„Zło dobrem zwyciężaj”

Dziś liturgiczne wspomnienie błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki –
męczennika, niezłomnego świadka wiary i prawdy zamordowanego 19 października
1984 roku przez funkcjonariuszy SB.

O godzinie 18.00 Eucharystii w kościele pod wezwaniem św. Stanisława Kostki w Warszawie i Sanktuarium Błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki przewodniczył będzie ks. kard. Kazimierz Nycz, Metropolita Warszawski.
Msza św. będzie transmitowana w Radiu Maryja i TV Trwam.
Przed Mszą św. o godz. 17.00 ks. dr hab. Tomasz Kaczmarek, postulator w procesie beatyfikacyjnym ks. Jerzego, wygłosi wykład nt. „Błogosławiony Ksiądz Jerzy – obecność w życiu Kościoła”. O godz. 17.30 rozpoczną się powitania pocztów sztandarowych.

Jak powiedział ks. Tadeusz Bożełko – proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie na zakończenie uroczystości będzie otwarty i poświęcony Ośrodek Dokumentacji Życia i Kultu Błogosławionego Jerzego Popiełuszki.

 

Dekretem Metropolity Warszawskiego, ks. kard. Kazimierza Nycza, w liturgiczne wspomnienie Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki uzyskać można w żoliborskim Sanktuarium odpust zupełny.
Wczoraj w Kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie na Żoliborzu – Sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki spotkali się dawni alumni księża-żołnierze wcielani do wojska w latach 1950 – 1980 przez władze komunistyczne. Eucharystii transmitowanej w Radiu Maryja przewodniczył ks. bp Józef Guzdek, Ordynariusz Polowy Wojska Polskiego. Homilię wygłosił ks. abp Sławoj Leszek Głódź – Metropolita Gdański, alumn-żołnierz w latach 1965-67.

Jednym z kapłanów wcielonych do wojska przez system komunistyczny był także błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko. Otrzymał wezwanie na początku drugiego roku studiów. Zasadniczą służbę wojskową odbywał w latach 1966 – 1968, w specjalnej jednostce dla kleryków w Bartoszycach, gdzie wielokrotnie był szykanowany za odważną postawę w obronie swoich przekonań religijnych.
W zeszła niedzielę w żoliborskim Sanktuarium wspominana była 45 rocznica obłóczyn kleryckich ks. Jerzego.

Natomiast dziś w Toruniu zostanie odsłonięty pomnik bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Stanie w sąsiedztwie brzegu Wisły i starego miasta w Toruniu. W pobliżu tego miejsca zatrzymali się oprawcy ks. Jerzego, w trakcie ucieczki z miejsca uprowadzenia.

Figura kapłana, razem z podstawą, mierzy około pięć metrów. Pomnik ukazuje stojącą sylwetkę ks. Popiełuszki, z rozwartymi ramionami, z których zwisają zerwane sznury. U stóp figury znajdzie się dewiza „Zło dobrem zwyciężaj”. Z prawej strony cokołu umieszczono napis: „Nie ma Kościoła bez krzyża. Nie ma ofiary, uświęcenia i służby bez krzyża. Nie ma trwania i zwycięstwa bez krzyża. Każdy, kto w słusznej sprawie zwycięża, zwycięża przez krzyż i w krzyżu” (fragment z homilii ks. Jerzego Popiełuszki z 26 września 1982 r.)

Uroczystość odsłonięcia, którą zaplanowano na wieczór, poprzedzi Eucharystia o godz. 17 w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.
Mszy św. będzie przewodniczył ks. bp. Andrzej Suski- pasterz kościoła Toruńskiego. Po niej orszak uczestników uroczystości przejdzie pod pomnik, który znajduje się na skwerze przy al. Jana Pawła II.

W sąsiedztwie tego miejsca ksiądz Jerzy Popiełuszko próbował się uwolnić z rąk oprawców. Pomnik jest znakiem człowieka wolnego – powiedział ks. Józef Nowakowski – Diecezjalny Duszpasterz Ludzi Pracy, Wiceprzewodniczący Komitetu Budowy Pomnika ks. Jerzego Popiełuszki w Toruniu

Autorem projektu pomnika w Toruniu jest prof. Kazimierz Gustaw Zemła, który zrzekł się sie honorarium należnego z tego tytułu.
Prace rzeźbiarskie wykonał Paweł Pietrusiński, a prace odlewnicze Marek Żebrowski.

 

* * *

Biografia bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Ksiądz Jerzy Popiełuszko urodził się 14 września 1947 roku we wsi Okopy koło Suchowoli na Podlasiu. Jego rodzice, Marianna i Władysław, prowadzili gospodarstwo rolne.

Od 1961 roku Jerzy uczy się w liceum w Suchowoli. W szkole nauczyciele charakteryzowali Go jako ucznia przeciętnie zdolnego, ale ambitnego. Typ samotnika. Od dzieciństwa był ministrantem. O tym, że odpowiedział na powołanie kapłańskie, powiadomił w czasie balu maturalnego. Po maturze w 1965 roku wstępuje do Wyższego Seminarium Duchownego w Warszawie.

Na początku drugiego roku studiów został wcielony do wojska. W latach 1966-68 odbył zasadniczą służbę wojskową w specjalnej jednostce dla kleryków w Bartoszycach. Przypomnijmy, że wcielanie kleryków do wojska (wbrew umowie państwa z Kościołem z 1950 r.) było szykaną władz komunistycznych wobec Kościoła i niepokornych biskupów. Planowano, że poprzez przemyślny system indoktrynacji prowadzonej przez wyselekcjonowaną kadrę oficerów uda się skłonić kleryków do porzucenia studiów w seminariach. Kleryk – żołnierz Jerzy Popiełuszko wyróżniał się wielką odwagą w obronie swoich przekonań, co powodowało różne szykany.

Po powrocie z wojska kleryk Jerzy ciężko zachorował. Odtąd do końca życia będzie borykał się z kłopotami zdrowotnymi.

28 maja 1972 r. został kapłanem, przyjąwszy święcenia z rąk Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Na obrazku prymicyjnym zapisał znamienne słowa: „Posyła mnie Bóg, abym głosił Ewangelię i leczył rany zbolałych serc”.

Ks. Jerzy pełnił posługę kapłańską w parafiach: p.w. Św. Trójcy w Ząbkach i p.w. Matki Bożej Królowej Polski w Aninie oraz p.w. Dzieciątka Jezus na Żoliborzu. W posłudze duszpasterskiej szczególnie upodobał sobie pracę z dziećmi i młodzieżą. Niestety kłopoty ze zdrowiem nasiliły się. W styczniu 1979 ks. Jerzy zasłabł w czasie odprawiania Mszy Św. Po kilkutygodniowym pobycie w szpitalu nie wrócił już do zwyczajnej pracy wikariusza.

W roku akademickim 1979/80 pracował w Duszpasterstwie Akademickim Św. Anny. Prowadził konwersatorium dla studentów medycyny.

Z końcem roku 1978 Ks. Jerzy został mianowany duszpasterzem średniego personelu medycznego. Odtąd co miesiąc odprawiał Mszę Św. w kaplicy Res Sacra Miser. Dzięki Jego zaangażowaniu te modlitewne spotkania stworzyły wspólnotę formacyjną łączącą bardzo wielu ludzi, szczególnie pielęgniarki. To oni między innymi organizowali – w 1979 r. – ochotniczą służbę medyczną w czasie I Pielgrzymki Ojca Świętego do Ojczyzny. Ostatnim miejscem pracy ks. Jerzego, od 20 maja 1980 r., była parafia p.w. Św. Stanisława Kostki. Jako rezydent prowadził duszpasterstwo średniego personelu medycznego, a od sierpnia 1980 r. zaangażował się w powstające Duszpasterstwo Ludzi Pracy. W październiku 1981 r. został mianowany diecezjalnym duszpasterzem służby zdrowia i kapelanem Domu Zasłużonego Pracownika Służby Zdrowia przy ul. Elekcyjnej 37. Co tydzień będzie odprawiał Mszę Św. w kaplicy, którą sam po części urządził.

Czasem przełomu w życiu Ks. Jerzego stało się lato 1980 r. Niedziela 31 sierpnia… Delegacja strajkujących hutników prosi Księdza Kardynała Wyszyńskiego o przybycie księdza do huty. Kapelan Księdza Prymasa przyjechał do kościoła Św. Stanisława Kostki. W zakrystii zwrócił się z prośbą do ks. Czarnoty, który jednak przygotowywał się do odprawiania Mszy Św. Wtedy zgłosił się ks. Popiełuszko. Oto jak sam Ks. Jerzy wspomina wydarzenia tego dnia: „Tego dnia i tej Mszy św. nie zapomnę do końca życia. Szedłem z ogromną tremą. Już sama sytuacja była zupełnie nowa. Co zastanę? Jak mnie przyjmą? Czy będzie gdzie odprawiać? Kto będzie czytał teksty? Śpiewał? Takie, dziś może naiwnie brzmiące pytania, nurtowały mnie w drodze do fabryki. I wtedy przy bramie przeżyłem pierwsze wielkie zdumienie. Gęsty szpaler ludzi – uśmiechniętych i spłakanych jednocześnie. I oklaski. Myślałem, że ktoś ważny idzie za mną. Ale to były oklaski na powitanie pierwszego w historii tego zakładu księdza przekraczającego jego bramy. Tak sobie wtedy pomyślałem – oklaski dla Kościoła, który przez trzydzieści lat wytrwale pukał do fabrycznych bram. Niepotrzebne były moje obawy – wszystko było przygotowane: ołtarz na środku placu fabrycznego i krzyż, który potem został wkopany przy wejściu, przetrwał ciężkie dni i stoi do dzisiaj otoczony cięgle świeżymi kwiatami, i nawet prowizoryczny konfesjonał. Znaleźli się także lektorzy. Trzeba było słyszeć te męskie głosy, które niejednokrotnie przemawiały niewyszukanymi słówkami, a teraz z namaszczeniem czytały święte teksty. A potem z tysięcy ust wyrwało się jak grzmot: Okazało się, że potrafią też i śpiewać o wiele lepiej niż w świątyniach.”

Od tego spotkania przy ołtarzu rozpoczęła się duchowa przyjaźń hutników z Ks. Jerzym. O godz. 10.00, co niedziela, odprawiał dla nich Mszę Św. Spotykał się z nimi regularnie, co miesiąc. Zorganizował swoistą „szkołę” dla robotników. Prowadził dla nich katechezę, ale także poprzez cykle wykładów chciał pomóc im zdobyć wiedzę z różnych dziedzin – historii Polski i literatury, społecznej nauki Kościoła, prawa, ekonomii, a nawet technik negocjacyjnych. Do ich prowadzenia zapraszał specjalistów. Uczestnicy tych niezwykłych zajęć – robotnicy z największych warszawskich fabryk – mieli specjalne indeksy, a nawet zdawali kolokwia.

Ks. Jerzy Popiełuszko uczestniczył we wszystkim, co było radością czy smutkiem hutników. 25 kwietnia 1981 r. odbyła się podniosła uroczystość poświęcenia sztandaru „Solidarności” Huty „Warszawa”. Mszę Św. celebrował Ks. Biskup Zbigniew Kraszewski. Tydzień później, Ksiądz Biskup odwiedził hutników w ich zakładzie. Po wprowadzeniu stanu wojennego Ks. Popiełuszko organizuje liczne działania charytatywne. Wspomaga ludzi prześladowanych i skrzywdzonych. Uczestniczy w procesach tych, którzy byli aresztowani za przeciwstawianie się prawu stanu wojennego. Organizuje również rozdział darów, które są przywożone z zagranicy. Od 28 lutego 1982 r. celebruje Msze Św. za Ojczyznę i wygłasza kazania patriotyczno-religijne (było ich razem 26), w których – przez pryzmat Ewangelii i nauki Kościoła – interpretuje moralny wymiar bolesnej współczesności. We wrześniu 1983 roku Ks. Jerzy zorganizował pielgrzymkę robotników Huty „Warszawa” na Jasną Górę. Za rok do Częstochowy będą pielgrzymować już robotnicy z różnych części Polski. Idea Ks. Jerzego przerodziła się w coroczną ogólnopolską Pielgrzymkę Ludzi Pracy na Jasną Górę w trzecią niedzielę września.

Działalność Księdza Jerzego sprawia, że staje się On celem niewybrednych ataków władz. Mnożą się zdarzenia, mające służyć zastraszeniu powszechnie szanowanego kapłana, także poprzez powodowanie zagrożenia jego życia. Dwukrotnie włamano się do Jego mieszkania, nieustannie śledzono, niszczono samochód, nieznani sprawcy wrzucili do mieszkania ładunek wybuchowy. Dwukrotnie Ksiądz Popiełuszko uczestniczył w wypadkach samochodowych, które sprawiały wrażenie wcześniej przygotowanych.

Nieustannie wysyłano pisma urzędowe do hierarchów Kościoła z zarzutami, że kazania głoszone w Kościele p. w. Św. Stanisława Kostki „godzą w interesy PRL”. We wrześniu 1983 r. wiceprokurator wojewódzki Anna Jackowska wszczęła śledztwo w sprawie nadużywania wolności sumienia i wyznania na szkodę PRL, a 12 grudnia – postawiono Ks. Jerzemu zarzuty. To rozpoczęło wyjątkowo trudny czas w Jego życiu. Od stycznia do czerwca 1984 roku był przesłuchiwany 13 razy. Raz aresztowany, uwolniony po interwencji Kościoła. Został oskarżony, ale uwolniony od kary na mocy amnestii z 1984 r. Przez wszystkie te dni towarzyszyła Mu modlitwa i pomoc Ks. Teofila Boguckiego, biskupów warszawskich, przyjaciół i parafian. Szczególnie brutalne ataki były związane z oszczerczą kampanią prowadzoną przez ówczesnego rzecznika prasowego rządu Jerzego Urbana (pod pseudonimem Jana Rema).

Jesienią roku 1984 r. sytuacja Ks. Jerzego była bardzo trudna. Wierzył w sens swej posługi, ale czuł się zmęczony ciągłymi atakami, czuł, że grozi mu śmierć. Kłopoty ze zdrowiem i ciągłe napięcie psychiczne przemawiało za tym, aby pomyśleć o jakimś wypoczynku. Stąd pomysł wyjazdu na studia do Rzymu. Ksiądz Prymas pozostawił tę decyzję Ks. Jerzemu. Ten nigdy do końca nie podjął jej. Pozostał w Warszawie. Jak wiemy na podstawie zeznań oskarżonych w procesie toruńskim, upozorowany wypadek samochodowy 13 października w drodze z Gdańska do Warszawy był pierwszym zamachem na życie Ks. Popiełuszki. Drugi zaplanowano na 19 października.

W piątek, 19 października 1984 r. ks. Jerzy zaproszony był do Bydgoszczy, do parafii p.w. Świętych Polskich Braci Męczenników, na spotkanie modlitewne w Duszpasterstwie Ludzi Pracy. Odprawił tam Mszę św., ostatnią – jak się potem okazało – w swoim życiu. Nie wygłosił kazania, ale po Mszy św. poprowadził rozważania bolesnych tajemnic Różańca św. Mówił wtedy: Tylko ten może zwyciężać zło, kto jest sam bogaty w dobro, kto dba o rozwój i wzbogacenie siebie tymi wartościami, które stanowią o ludzkiej godności dziecka Bożego.(…)Zwyciężać zło dobrem to zachować wierność prawdzie. Rozważania zakończył zdaniem: Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy.

Ks. Jerzy nie chciał zostać na noc w Bydgoszczy, mimo nalegań gospodarzy. Postanowił wracać wieczorem do Warszawy. W sobotę o ósmej rano miał odprawić Mszę św. w kościele św. Stanisława Kostki.

Na drodze do Torunia, niedaleko miejscowości Górsk, samochód ks. Popiełuszki, prowadzony przez Waldemara Chrostowskiego, został zatrzymany przez umundurowanych milicjantów ruchu drogowego. W rzeczywistości byli to funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa. Waldemar Chrostowski został zmuszony do oddania kluczyków od auta i przejścia do milicyjnego Fiata 125p, gdzie skuto go kajdankami. W tym czasie Grzegorz Piotrowski i Waldemar Chmielewski chwycili ks. Jerzego za rękawy sutanny i wyciągnęli z samochodu. Ogłuszyli go silnym uderzeniem w głowę, zakneblowali usta i wrzucili do bagażnika. Szybko odjechali. W czasie jazdy Waldemar Chrostowski wyskoczył z pędzącego samochodu i natychmiast zaczął szukać pomocy.

Dalszy bieg wydarzeń, które nastąpiły tej nocy, znany jest jedynie z zeznań zabójców i wyników sekcji zwłok ks. Jerzego. Przez cały czas po porwaniu ks. Popiełuszko przewożony był w zamkniętym bagażniku Fiata 125 p. Miał związane ręce i nogi oraz usta zakneblowane kawałkiem ręcznika, a następnie zalepione plastrem o szerokości 5 cm, dwukrotnie owiniętym wokół głowy. Na szyję w trakcie tortur założono mu pętlę ze sznura, którego końce zawiązano na podkurczonych z tyłu nogach. W ten sposób, przy próbie ich prostowania, sznur naprężał się i pętla zaciskała się na szyi. Do nóg ks. Jerzego oprawcy przywiązali ważący ok. 11 kg worek z kamieniami.

Przed Toruniem funkcjonariusze SB zauważyli, że pokrywa bagażnika zaczyna się wyginać. Zjechali więc w leśną drogę, wyciągnęli ks. Jerzego z bagażnika i bili go do utraty przytomności. Prawdopodobnie wtedy związali go tak, aby uniemożliwić mu jakiekolwiek ruchy. Ponownie zatrzymali się pod Włocławkiem, w połowie tamy na Wiśle. Tam wszyscy trzej: Grzegorz Piotrowski, Waldemar Chmielewski i Leszek Pękala wyciągnęli z samochodu skatowanego ks. Jerzego i w zawiązanym foliowym worku wrzucili go – między czwartym a piątym filarem zapory – do Wisły.

Wiadomość o porwaniu ks. Jerzego dotarła do parafii św. Stanisława Kostki na drugi dzień rano, w sobotę 20 października. Oficjalny komunikat o uprowadzeniu kapłana podano dopiero w wieczornym wydaniu „Dziennika Telewizyjnego”. Krótko po nim w kościele na Żoliborzu zgromadziło się kilka tysięcy ludzi. O godz. 22.00 modlili się podczas Mszy św. odprawionej w intencji szczęśliwego powrotu ks. Jerzego. Przez kolejne dni w kościele św. Stanisława Kostki trwało całodobowe modlitewne czuwanie. Tymczasem komunistyczne władze rozpoczęły śledztwo w sprawie uprowadzenia ks. Popiełuszki i jego poszukiwania.

W Watykanie, podczas audiencji generalnej 24 października papież Jan Paweł II zwracając się do Polaków odniósł się do kwestii porwania ks. Jerzego. Mówił: Przejęty do głębi tym wydarzeniem wyrażam moją solidarność z Pasterzami i Ludem Bożym Kościoła Warszawskiego. Podzielam słuszny niepokój całego społeczeństwa wobec tego nieludzkiego czynu, który jest wyrazem przemocy dokonanej na kapłanie oraz pogwałceniem, oczywiście, godności i niezbywalnych praw osoby ludzkiej. Apeluję do sumień tych, którzy dopuścili się tego haniebnego czynu i ponoszą zań odpowiedzialność. Was, drodzy Bracia i Siostry, proszę, abyście złączyli się ze mną w modlitwie o rychłe uwolnienie ks. Popiełuszki i jego powrót do pracy duszpasterskiej.

30 października podano informację o odnalezieniu w Zalewie Wiślanym ciała ks. Popiełuszki. Następnego dnia, Jan Paweł II podczas audiencji generalnej mówił do Polaków:Włączmy w naszą modlitwę w szczególności osobę tego Kapłana, którego śmierć wstrząsnęła opinią i sumieniami ludzi w Polsce i na całym świecie(…)Niech wielka moralna wymowa tej śmierci nie zostanie niczym zakłócona, ani przesłoniona.

2 listopada w białostockim Zakładzie Medycyny Sądowejodbyła się identyfikacja zwłok ks. Jerzego, w której uczestniczyli kapłani wydelegowani przez Warszawską Kurię Metropolitalną. Obecny wówczas ks. prałat Grzegorz Kalwarczyk wspominał potem: Całe ciało i twarz robiło wrażenie posiniaczonego.(…)Włosy były zmierzwione i, zdaje się, dużo rzadsze niż za życia. Ks. Kalwarczyk przytaczał też słowa obecnego przy oględzinach lekarza: Stwierdził – relacjonował obecny Kanclerz Kurii Warszawskiej – że w swojej praktyce lekarskiej nigdy nie dokonywał sekcji zwłok, które wewnętrznie byłyby tak uszkodzone, jak było to w przypadku wnętrza ciała ks. Jerzego Popiełuszki.

Wieczorem 2 listopada trumna z ciałem ks. Jerzego przywieziona została do kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Oczekiwały nas dziesiątki tysięcy ludzi – wspomina obecny w ostatniej drodze ks. Jerzego do Warszawy ks. prałat Grzegorz Kalwarczyk, który przewodniczył następnie wieczornej Mszy św. koncelebrowanej w żoliborskiej świątyni przez ponad dwudziestu kapłanów.

Pogrzeb ks. Jerzego Popiełuszki odbył się 3 listopada. Uczestniczyły w nim setki tysięcy ludzi z całej Polski. Ks. prałat Teofil Bogucki, żegnając ks. Jerzego mówił nad jego trumną:Ziemia polska otrzymała nowego bohatera narodowego i nowego męczennika. Na taki pogrzeb, z udziałem Kardynała Prymasa, Biskupów i nieprzeliczonej rzeszy wiernych zasługuje tylko człowiek wielki lub święty. Ocenę zostawiamy Najwyższemu Bogu…

Dwa dni po pogrzebie ks. Jerzego Popiełuszki, 5 listopada 1984 r. papież Jan Paweł II zwracając się do Polaków podczas audiencji generalnej kolejny raz w przeciągu kilku dni wspomniał zamordowanego Kapłana. Mówił wówczas: „Ta śmierć jest także świadectwem. Modlę się za ks. Jerzego Popiełuszkę, jeszcze bardziej się modlę o to, ażeby z tej śmierci wyrosło dobro, tak jak z Krzyża Zmartwychwstanie. Temu już dawałem wyraz(…)i o to się modlę. Niech będzie ta śmierć źródłem nowego życia”.

Tego samego dnia, 5 listopada 1984 r. na ręce Prymasa Polski kard. Józefa Glempa złożona została pierwsza prośba o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Popiełuszki. Podpisało się pod nią 178 pracowników Szpitala Ginekologicznego w Warszawie, którego kapelanem był ks. Jerzy.

To był początek drogi ks. Jerzego Popiełuszki na ołtarze.

W ślad za pierwszym pismem z prośbą o beatyfikację żoliborskiego Kapłana zaczęły napływać kolejne – 19 listopada 1984 r. z inicjatywą wszczęcia procesu beatyfikacyjnego zwrócił się do kard. Józefa Glempa bp Zbigniew Kraszewski, sufragan warszawski wraz z grupą 12 kapłanów diecezjalnych, a tydzień później – 456 studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W 1985 r. – niespełna rok po śmierci ks. Jerzego – bezpośrednio do Sekretariatu Stolicy Apostolskiej wpłynęło 13 940 imiennych próśb z 17 krajów o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Popiełuszki.

Ojciec Święty Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Polski w czerwca 1991 r. w homilii wygłoszonej we Włocławku nawiązał do życia i śmierci ks. Jerzego. Mówił wtedy: „Kulturę europejska tworzyli męczennicy trzech pierwszych stuleci, tworzyli ją także męczennicy(…)i u nas w ostatnich dziesiecioleciach. Tak tworzył ją ksiądz Jerzy. On jest patronem naszej obecności w Europie za cenę ofiary z życia, tak jak Chrystus. Tak jak Chrystus, jak Chrystus ma prawo obywatelstwa w świecie, ma prawo obywatelstwa w Europie dlatego, że dał swoje życie za nas wszystkich. Ma prawo obywatelstwa wśród nas i wśród wszystkich narodów tego kontynentu i całego świata, przez swój krzyż.(…)Trzeba go widzieć i czytać w całej prawdzie jego życia. Trzeba go czytać od strony tego wewnętrznego człowieka (…). Tylko ten właśnie człowiek wewnętrzny mógł być świadkiem, takim świadkiem naszych trudnych czasów, naszego ostatniego dziesięciolecia, jakim był” (7 czerwca 1991 r.).

W październiku 1994 r. przedstawiciele Służby Informacyjnej działającej przy kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu przekazali Prymasowi Polski całą zgromadzoną dokumentację dotyczącą rozwoju kultu prywatnego ks. Jerzego Popiełuszki w Polsce i na świecie. Składały się na nią m. in.: księgi wpisów pielgrzymów przybywających do grobu ks. Jerzego, świadectwa o łaskach doznanych za jego przyczyną, napływające do parafii listy z prośbami o rozpoczęcie jego procesu beatyfikacyjnego oraz informacje dotyczące wydarzeń upamiętniających żoliborskiego Kapłana. Materiał ten, a także rękopisy ks. Jerzego, jego listy, maszynopisy i nagrania kazań, notatki oraz wszelkie artykuły prasowe o ks. Popiełuszce i inne dokumenty zbadała następnie powołana przez kard. Józefa Glempa w październiku 1995 r. Komisja ds. Przygotowania Procesu Beatyfikacyjnego ks. Jerzego Popiełuszki. Zespół teologów, którym kierował ks. prof. Ludwik Królik, przedłożył Prymasowi Polski pozytywną ocenę badanej dokumentacji. Na tej podstawie kard. Józef Glemp przedstawił Konferencji Episkopatu Polski do zaaprobowania wniosek o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego, który biskupi pozytywnie zaopiniowali podczas zebrania plenarnego 3 października 1996 r.

Po uzyskaniu zgody Stolicy Apostolskiej na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Jerzego Popiełuszki w Archidiecezji Warszawskiej, kard. Józef Glemp powołał na postulatora diecezjalnego procesu ks. infułata Zdzisława Króla, wikariusza biskupiego.

Pierwsza publiczna sesja rozpoczynająca w Archidiecezji Warszawskiej proces beatyfikacyjny ks. Jerzego Popiełuszki odbyła się 8 lutego 1997 r. w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie. Prymas Polski dokonał wówczas zaprzysiężenia Trybunału Beatyfikacyjnego. Przez cztery lata jego członkowie gromadzili i porządkowali dokumentację potwierdzającą męczeńską śmierć za wiarę ks. Jerzego. Przesłuchali w tym czasie 41 świadków. Efektem ich pracy był liczący 900 stron dokument zawierający m. in. opinie teologów i biegłych w sprawach archiwalnych i historycznych.

Diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego zamknięto 8 lutego 2001 r. podczas sesji w żoliborskim kościele św. Stanisława Kostki. Uczestniczyli w niej: kard. Józef Glemp, bp Piotr Jarecki i bp Tadeusz Pikus, 40 księży oraz dziesiątki pocztów sztandarowych z całej Polski. Obecna była także p. Marianna Popiełuszko – Mama, rodzeństwo i przyjaciele ks. Jerzego.

Akta procesu przekazane zostały do watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, gdzie 3 maja 2001 r. rozpoczął się drugi etap procesu beatyfikacyjnego Sł. Bożego ks. Jerzego Popiełuszki. Pieczęcie na dokumentach beatyfikacyjnych przesłanych z Polski złamał Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. José Saraiva Martins w obecności abp. Edwarda Nowaka z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych oraz ks. dr. hab. Zbigniewa Kiernikowskiego – rektora Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie, pierwszego postulatora w rzymskim etapie procesu beatyfikacyjnego ks. Jerzego. Po nominacji ks. prof. Kiernikowskiego na biskupa siedleckiego nowym postulatorem został ks. dr Tomasz Kaczmarek z diecezji włocławskiej.

W 2002 r. Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych wydała dekret stwierdzający ważność akt procesu beatyfikacyjnego ks. Jerzego. Od tego momentu trwały prace nad przygotowaniem dokumentu – tzw. Pozycji o Męczeństwie – prezentującego dowody na to, że śmierć zadana została z nienawiści do Kościoła i poniesiona była w obronie wiary i wartości religijnych. Udostępnienie archiwów służb specjalnych PRL umożliwiło odkrycie nowych dokumentów związanych z zabójstwem ks. Jerzego i – po dodatkowych wnikliwych badaniach – dostarczyło kolejnych, niezbitych dowodów jego męczeństwa za wiarę.

Liczącą 1157 stron druku oraz 16 stron dokumentacji fotograficznej pozycję o męczeństwie ks. Jerzego – „Positio super martyrio Servi Dei Georgii Popiełuszko, sacerdotis dioecesani, in odium fidei uti fertur interfecti (÷ 1984)” postulatora ks. dr Tomasz Kaczmarek złożył w czerwcu 2008 r. w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych do dyskusji teologicznej.

Trzy miesiące później, we wrześniu 2008 r. przy grobie ks. Jerzego Popiełuszki modlił się obecny Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, abp Angelo Amato. Zwiedzając muzeum Sługi Bożego nie krył wzruszenia. W księdze pamiątkowej zapisał wtedy: Niech wielki świadek wiary, Jerzy Popiełuszko, będzie wzorem dla wszystkich młodych Polaków. Jego przykład niech żyje wciąż w naszych sercach… Muzeum obecnego Błogosławionego nawiedził ponownie w maju 2009 r., w towarzystwie kard. Williama Josepha Levady, Prefekta Kongregacji Nauki Wiary.

Papież Benedykt XVI, przychylając się do prośby Biskupów polskich i po konsultacji z Prefektem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, abp Angelo Amato w listopadzie 2008 r. podjął decyzję, by proces beatyfikacyjny ks. Jerzego Popiełuszki potraktować jako priorytetowy.

W rezultacie dyskusji teologicznej, która odbyła się w gronie Konsultorów Teologów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, a następnie w Komisji Kardynałów i Biskupów uznano, że ks. Jerzy Popiełuszko jest męczennikiem za wiarę.

19 grudnia 2009 r. papież Benedykt XVI podpisał Dekret o męczeństwie ks. Jerzego Popiełuszki. Był to jeden z 21 dekretów dotyczących beatyfikacji i kanonizacji, pozytywnie zaopiniowanych przez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych, jakie przedstawił Ojcu Świętemu jej Prefekt abp Angelo Amato.

 


www.popieluszko.net.pl

drukuj