Wskażmy dzieciom mogiły

Z dr. Jerzym Bukowskim, rzecznikiem Porozumienia Organizacji Kombatanckich
i Niepodległościowych w Krakowie, rozmawia Marcin Austyn

Początek listopada to czas, gdy wspominamy naszych bliskich zmarłych. Przy
tej okazji powinniśmy pamiętać też o tych, których najwyższe poświęcenie
przyniosło wolność Polsce.

– Posłużę się tu dobrze znanymi cytatami: "Narody, które tracą pamięć, tracą
życie" i "Ojczyzna to ziemia i groby". To kieruje nas w stronę oddawania
szacunku naszym zmarłym, nie tylko tym najbliższym, ale również tym, którzy
walczyli dla Ojczyzny. Społeczeństwo, które nie dba o swoją przeszłość,
lekceważy swoje korzenie, degeneruje się i nie jest warte dobrej przyszłości.
Dlatego przekazywanie tej pamięci, szczególnie ludziom młodym – w rodzinach, w
szkołach, we wszystkich instytucjach wychowawczych – jest takie ważne. Pamiętam,
że jako harcerz często bywałem na grobach bohaterów walczących o wolną Polskę.
Porządkowaliśmy mogiły, zapalaliśmy znicze… Ale też spotykaliśmy się z
żyjącymi świadkami i uczestnikami historycznych wydarzeń.

Nie każdy jednak należy do harcerstwa.
– Dlatego tutaj dużą rolę odgrywają rodzice i szkoła. To przecież oni przekazują
nie tylko historię swojej własnej rodziny, ale również powinni uwrażliwiać
dzieci na więzi społeczne, patriotyczne, narodowe. Może nie każdy rodzic
dysponuje odpowiednią wiedzą czy zdolnościami, dlatego szkoła powinna być tu dla
nich silnym wsparciem.

Miejsca symboliczne są widoczne, ale wiele mogił anonimowych jest wciąż
zapomnianych…

– Niestety, tak jest, ale muszę powiedzieć, że coraz częściej słyszymy o tym, że
uczniowie szkół czy młodzież zrzeszona w różnych organizacjach docierają do tych
bezimiennych mogił i do tych miejsc pamięci, które dotąd były zapomniane. Wiele
zależy też od tego, kto zasiada we władzach gminy, kto jest wychowawcą w szkole
i jaką lekcję od swoich przodków odebrali sami rodzice.

Jak cenne może być takie zatrzymanie się np. nad mogiłami legionistów?
– Przy okazji zapalania symbolicznego znicza można przekazać naprawdę wiele
wiedzy historycznej. Sam pamiętam, jak mój dziadek, który był legionistą, brał
mnie na groby żołnierzy, legionistów i opowiadał mi o swoich kolegach, o ich
poprzednikach. To naprawdę miało na mnie ogromny wpływ.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj