Zbezczeszczony zamek

Główne obiekty architektoniczne Lublina przedstawione w kształcie męskich
narządów płciowych zapełnione tłumami nagich postaci w obscenicznych scenach –
taka wizja ma pomóc miastu w staraniach o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury
2016. W ten sposób zbezczeszczono także miejsca martyrologii Polaków. "Dzieło"
zostało wystawione w lokalu należącym do miasta.

Pornograficzne "dzieło" zostało zaprezentowane publicznie w siedzibie dotowanego
przez urząd miejski Stowarzyszenia Homo Faber w ramach trwającego od kilku dni w
Lublinie festiwalu Transeuropa. Festiwal promujący najszerzej rozumianą
"otwartość" zorganizowany został po raz pierwszy w Lublinie przez European
Alternatives, lewacki ruch deklarujący na swojej stronie internetowej walkę z
"ksenofobią, homofobią, seksualnymi stereotypami i zakazami", a także
przeciwstawiający się rzekomo stojącym na drodze "demokratycznej partycypacji
równości społecznej i kulturowej innowacji" państwom narodowym w Europie.
Festiwal, traktowany przez organizatorów jako wydarzenie kulturalne i
polityczne, został dofinansowany z kasy rządzonego przez Platformę Obywatelską
Lublina.
Na festiwalowe występy zaproszono do miasta tabuny różnego kalibru
"reformatorów" tradycyjnego porządku społecznego i polskiej mentalności, w
rodzaju walczącego o przywileje dla homoseksualistów Roberta Biedronia,
skandalizującej feministki Kazimiery Szczuki czy prof. Ireny Grudzińskiej-Gross,
współautorki antypolskiego eseju "Złote żniwa", oskarżającego Polaków o
zagarnięcie podczas wojny żydowskiego mienia. W ramach festiwalu spotkaniom,
dyskusjom i spektaklom niszowych grup parateatralnych towarzyszą imprezy
specjalne w rodzaju pięciogodzinnego warsztatu "oswajanie transpłciowości",
wieczorka "poezji homoerotycznej" czy "party w Przestrzeni Działań Twórczych
"Tektura"".
Warszawskich tuzów tolerancji przebili jednak prowincjonalni bojownicy o "prawa
dla mniejszości", tworząc "homoseksualną panoramę Lublina" – prymitywnie
wykonany rysunek o wymiarach 3 na 5 metrów przedstawiający tłumy
homoseksualistów w pornograficznych scenkach na tle miejskiej architektury,
której nadano cechy męskich genitaliów. Nie oszczędzono nawet miejsc szczególnie
związanych z polską martyrologią, jak choćby Zamku Lubelskiego, uświęconego
krwią żołnierzy podziemia niepodległościowego w czasie okupacji niemieckiej i
sowieckiej.
Rysunek był tak wulgarny i obsceniczny, że jedna z agencji reklamowych w
Lublinie odmówiła jego druku w formie bannera, oświadczając publicznie, że
obraża on mieszkańców miasta. Skandaliści zdołali jednak wydrukować swoje
"dzieło", które bez trudu zaprezentowali w lokalu wynajmowanym od miasta przy
reprezentacyjnej lubelskiej ulicy Krakowskie Przedmieście przez Stowarzyszenie
Homo Faber. Stowarzyszenie to, finansowane m.in. przez Fundację Batorego i
lubelski urząd miasta, jest jednym z głównych adresatów funduszy przeznaczanych
przez władze miasta na wspieranie inicjatyw, które mają pomóc Lublinowi w walce
o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 roku. Decyzja w tej sprawie ma zapaść
w przyszłym miesiącu.

 

Adam Kruczek, Lublin

drukuj