzania dziesiątków śledztw".
Po zamachu Jan Paweł II prosił o modlitwę "za mego brata, któremu przebaczyłem".
Ojciec Święty odwiedził Agcę w więzieniu w 1983 r., w 1987 r. przyjął jego matkę,
a w dziesięć lat później jego brata Adnana. Wiadomo, że Agca prosił o pozwolenie
na udział w uroczystościach pogrzebowych Jana Pawła II. Władze tureckie odrzuciły
jego prośbę.

prof. Iwo Cyprian Pogonowski Sarasota, USA
www.pogonowski.com

drukuj