Wielki Post z encykliką „Deus caritas est” (3)Znaki Bożej miłości

Pierwsza encyklika Benedykta XVI na nowo przywołuje prawdę
o tym, że Bóg kocha człowieka. Biblijny obraz Boga właśnie tym, w sposób
istotny, różni się od
wyobrażeń bóstw istniejących w starożytności. Jest rewolucyjny, gdyż "Bóg
jedyny, w którego wierzy Izrael, miłuje osobiście" (Deus caritas est,
nr 9). W czym przejawia się miłość Boża?

Pierwszym jej znakiem jest dzieło stworzenia. Cała rzeczywistość, przebogaty
świat "rzeczy widzialnych i niewidzialnych" mówi o tym, że u swego
początku ma nie przypadek, konieczność, ale stwórczy akt woli Bożej. Świat
i człowiek istnieją tylko dlatego, że tak chce ich Stwórca. "On sam jest
autorem całej rzeczywistości; pochodzi ona z potęgi Jego stwórczego Słowa.
To oznacza, że to Jego stworzenie jest mu drogie dlatego właśnie, że przez
Niego chciane, przez Niego "uczynione" (tamże). Motywem stworzenia
człowieka jest bezinteresowne pragnienie Boga, aby podzielić się ze swoim stworzeniem
szczęściem istnienia. Bóg szczęśliwy sam w sobie zapragnął kogoś, komu mógłby
przekazać radość, jaką daje życie. Trzeba pamiętać, że Bóg nie był w żaden
sposób zmuszony do stwarzania czegokolwiek. Także człowiek należy do istot
przygodnych. Jego istnienie lub brak istnienia niczego Panu Bogu nie dodaje
ani też w niczym Go nie umniejsza. Jeśli Bóg stworzył człowieka, to nie dlatego,
że chciał go w jakiś sposób "dla siebie"; chciał posłużyć się nim
dla zapewnienia sobie korzyści. Bóg stworzył człowieka bezinteresownie, jak
uczy Sobór Watykański II – "dla niego samego".
Miłość Boga, przypomina Ojciec Święty, wyraża się w tym, że wybrał sobie spośród
wszystkich narodów jeden lud, w którego historii objawia swe istnienie, oraz
miłosierny zamiar zbawienia całej ludzkości. Człowiek wzgardził Bogiem i już
na samym początku wszedł w grzech buntu i pychy, ale Bóg, czując się odpowiedzialny
za swe stworzenie, pragnął naprawić to, co zniszczył ludzki brak miłości i
zaufania. Historia Izraela, pisana cierpliwie i wytrwale przez Boga, ukazuje,
że Jego miłość jest wierna, łaskawa i nieskora do gniewu. Miłość Boga względem
człowieka objawiła się w gotowości przebaczania grzechów i niewierności.
Szczególnym przejawem Bożej mi łości jest to, uczy Papież, że Bóg darował ludziom
przykazania. "Historia miłości Boga do Izraela polega, w samej swej głębi
na tym, że On nadaje mu Torah, czyli otwiera Izraelowi oczy na prawdziwą naturę
człowieka i wskazuje mu drogę prawdziwego człowieczeństwa. Tak, historia polega
na fakcie, że człowiek, żyjąc w wierności jedynemu Bogu, doświadcza siebie
samego jako kochanego przez Boga i odkrywa radość w prawdzie, w sprawiedliwości
– radość w Bogu, która staje się jego istotnym szczęściem" (nr 9). Dekalog
jest dowodem na to, że Bogu zależy na człowieku. Prawo nie ma na celu ograniczanie
wolności, niczego człowiekowi nie zabiera. Przeciwnie, ukazując mu drogi, którymi
warto podążać, chroni człowieka przed nieszczęściem zmarnowania życia, roztrwonienia
go w złu. Bóg prowadzi nas ku sobie drogami swych przykazań. One są potrzebne
nie Bogu, ale nam.
Warto zastanowić się nad tym aspektem przykazań Bożych. Bywa tak, iż ludzie
naiwnie wierzą, że mogą się bez nich obejść. Szukają "dróg na skróty" ku
wymarzonemu szczęściu, omijają przykazania, łamią je lub ignorują. Historia
jednak, i to nie tylko w wymiarach indywidualnych osób, ale całych społeczności,
pokazuje, że tam, gdzie prawo Boże jest odrzucane i łamane, tam rychło sam
człowiek zostaje odarty ze swej godności i podeptany. Odrzucenie Dekalogu skutkuje
niesprawiedliwością, pogardą dla człowieka, zwłaszcza bezbronnego. Gdzie brakuje
Prawa Bożego budzą się demony. Dekalog pomaga, a nie utrudnia człowiekowi żyć
na miarę tego, kim jest.

ks. Zbigniew Sobolewski

Wielki Post z encykliką „Deus caritas est” (2) – Bóg jest miłością

Wielki Post z encykliką „Deus caritas est” (1) – Odpowiedzieć na Bożą miłość

drukuj