To jest przełom
Z Konradem Szymańskim (PiS), eurodeputowanym do Parlamentu Europejskiego,
rozmawia Marta Ziarnik
Parlament Europejski przegłosował – o czym pisaliśmy już wczoraj –
ograniczenia finansowania z pieniędzy unijnych aborcji i sterylizacji. Jakie
faktyczne znaczenie ma ten zapis?
– To jest pewien przełom. To pozwoli na zlecenie większej kontroli wydawanych
pieniędzy unijnych na organizacje pozarządowe, działające w ramach tej polityki
– przede wszystkim w krajach Trzeciego Świata. Ale także pozwoli lepiej
kontrolować pieniądze, które płyną z kasy unijnej do programów ONZ, i śledzić
przypadki wydawania pieniędzy z przymykaniem oczu na sam fakt, że czasami te
programy przewidują praktyki skrajnie niehumanitarne.
Jak udało się wreszcie przeforsować takie zapisy?
– Zabiegaliśmy o takie zapisy od bardzo dawna. Tego typu poprawki pojawiały się
przy okazji wszystkich budżetów przez ostatnie pięć lat. Myślę, że w końcu do
wielu dotarło, że przymus – czy to sterylizacji, czy aborcji – jest czymś nie do
pogodzenia nawet ze światopoglądem aborcyjnym.
Ale lewicy to nie przekonało…
– To prawda. Nie przekonało to niestety lewicy, która wciąż atakowała tę
poprawkę i w środę znów głosowała przeciwko niej. Natomiast przekonało znaczną
część obojętnego do tej pory Parlamentu do tego, że bez względu na to, co
sądzimy na temat aborcji, nie możemy przymykać na nią oczu, nie możemy lekko
traktować sytuacji, które naruszają podstawowy wymiar humanitaryzmu. Także w
pojęciu liberalnym. Myślę, że to odegrało pewną rolę. Duże znaczenie miał
również fakt, że ta sprawa wracała na wokandę cały czas i było bardzo wiele
rozmów na ten temat. I to wszystko złożyło się na fakt, że udało się wreszcie tę
poprawkę przeforsować. Myślę również, że dość istotnym elementem było
wprowadzenie w centroprawicy dyscypliny głosowania. Nie było w tej sprawie – jak
bardzo często się zdarza – dowolności głosowania.
Czy ten przypadek daje nadzieję, że jest w Parlamencie Europejskim szansa na
dalsze forsowanie przepisów chroniących życie?
– To jest bardzo mały krok, choć oczywiście zrobiony w odpowiednim kierunku.
Trzeba jednak brać pod uwagę proporcje. Natomiast trzeba mobilizować siły, które
są za życiem, żeby usilnie podnosiły swoje stanowisko.
Dziękuję za rozmowę.
