Właściwy człowiek na właściwym miejscu

Odszedł Prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek.
Wspaniały człowiek: prawy, rzetelny, zawsze dotrzymujący danego słowa – takim go
znałem. Został postawiony na tak trudnym posterunku, nie tylko jako człowiek
zdolny podołać bardzo trudnym obowiązkom, lecz także ze względu na jego
niekwestionowaną uczciwość – to było podstawowe kryterium, którym kierował się
Pan Prezydent w doborze współpracowników.

Gdy został wybrany na prezesa Narodowego Banku Polskiego, powiedział, że
czuje ogrom spoczywającej na nim odpowiedzialności i zrobi wszystko, aby ci,
którzy nie chcieli go poprzeć, mogli po czasie uznać, że właściwie wypełnia
swoją misję. W ostatnim sporze o niezależność banku centralnego jego prezes dał
tego niekwestionowane dowody.
Jako absolwent Szkoły Głównej Handlowej w
Warszawie posiadał znakomite kwalifikacje ekonomiczne. Ponadto uzyskał dyplom
MBA Uniwersytetu Wisconsin – La Crosse. Odbył praktykę w Kongresie Stanów
Zjednoczonych w Waszyngtonie, gdzie miał okazję obserwować, jak przebiegają
prace legislacyjne obejmujące kwestie bankowości i finansów. Pracował też przy
Misji Polskiej ONZ w Nowym Jorku. Jego ostatnim osiągnięciem było zaangażowanie
znakomitych specjalistów NBP w prace nad diagnozą ekonomiczną dla Polski w
sytuacji światowego kryzysu ekonomicznego, które pokazały, jak znakomitym
potencjałem intelektualnym dysponuje ta instytucja. Co szczególnie cenne, w
prace i dyskusje nad tym opracowaniem potrafił zaangażować szerokie grono
ekonomistów z różnym nastawieniem, z różnych szkół ekonomicznych, bo wiedział,
że do właściwej oceny i prawdy dochodzi się tylko na drodze demokratycznej
dyskusji, a nie poprzez narzucanie monopolu jakiejś opcji.
Dzięki pracy w NIK
i instytucjach finansowych, a także na stanowisku zastępcy prezydenta Warszawy
odpowiedzialnego m.in. za politykę finansową, inwestycje i nadzór właścicielski,
zdobył znakomite kwalifikacje i doświadczenie w pracy administracyjnej. Warto
podkreślić, że jego sukcesem było zainicjowanie współpracy władz Warszawy m.in.
z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, Bankiem Rozwoju Rady Europy oraz bankami
zagranicznymi z całego świata.
Od początku pracy w NBP był bardzo
niesprawiedliwie atakowany. Uważam, że w demokracji mamy prawo wzajemnie się
krytykować, nawet zarzucać sobie ignorancję czy brak wykształcenia, ale gdy
Prezes tak ważnej instytucji, jaką jest bank centralny, musiał popaść w konflikt
– mający swój finał w sądzie – z jednym z profesorów niesprawiedliwie go
szkalującym, to stanowi to przejaw kompletnego braku kultury politycznej ze
strony osoby, której nie podobały się decyzje Sławomira Skrzypka.
W ostatnim
artykule opublikowanym we wtorek w „Financial Times”, a napisanym na krótko
przed tragiczną śmiercią, prezes NBP jakże słusznie stwierdził, że w Polsce
konieczne są reformy strukturalne, które w dłuższym czasie poprawią kondycję
polskiej gospodarki. Napisał: „Dążąc do wprowadzenia euro musimy kierować się
mądrością. Nie powinniśmy wiązać sobie rąk terminami, które mogą przynieść
skutek odwrotny do zamierzonego” – pisał.
Straciliśmy wspaniałego, mądrego
człowieka, który umiał patrzeć na finanse państwa w sposób dalekowzroczny. Był
właściwym człowiekiem na właściwym miejscu.

Prof. Jerzy Żyżyński

drukuj