Zbrodnia islamskich fanatyków?

Oby męczeńska śmierć ks. bp. Luigiego Padovese przyniosła bogate
owoce dla Kościoła w Turcji. Nadzieję taką wyraził ks. kard. Dionigi
Tettamanzi podczas wczorajszych uroczystości pogrzebowych wikariusza
apostolskiego Anatolii i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Turcji.
Został on zamordowany 3 czerwca br. w tureckim Iskenderun przez
26-letniego muzułmanina Murata Altuna.

Brutalny mord (23
ciosy nożem) dokonany na pochodzącym z Mediolanu ks. bp. Luigim Padovese
nie był dziełem niezrównoważonego psychicznie szaleńca. Wiele wskazuje
na to, że doszło do niego z motywów religijno-politycznych, za którymi
kryje się islamski fundamentalizm. Świadczy o tym kilka podobnych ataków
na katolickich duchownych w Turcji w ciągu ostatnich 4 lat. Znamienne,
że we wszystkich tych przypadkach przedstawiciele policji dość szybko
ogłaszali, że tych „pojedynczych aktów” dopuścili się „niezrównoważeni
psychicznie szaleńcy”, po czym w toku śledztwa wychodziły na jaw ich
powiązania z fundamentalistycznymi ugrupowaniami nacjonalistycznymi czy
islamskimi.
W czasie wczorajszych uroczystości pogrzebowych ks. kard.
Dionigi Tettamanzi podkreślił, ze śp. Luigi Padovese był prawdziwym
uczniem Chrystusa, który dla głoszenia Ewangelii tym, którzy zostali
powierzeni jego pasterskiej opiece, przelał swą krew i złożył ofiarę ze
swego ciała. Arcybiskup Mediolanu dodał, że męczeńska śmierć ks. bp.
Padovese winna wzbudzić szczególną więź z wiernymi Kościoła katolickiego
zamieszkującymi Turcję. Pogrzebową Mszę św. koncelebrowało w
mediolańskiej katedrze ponad 40 biskupów i 200 kapłanów.
Ksiądz
biskup Luigi Padovese został zamordowany 3 czerwca br. we własnym domu w
Iskenderun w Turcji. Zabójcą okazał się 26-letni Murat Altun, kierowca
biskupa, który zadał mu 23 ciosy nożem, a na końcu poderżnął gardło,
wykrzykując słowa: „Zabiłem wielkiego szatana. Allah Akbar!”. Altun
został formalnie oskarżony o morderstwo, zaś przedstawiciele policji
oświadczyli, że człowiek ten jest niezrównoważony psychicznie. Tymczasem
według przeprowadzonych badań psychologicznych był on zupełnie zdrowy.

Staje się jasne, że był to mord z pobudek wprost religijnych i
islamskich – oświadczył kilka dni temu w wypowiedzi dla agencji prasowej
AsiaNews ks. abp Ruggero Franceschini, zwracając uwagę, że również
sposób jego przeprowadzenia wskazuje na czyn rytualny (zabicie
niewiernego) charakterystyczny dla islamskich fundamentalistów. Łaciński
metropolita Smyrny zaapelował do władz o wyjaśnienie prawdy o
zabójstwie ks. abp. Padovese, sprzeciwiając się zarazem ewidentnej
manipulacji opinią publiczną, której usiłuje się wmówić, że zabójca
arcybiskupa był człowiekiem chorym psychicznie. Ksiądz arcybiskup
Franceschini zwrócił uwagę, że kilka dni przed dokonaniem zbrodni
morderca rzeczywiście starał się o lekarskie zaświadczenie o
niepoczytalności, lecz mu go odmówiono, uznając go za zdrowego. Zdaniem
łacińskiego metropolity Smyrny, było to planowe szukanie alibi,
potrzebne do uniknięcia odpowiedniego wyroku po zabójstwie.
Podobnego
zdania są liczni obserwatorzy, którzy przypominają kilka podobnych
ataków na katolickich duchownych w Turcji w ciągu ostatnich 4 lat. Warto
w tym miejscu przypomnieć choćby przeprowadzone w podobny sposób, ale
udaremnione ataki: 11 marca 2006 r. w Mersin na ks. Roberto Ferrariego; 2
lipca 2006 r. w Samsun na ks. Pierre’a Brunissena czy 16 grudnia 2007
r. w Smyrnie na o. Adriano Franchiniego. Z kolei 5 lutego 2006 r. w
kościele w Trabzonie zastrzelony został ks. Andrea Santoro. Sprawcami
wszystkich tych ataków mieli być „niezrównoważeni psychicznie
szaleńcy”…

Sebastian Karczewski

*************************

Ryszard
Czarnecki, europoseł: Tam nie ma wolności religijnej

Turcja jako
jedyny kraj czeka na wejście do UE już blisko pół wieku. Dzieje się tak
głównie z przyczyn ekonomicznych, ale także z powodów nieprzestrzegania
praw człowieka w tym państwie. I nawet jeśli – tak jak się dziś mówi –
ostatnie zabójstwo było dziełem szaleńca, to wpisuje się ono w niechęć
do chrześcijan, która zaowocowała już wieloma zabójstwami.
To
pokazuje nam, że Turcja nie jest dobrym kandydatem do Unii Europejskiej,
gdyż nie przestrzega podstawowego prawa człowieka do wolności
wyznawania religii.

Konrad Szymański, europoseł: To nie jest
dobry kandydat do UE

Turcja w tym stanie przestrzegania praw
wolności religijnej nie jest dobrym kandydatem do Unii Europejskiej.
Choć zabójstwo ks. bp. Padovese bezpośrednio nie obciąża rządu
tureckiego, to trzeba powiedzieć, że jest on bardzo pasywny w zwalczaniu
nienawiści i przemocy wobec wspólnot chrześcijan.
Europosłowie
powinni bardzo skrupulatnie przyglądać się temu, co dzieje się w tym
kraju, także w zakresie przestrzeni wolności religijnej. Ta wolność nie
może zostać poświęcona w imię jakichś innych celów.

not. MP

drukuj