Upiory komunizmu przestały straszyć w muzeum

Prezydent Białegostoku powołał nowego dyrektora Muzeum Wojska w
Białymstoku. Jest nim Robert Sadowski, historyk wojskowości i menedżer, dyrektor
powstającego Muzeum Sybiru, którego pierwszą siedzibą jest właśnie Muzeum
Wojska. Na samym początku urzędowania dyrektor zapowiedział jak najszybszą
zmianę wystawy stałej, która od przeszło 20 lat zakłamuje historię
Polski.

Nowy dyrektor zapowiedział przebudowę stałej wystawy muzeum oraz budowę
ekspozycji dotyczącej wywózek Polaków w głąb Związku Sowieckiego. – Już niebawem
będziemy przebudowywać wystawę stałą. Skupimy się tu na prezentacji historii
naszego miasta i regionu. Jedną z sal wystawienniczych poświęcimy Polakom
wywiezionym na Syberię. Będzie to zalążek powstającego w Białymstoku Muzeum
Sybiru – mówił w Polskim Radiu Białystok Robert Sadowski, który od niedawna
sprawuje też funkcję dyrektora Muzeum Sybiru.
Sadowski zastąpił na stanowisku
Krzysztofa Filipowa, którego po artykułach „Naszego Dziennika” na temat
podtrzymywania przez niego komunistycznej ekspozycji stałej z lat 70. odwołały
zawiadujące muzeum władze miasta. Z propagandowych obrazów i zdjęć
prezentowanych na tej wystawie można dowiedzieć się m.in. o tym, że Armia
Czerwona w latach 1944-1945 wyzwalała Polskę. Nie ma za to opisu zbrodni
katyńskiej.
Przez kilka miesięcy po dymisji Filipowa funkcję pełniącego
obowiązki dyrektora sprawował Łukasz Radulski, który w tym krótkim czasie zdołał
przygotować (wraz z pracownikami muzeum) koncepcję nowej wystawy stałej, dzięki
czemu zniknie, oby na zawsze, ekspozycja, która od przeszło 20 lat zakłamywała
historię Polski.
Przypomnijmy, iż w reakcji na problem wystawy stałej w
Muzeum Wojska w Białymstoku, o której pisaliśmy na łamach „Naszego Dziennika” w
artykule „Wystawa rodem z PRL-u”, rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski
wystosował do ówczesnego dyrektora tej placówki Krzysztofa Filipowa specjalne
pismo. Wykazał w nim, że wystawa poprzez komunistyczną, daleką od prawdy wymową
łamie zapisy ustawy o muzeach i ma negatywny wpływ na wychowanie oraz rozwój
świadomości patriotycznej młodego pokolenia.

Adam Białous, Białystok

drukuj