Zboże nie podrożeje

Agencja Rynku Rolnego przewiduje, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy ceny skupu zbóż utrzymają się na obecnym niskim poziomie. Ziarno nie powinno być o wiele droższe, niż przewiduje unijna cena ustalona przy skupie interwencyjnym. Niskie notowania ziarno ma także na giełdach światowych.

– Z uwagi na dużą podaż zbóż paszowych znacznie wyższe mogą być ceny w przypadku ziarna o parametrach konsumpcyjnych – twierdzą eksperci ARR. Powołują się oni także na wyliczenia Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, z których wynika, że w końcu marca 2010 roku średnie ceny pszenicy mają wynosić od 420 do 470 zł za tonę, a żyta – od 300 do 330 złotych.

Izba Zbożowo-Paszowa podała, że tuż przed świętami na giełdach towarowych w kraju pszenica konsumpcyjna kosztowała 480-520 zł, a paszowa 460-480 zł (rolnik musi zazwyczaj odliczyć od tego jeszcze koszty transportu do magazynu kupującego). Jęczmień paszowy był skupowany w cenie od 360 do 390 złotych. Natomiast ceny żyta konsumpcyjnego wynosiły około 310 zł, a kukurydzy nie więcej niż 520 złotych.

ARR zauważa zaś, że w tym roku jakość ziarna, mimo wysokich zbiorów, jest słabsza niż w latach poprzednich (to głównie skutek deszczowej pogody wiosną i latem), więc „większość zebranego zboża kwalifikuje się jako paszowe”.

Jednak tym, co będzie decydować o cenach ziarna, jest poziom skupu interwencyjnego. Unia Europejska ustaliła, że tona pszenicy lub jęczmienia nie może w interwencji kosztować więcej niż około 101 euro – to ponad 420 złotych. Ponadto zboże jest także relatywnie tanie na giełdach światowych. Pszenica potaniała na giełdzie w Chicago, gdzie tona w kontrakcie na marzec była kupowana po niespełna 193 dolary (prawie 560 zł). Z kolei w Paryżu pszenica w kontrakcie na styczeń 2010 roku była wyceniana na prawie 129 euro – około 530 złotych. Jednak trudno jest myśleć o tym, aby nasze tańsze ziarno wyeksportować na zagraniczne rynki, gdyż po doliczeniu kosztów transportu okazałoby się, że nie jest ona już atrakcyjna cenowo.


KL
drukuj