Za miedź i wały
Co najmniej dziesięć powodów, dla których Dolnoślązacy nie powinni
głosować na Platformę Obywatelską, wskazują członkowie i sympatycy Prawa i
Sprawiedliwości.
Wiceszef rady regionalnej PiS poseł Dawid Jackiewicz i przewodniczący klubu
radnych tego ugrupowania w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Paweł Hreniak
wyliczyli wczoraj dramatyczny stan wałów przeciwpowodziowych i niedotrzymanie
obietnic złożonych mieszkańcom Zagłębia Miedziowego w sprawie przyszłości KGHM.
Mimo przedwyborczych zapewnień polityków Platformy pakiet akcji KGHM, który miał
nie zostać sprzedany, trafił pod młotek. Opozycja wytyka też nieumiejętne
wydatkowanie środków europejskich (zaprzepaszczono np. szansę na dodatkowe 390
mln zł z Krajowej Rezerwy Wykonania). Dalej są opóźnienia w budowie drogi
ekspresowej S5 Wrocław – Poznań, S3 Legnica – Lubawka. Wbrew licznym obietnicom
polityków PO przejazd tranzytowy autostradową obwodnicą Wrocławia będzie płatny.
– Niezwykle ważne jest też odsunięcie w czasie dolnośląskich inwestycji w ramach
listy indykatywnej Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko oraz
rozrost biurokracji w instytucjach kierowanych przez dolnośląskich działaczy
Platformy Obywatelskiej. Liczba pracowników urzędu marszałkowskiego wzrosła z
500 w 2006 r. do ponad tysiąca w 2010 roku. Hreniak akcentuje również brak
determinacji ze strony PO w realizacji poselskiego projektu Muzeum Ziem
Zachodnich oraz w zagwarantowaniu środków finansowych na budowę Muzeum Kresów
Wschodnich. Z kolei poseł Dawid Jackiewicz zwraca uwagę, że to dzięki Platformie
Obywatelskiej Dolny Śląsk kojarzy się z handlowaniem głosami wyborczymi,
opłacaniem kampanii ze środków publicznych i aferą hazardową.
Danuta Sawicz, prywatny przedsiębiorca z Jeleniej Góry, przypomniała, że młodzi
ludzie emigrują z tego miasta za granicę lub wyjeżdżają do innych miejscowości w
poszukiwaniu pracy. Wskazywała też na zaniechanie ważnych inwestycji, m.in.
budowy basenów termalnych, które miały być lokomotywą rozwoju jeleniogórskiej
dzielnicy Cieplice.
Przewodniczący Zarządu Powiatu Kłodzkiego PiS Andrzej Dąbrowski wskazuje na
kolosalne zadłużenie powiatu, katastrofalny stan dróg i wysokie bezrobocie.
Lokalne władze nie zadbały też o środki własne niezbędne do pozyskania dotacji
unijnych.
Marek Zygmunt, Wrocław
