Zapytajcie Rosję
Rodziny ofiar obławy augustowskiej zrzeszone w Związku Pamięci Ofiar
Obławy Augustowskiej wysłały do prezydenta i premiera list, aby dołożyli
"wszelkich starań", by skłonić Rosję do odszukania i przekazania Polsce
archiwalnych dokumentów wskazujących miejsca pochówku około 600 osób
zamordowanych przez NKWD podczas tej ludobójczej akcji. Wraz z listem przesłano
formularze z podpisami 2,5 tys. osób wspierających apel.
To już drugi list wysłany przez Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej do
przedstawicieli najwyższych władz Polski. Pierwszy tej samej treści skierowany
został 25 maja, zaraz po ujawnieniu przez rosyjskiego historyka prof. Nikitę
Pietrowa w jego publikacji faktu istnienia dokumentu – planu zagłady 592 osób
ujętych podczas obławy. Ten list do tej pory pozostał bez odpowiedzi. Wysłano
więc ten sam apel ponownie, jednak dołączono do niego listę z około 2,5
tysiącami podpisów mieszkańców Suwalszczyzny, którzy popierają zawarte w nim
postulaty. "Jako przedstawiciele rodzin Ofiar, a także jako przedstawiciele
innych środowisk zainteresowanych ujawnieniem prawdy o Obławie Augustowskiej,
domagamy się podjęcia wszelkich starań przez najwyższe czynniki Państwa
Polskiego, aby ostatecznie ustalić fakty związane z masowym mordem na Polakach w
lipcu 1945 roku w czasie Obławy" – piszą rodziny ofiar obławy w liście
skierowanym do prezydenta, który otrzymali również premier i prokurator
generalny. Oprócz autorów listu – Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej,
podpisały się pod nim jeszcze trzy organizacje z terenu Suwalszczyzny: Światowy
Związek Żołnierzy Armii Krajowej, Związek Sybiraków i Klub Historyczny im. Armii
Krajowej. Następnym krokiem, który zamierzają podjąć sygnatariusze listu, są
konsultacje prawnicze z adwokatami, którzy pomagają rodzinom ofiar katyńskich. –
Obecnie kontaktujemy się z prawnikami, którzy mogą nam udzielić pomocy prawnej w
sprawie naszych bliskich zamordowanych wskutek zbrodniczej obławy. Wysłaliśmy
już list do pana mecenasa Ireneusza Kamińskiego reprezentującego rodziny ofiar
katyńskiej zbrodni. Czekamy na jego odpowiedź – powiedział nam ksiądz Stanisław
Wysocki, prezes Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej, któremu obława
zabrała ojca i dwie siostry. – Prosimy go, aby pomógł nam sformułować wnioski do
prokuratury rosyjskiej o wszczęcie śledztwa w sprawie ustalenia losów ofiar
obławy – dodaje ksiądz Wysocki.
Prowadzący śledztwo w sprawie obławy prokuratorzy z białostockiego oddziału IPN
kilka dni temu za pośrednictwem Prokuratury Generalnej skierowali do władz Rosji
wniosek o pomoc prawną. Polscy prokuratorzy proszą Rosję o przekazanie im kopii
konkretnego dokumentu, o istnieniu którego napisał rosyjski historyk Nikita
Pietrow w swojej ostatniej publikacji "Według scenariusza Stalina". – Wniosek,
który skierowaliśmy do Rosji za pośrednictwem Prokuratury Generalnej, jest
wnioskiem uzupełniającym do wniosku o pomoc prawną, który wysłaliśmy do władz
Federacji Rosyjskiej już w roku 2009 – tłumaczy prokurator Zbigniew Kulikowski,
szef pionu prokuratorskiego białostockiego IPN.
Obława augustowska została przeprowadzona w lipcu 1945 roku głównie przy użyciu
sił sowieckich – oddziałów NKWD oraz SMIERSZ (kontrwywiad wojskowy) 3. Frontu
Białoruskiego. Funkcjonariusze UB, MO oraz miejscowi konfidenci odegrali w niej
niechlubną rolę – wskazywali osoby do aresztowania i pełnili funkcję
przewodników, tłumaczy oraz asystentów podczas brutalnych przesłuchań. Siły
komunistyczne biorące udział w obławie liczyły w sumie kilkanaście tysięcy osób.
Zatrzymani zostali uwięzieni w różnych miejscowościach i poddani okrutnemu
śledztwu. Spośród 1900-2000 aresztowanych wybrano, z wcześniej sporządzonej przy
pomocy konfidentów listy, około 600 osób. Były wśród nich kobiety w ciąży i
15-16-letni chłopcy. Osoby te według informacji świadków umieszczono w
samochodach ciężarowych i wywieziono w stronę wschodniej granicy. Od tego
momentu wszelki ślad po nich zaginął.
Adam Białous
