Wersja nr 1: próba ucieczki
Jest wstępny raport w sprawie śmierci Artura Zirajewskiego, świadka w sprawie zabójstwa gen. Marka Papały, komendanta głównego policji. Pierwszoplanową hipotezą z pięciu branych pod uwagę jest planowana ucieczka ze szpitala.
Ponad 150 świadków przesłuchał w sprawie śmierci Zirajewskiego zespół prokuratorski – poinformował minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski na wczorajszej konferencji prasowej. Do tej pory przesłuchano 38 funkcjonariuszy służby więziennej, 18 policjantów, 45 przedstawicieli służb medycznych, 20 współosadzonych i ponad 20 innych osób. Zespół prokuratorski przeprowadził w ciągu minionych pięciu dni 18 przeszukań, zabezpieczył 596 dowodów w postaci dokumentów i 25 potencjalnie istotnych dla śledztwa śladów.
Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski bardzo mocno podkreślił fakt, że zespoły badające okoliczności śmierci Zirajewskiego weryfikowały wszelkie hipotezy związane z tym wydarzeniem. Wielokrotnie akcentował wielką determinację w dążeniu do wyjaśnienia tej sprawy. Kwiatkowski powiedział, że na początku przyszłego tygodnia przedstawi sejmowej komisji sprawiedliwości i szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego raport przygotowany przez zespół prokuratorski.
Zastępca prokuratora apelacyjnego w Gdańsku, odpowiedzialny za prowadzenie śledztwa, prok. Zbigniew Niemczyk powiedział wczoraj dziennikarzom, że pierwszoplanową wersją wydarzeń braną pod uwagę przez gdańskich prokuratorów jest zamiar ucieczki Zirajewskiego z zakładu karnego. – Wersja, że takie zdarzenie jest możliwe i że pewien ciąg zdarzeń, który od pewnego czasu interesuje opinię publiczną, związana jest z próbą ucieczki i znajduje swoje podstawy procesowe – dodał Niemczyk.
Podał także kilka szczegółów dotyczących ucieczki, w których ważny element stanowi gromadzenie leków przez Zirajewskiego.
W związku z tym prokuratura zakłada, że mogło dojść do sytuacji, w której poprzez celowe zatrucie lekami „Iwan” przewidywał przetransportowanie go poza areszt śledczy do szpitala zewnętrznego, a następnie ucieczkę. Gromadzenie leków było skuteczne, Zirajewski zażył je w takiej ilości, że doszło do zatrucia i wywiezienia go poza więzienie.
Kolejnym wątkiem tej hipotezy śledczej może być list, który „Iwan” w listopadzie zeszłego roku skierował do swojej byłej żony. Prosi w nim, aby przemyciła podczas widzenia kilkadziesiąt tabletek środków nasennych – nie ziołowych, lecz chemicznych. Jak twierdził, były mu potrzebne do zasypiania. Zrzekł się też notarialnie roszczeń co do „pewnego majątku rodzinnego”. Prokurator Niemczyk przywołał też list, w którym Zirajewski udzielał wskazówek wychowawczych wobec swoich dzieci i pełnomocnictwa do występowania przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Śledczy ustalili, że niedługo przed śmiercią więzień zaczął uczyć się języka angielskiego. – Ten element jest istotny z punktu widzenia naszych przypuszczeń co do tego, że „Iwan” być może chciał uciec za granicę – dodał Niemczyk.
Dlaczego hipotetyczna próba ucieczki nie powiodła się „Iwanowi”? Jak przypuszcza prokuratura, mógł zażyć zbyt dużo tabletek nasennych różnego typu, których połączone działanie było silniejsze, niż się spodziewał. Mógł też nie przewidzieć swojego szybkiego powrotu ze szpitala zewnętrznego do aresztu śledczego.
Prokuratura stara się także odpowiedzieć na pytanie, czy Zirajewski mógł się czuć zagrożony i czy pod jego adresem były kierowane groźby. Zlecono szereg dodatkowych badań z zakresu toksykologii, bakteriologii, chemii, genetyki. Ich wynik pozwoli szczegółowo odpowiedzieć, co było przyczyną zatoru, który doprowadził do zgonu.
Minister sprawiedliwości zauważył, że jednym z zasadniczych wątków jest kwestia prawidłowości nadzoru służby więziennej nad osadzonym. Odwołał wczoraj zastępcę dyrektora aresztu śledczego w Gdańsku, który czuwał nad działalnością służby ochronnej w tej jednostce. Powód? Dopuścił on do wysłania przez Zirajewskiego listu z prośbą o dostarczenie mu dużej ilości tabletek nasennych.
Czwartego lutego ma ruszyć proces Ryszarda B. i Andrzeja Z. pseud. „Słowik”, oskarżonych w sprawie zabójstwa w 1998 roku byłego szefa policji gen. Marka Papały. Andrzej Z. jest oskarżony o nakłanianie Artura Zirajewskiego do zabójstwa Papały za kwotę 40 tys. USD. „Słowik” – szef gangu pruszkowskiego, znajduje się w areszcie od 2003 r., a więc od momentu ekstradycji z Hiszpanii innego gangstera „Pruszkowa” Ryszarda B. Ten ostatni jest oskarżony o obserwowanie miejsca zabójstwa Papały.
Mateusz Dąbrowski
