To nie kariera, ale służba

Jakie cechy winny charakteryzować absolwenta wyższej uczelni? Czy wystarczy posiadać wyłącznie właściwe narzędzia pracy, aby być dobrym pracownikiem i człowiekiem? Niewiele jest szkół wyższych, które dbają o to, by ich absolwenci legitymowali się nie tylko dobrym warsztatem pracy, lecz także uformowanym charakterem. Z pewnością może się tym poszczycić Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

W sobotę, 7 października, w świeżo wzniesionych murach gmachu uczelni, położonego tuż nad Wisłą, społeczność akademicka zainaugurowała rok nauki 2006/2007. Wielu przybyłych na uroczystość znamienitych gości skierowało do studentów ciepłe życzenia, ale jakże pełne wymagań. Muszą one stać się wyzwaniem dla młodych ludzi, z którym zmierzą się w czasie studiów w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej.
Ksiądz biskup Andrzej Suski, ordynariusz toruński, w homilii podczas Mszy św. inaugurującej nowy rok akademicki zaznaczył, że Kościół potrzebuje dzisiaj ludzi prawych sumień, którzy swoim życiem, swoimi czynami pokażą to, czym żyją. – Kościół bardzo liczy na wasze profesjonalne przygotowanie, ale także na formację duchową i moralną. Nie zawiedźcie tej nadziei – mówił ksiądz biskup. Także ordynariusz drohiczyński ksiądz biskup Antoni Dydycz zauważył, że zapotrzebowanie na tego typu instytucje naukowe, jaką jest Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, jest wielkie.
– Życzę, byście byli wielcy duchem i umysłem. Potrzebuje was Polska i świat – te słowa skierował do studentów założyciel Uczelni o. Tadeusz Rydzyk.

drukuj