Umocnieni nadzieją
Wspólna modlitwa, łamanie się opłatkiem, życzenia, śpiewanie kolęd, długie
rozmowy o losie naszej Ojczyzny – tak wyglądają spotkania opłatkowe Rodziny
Radia Maryja w Polsce, Europie, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Wszędzie
gromadzą się na nich słuchacze Radia, by w okresie po Bożym Narodzeniu spotkać
się, nabrać sił i nadziei na następne miesiące. Z roku na rok rośnie liczba nie
tylko samych spotkań, ale też ich uczestników.
– Podczas tych spotkań faktycznie można doświadczyć, że ludzie ich potrzebują,
potrzebują tego, by się spotkać, by najpierw wspólnie się pomodlić – podkreśla
o. Zdzisław Klafka. Jak wyjaśnia, właśnie dlatego wszystkie spotkania opłatkowe
zaczynają się od Eucharystii. – Widać, że w Rodzinie Radia Maryja te pierwsze
więzi rodzinne powstają właśnie przez modlitwę. To bezdyskusyjne – dodaje.
Spotkania opłatkowe zaplanowane są na cały styczeń zarówno w naszym kraju, jak i
za granicą. Jak wyjaśnia o. Klafka, ojcowie z Radia tych spotkań nie organizują,
a jedynie przybywają na zaproszenie kół i parafii. Ich organizatorami są przede
wszystkim członkowie Kół Przyjaciół Radia Maryja, od lat związani z Radiem.
Takie spotkania miały już miejsce w Dortmundzie – a obecni na nim byli
przedstawiciele Rodziny Radia Maryja m.in. z Getyngi, Kolonii i Dźsseldorfu – a
także w Mźnster i w Londynie. Kolejne zaplanowano w Brukseli i Sztokholmie. Za
Oceanem odbyły się spotkania w Chicago, Tacomie, Seattle, dwa na Florydzie.
Ojcowie dotarli też do Kanady – do Calgary i Vancouver.
Jan Żółtek, pytany w czasie spotkania w Chicago o to, czym jest Radio Maryja dla
Polaków żyjących w USA, odpowiada, że jest ono przede wszystkim źródłem prawdy.
– To dla nas jedyne źródło prawdy, z którego czerpiemy wiedzę o tym, co się
dzieje nie tylko w Polsce, ale i na świecie – wyjaśnia. Jak dodaje, bardzo ważna
dla ludzi jest ta możliwość kształtowania Radia przez udział w modlitwie, w
"Rozmowach niedokończonych" czy innych audycjach na żywo. – Jesteśmy z całą moją
rodziną wdzięczni za istnienie Radia i radzimy każdemu, by choć raz w życiu
posłuchał Radia Maryja. – Tych pięknych nauk, które są prawdziwą ewangelizacją –
podkreśla z kolei Kazimierz Szarek z Chicago.
Doroczne opłatkowe spotkania słuchaczy Radia Maryja budują rodzinę. – Trzeba
podkreślić, że nasze spotkania na Jasnej Górze są bardzo ważne; są manifestacją
tej jedności, jaka jest w Rodzinie Radia Maryja. Jednak oprócz tak wielkich
spotkań potrzeba rozmowy w mniejszym gronie, by każdy mógł wypowiedzieć się,
zostać zauważony – mówi o. Klafka. Dodaje, że to bardzo ważne dla ludzi, bo daje
im poczucie rodzinności. Na znaczenie spotkań w budowaniu więzi rodzinnych w
Radiu zwraca uwagę także o. Jacek Cydzik. – To jest taki szczególny czas dla
nas. Specjalnie jeździmy w tyle miejsc, by z naszymi słuchaczami spotkać się
bezpośrednio, chcemy tę więź rodzinną w Radiu umocnić – podkreśla.
Ludzie w czasie spotkań wyrażają ogromną solidarność z Radiem Maryja, cieszą
się, że istnieje, pragną się o nie troszczyć. Nieraz dają wspaniałe świadectwa,
jak ono im pomaga, przede wszystkim dzięki modlitwie. Są wdzięczni za to, że
Radio porusza tyle tematów związanych z sytuacją naszego kraju.
Spotkania to także długie rozmowy i dyskusje o Polsce. – Ludzie są zasmuceni, że
dzisiaj w naszej Ojczyźnie nie ma powodów do łatwego optymizmu. Potrzeba
ogromnej mobilizacji, by za Ojczyznę się modlić, a także potrzeba otwartej
dyskusji o problemach, które jej dotyczą, o tym, jaka Polska ma być – mówi o.
Klafka. Jak wyjaśnia, ludzie też bardzo interesują się sytuacją Radia Maryja,
niepokoją się doniesieniami różnych mediów o tej rozgłośni. – Wiele osób, zdając
sobie sprawę z licznych trudności, na które napotyka Radio, zachęca nas do
dalszej służby i życzy nam, byśmy byli wytrwali, byśmy się nie zrażali, obiecują
nam modlitwę. W ludziach jest ta świadomość, że zarówno Radio Maryja, jak i inne
dzieła przy nim powstałe potrzebują tego wsparcia – i duchowego, i materialnego
– podkreśla o. Klafka.
– Rodzina Radia Maryja przynosi wielkie owoce, ludzie się modlą, solidaryzują.
Dla mnie, jako proboszcza, to ogromna wartość – wyznaje ks. prałat Ryszard
Mrozik, proboszcz parafii św. Anny w Dortmundzie. Podkreśla, że obecność
przedstawiciela Radia na spotkaniu opłatkowym umacnia w solidarności, którą
tworzą wszystkie Koła Przyjaciół Radia Maryja na świecie.
Maria Popielewicz
********************************
Te spotkania uskrzydlają do dalszej posługi
O. dr Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja:

W czasie naszych opłatkowych spotkań – i to trzeba podkreślić – objawia się
niezwykła moc płynąca z wielkiej miłości. W obecnych tam ludziach – świeckich,
duchownych i siostrach zakonnych, widzę niesamowitą miłość do Pana Boga, do
Kościoła, do Ojczyzny i do ludzi. Dlatego ten czas jest takim naładowaniem
energią, energią miłości, ogniem wewnętrznym, który uskrzydla do dalszej
posługi.
Spotkania zawsze rozpoczyna uroczysta Eucharystia, po niej następuje posiłek
poprzedzony dzieleniem się opłatkiem. Nieraz przychodzi nam rozmawiać z kilkuset
osobami; wymaga to czasu, siły fizycznej i duchowej, ale to jest wielka sprawa.
To też ogromna radość dla nas. Bardzo mnie cieszy, że tych osób, które
przybywają na spotkania opłatkowe, jest coraz więcej. To jest – jak to
powiedział ks. infułat Stanisław Mac, proboszcz katedry w Rzeszowie – trzon,
kręgosłup Rodziny Radia Maryja, bo oczywiście wszyscy słuchacze nie są w stanie
na nie przybyć. Z roku na rok rośnie też liczba spotkań opłatkowych. W tym roku
jesteśmy w ponad 60 miejscach w Polsce i na świecie, więc nawet trudno sobie
wyobrazić, ile tysięcy kilometrów trzeba pokonać, by wszędzie dotrzeć. To jest
wysiłek, ale dzięki niemu widzimy, że liczba tych ewangelicznych siewców ciągle
rośnie. W Polsce mamy ponad 30 spotkań, ale oprócz tego odbywa się kilkaset
spotkań opłatkowych Rodziny Radia Maryja, na które ojciec z Radia nie jest w
stanie dotrzeć w tym roku.
Z jednej strony jest to wzajemne budowanie się i naładowanie się Bożą energią, a
z drugiej to okazja do wysłuchania naszych słuchaczy, do wymiany myśli. Ludzie
stają się naszymi szczególnymi doradcami, pomocnikami; widać, że to prawdziwa,
zatroskana rodzina.
Obecnie ludzie bardzo przeżywają sytuację, w jakiej znajduje się nasza Ojczyzna,
i wprost mówią, że Polska jako państwo się rozsypuje, że następuje likwidacja
Polski, zwracają uwagę na nierozwiązane problemy gospodarcze, bezrobocie,
emigrację zarobkową, negatywne zmiany kulturowe… O tych sprawach słyszymy też
w Radiu, ale ci ludzie bardzo je przeżywają, opowiadają nieraz, że jak widzą, co
się dzieje, to czasem płaczą, bo czują się bezradni, nie wiedzą, co robić. Ale
modlą się i apostołują, bo wiedzą, iż ratunek dla Polski jest tylko w Panu Bogu
i Matce Najświętszej.
not. MMP
