Te pielgrzymki są niezapomniane…

Z o. Zachariaszem Jabłońskim OSPPE z Jasnej Góry, definitorem generalnym
zakonu paulinów, rozmawia Małgorzata Pabis

Już tradycyjnie w lipcu na Jasną Górę przybywa największa pielgrzymka –
pielgrzymka Rodziny Radia Maryja…

– To prawda. Trzeba powiedzieć, że w liczbie pielgrzymów ustępuje ona jedynie
tym pielgrzymkom, kiedy na Jasną Górę przybywał Sługa Boży Jan Paweł II. Ta
pielgrzymka Rodziny Radia Maryja potwierdza wielką aktywność świeckich. Tych
ludzi udało się Radiu zmobilizować. Co więcej, ci, którzy przybywają w lipcu na
Jasną Górę, ale nie tylko oni, ale w ogóle słuchacze Radia Maryja wiedzą, gdzie
bije serce Narodu, i dlatego tak licznie przybywają. Słuchacze Radia Maryja, to
czciciele Matki Bożej, oni szerzą Jej kult. Do tego dochodzi piękna oprawa tych
pielgrzymek, bogaty program, a wszystko to w duchu prawdziwie patriotycznym. Dla
mnie te pielgrzymki są niezapomniane…

Mówi Ojciec "niezapomniane" – a na Jasną Górę przybywają różne pielgrzymki.
Co wyróżnia tę organizowaną przez Radio Maryja?

– Powiedziałbym, że spontaniczne braterstwo, wzajemna życzliwość. Tu w tym dniu
nie przychodzą ludzie przypadkowi, ale ludzie w dużej mierze uformowani.
Przecież to są słuchacze Radia Maryja. Oni słuchają różnych katechez, przemówień
papieskich, oni wspólnie się modlą, mają wspólne cele.

Wspomniał Ojciec, że pielgrzymka Rodziny Radia Maryja jest dla Ojca
szczególnym wydarzeniem w roku. Dlaczego?

– Zawsze oczekuję na to, co nowego w życie naszego Narodu wniesie Radio Maryja.
Obecny czas jest dla nas, Polaków, bardzo trudny i trzeba ludzi odpowiednio
uformować, dać im odpowiednie treści, by nieśli je dalej, by kształtowali
kolejnych ludzi. Podczas tej pielgrzymki otrzymują odpowiedni pokarm. Tu, na
Jasnej Górze, codziennie mówimy Maryi: "Jestem, pamiętam, czuwam". Chciałbym,
aby te słowa były programem życia dla jak największej liczby Polaków.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj