Zarzuty dla Liska

Krzysztof Lisek, poseł do Parlamentu Europejskiego, członek Platformy
Obywatelskiej, ma poważne problemy. Prokuratura Okręgowa w Koszalinie
przedstawiła mu zarzuty w śledztwie dotyczącym upadłości spółki Campus oraz
zarządzania majątkiem Polskiego Stowarzyszenia Kart Młodzieżowych. Grozi mu
nawet do 10 lat więzienia.

Prokuratura nie ujawniła szczegółów przesłuchania, podała jedynie, że
eurodeputowany odmówił składania wyjaśnień. Nie wiadomo więc dokładnie, jakie
zarzuty usłyszał. Jednak ze sprawozdania Komisji Prawnej PE wynika, że śledczy
zamierzali przedstawić eurodeputowanemu zarzuty z kodeksu karnego, kodeksu
spółek handlowych i ustawy o rachunkowości. Chodzi o nadużycie zaufania w
obrocie gospodarczym, w wyniku czego została wyrządzona szkoda majątkowa w
wielkich rozmiarach, zaniechanie zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości
spółki Campus oraz podanie w księgach rachunkowych Polskiego Stowarzyszenia Kart
Młodzieżowych nierzetelnych danych. Kolejnym z badanych w śledztwie wątków są
dwie umowy z początku 2005 roku, zawarte przez Campus i Stowarzyszenie Kart
Młodzieżowych. Na ich mocy Stowarzyszenie pożyczyło Campusowi 1,9 mln zł – jedna
umowa pożyczki opiewała na 400 tys. zł, druga na 1,5 mln złotych.
Upadłość spółki Campus ogłoszono w 2008 roku. Wniosek w sądzie gospodarczym
zarząd firmy złożył pod koniec 2007 roku. Jednak według powołanego przez
prokuraturę biegłego, Campus był niewypłacalny już wiosną 2005 r. i wówczas
zarząd spółki powinien wnioskować o upadłość. Śledztwo w sprawie upadłości
spółki Campus i zarządzania majątkiem Polskiego Stowarzyszenia Kart
Młodzieżowych koszalińska prokuratura prowadzi od lipca 2009 roku. Już wtedy
cztery osoby usłyszały zarzuty w tej sprawie. Prezesem obu podmiotów, przed
wyborem do Sejmu w 2005 r., był Krzysztof Lisek. Prokuratura z wnioskiem o
uchylenie mu immunitetu do Parlamentu Europejskiego zwróciła się w listopadzie
2009 roku. Również on sam wnioskował o uchylenie immunitetu, gdyż – jak
twierdził – całą sprawę uważał za nieporozumienie. Immunitet uchylono rok
później.
Poseł do Parlamentu Europejskiego z PO Krzysztof Lisek reprezentuje Podlasie
oraz Warmię i Mazury. Przypomnijmy, że to w ostatnich miesiącach kolejny
przedstawiciel PO reprezentujący województwo podlaskie, który musi wysłuchać
prokuratorskich zarzutów. Pod koniec lutego olsztyńska prokuratura postawiła
marszałkowi województwa podlaskiego Jarosławowi Dworzańskiemu z PO (zgodził się
na podawanie nazwiska) zarzuty przekroczenia uprawnień związane z zatrudnianiem
na stanowiska urzędnicze oraz zarzut "przyjęcia obietnicy korzyści osobistej".
Po usłyszeniu zarzutów zawiesił on swoje członkostwo w PO, jednak tydzień temu
władze regionalne partii znów przyjęły go w swoje szeregi. W sumie w tym
śledztwie zarzuty postawiono pięciu osobom – m.in. Jackowi Piorunowi (zgodził
się na podawanie nazwiska), członkowi zarządu województwa, a także Zbigniewowi
Nikitorowiczowi (zgodził się na podawanie nazwiska), dyrektorowi gabinetu
marszałka. Obaj byli wysoko postawionymi członkami podlaskich struktur PO. Kiedy
usłyszeli prokuratorskie zarzuty, zawiesili swoje członkostwo w tej partii.

 

Adam Białous

drukuj