Swoboda chce przeprosin od Polski
Nacjonalistyczne środowiska na Ukrainie są oburzone uchwałą Sejmiku Województwa Podkarpackiego upamiętniającą ofiary ludobójstwa dokonanego na Polakach na Kresach Wschodnich II RP przez Ukraińską Powstańczą Armię i Organizację Ukraińskich Nacjonalistów. Według wołyńskiego oddziału ukraińskiej szowinistycznej partii Swoboda, Polacy nie mają prawa decydować, kto na „odwiecznie ukraińskich terytoriach” jest dla nich bohaterem lub zbrodniarzem.
Internetowy portal Kresy.pl informuje o nerwowych reakcjach szowinistycznych środowisk na Ukrainie w związku z przyjętą 28 grudnia ubiegłego roku uchwałą Sejmiku Województwa Podkarpackiego. Dokument ten został uchwalony wobec narastania tendencji nacjonalistycznych wśród różnych środowisk ukraińskich. Sejmik potępia w nim wywodzących się z OUN i UPA zbrodniarzy, którzy dokonali ludobójstwa na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej, i jednocześnie wyraża uznanie i wdzięczność tym Ukraińcom, którzy z narażeniem własnego życia nieśli pomoc swoim polskim sąsiadom.
Na reakcję nacjonalistów na Ukrainie nie trzeba było długo czekać.
Wołyński oddział ukraińskiej szowinistycznej partii Swoboda uznał, że uchwała Sejmiku jest nie do przyjęcia ze względów historycznych, politycznych i dyplomatycznych, gdyż „Polacy znowu pozwalają sobie na nazywanie rdzennie ukraińskich ziem Kresami Wschodnimi”. Według ukraińskich nacjonalistów, jest to celowe kształtowanie polskiej opinii publicznej, aby występowała z pretensjami terytorialnymi wobec Ukrainy i zagrażała jej spójności terytorialnej.
W swoim oświadczeniu podkreślają, że „Polacy powinni wreszcie uświadomić sobie: Wołyń i Galicja to odwiecznie ukraińskie terytoria i to Ukraińcy będą na swojej ziemi decydować, kto jest dla nich bohaterem, a kto zbrodniarzem”. Nacjonaliści zapowiadają, iż będą domagać się od władz Ukrainy reakcji na uchwałę Sejmiku, a od Rady Obwodu Wołyńskiego przyjęcia kontruchwały, gdzie m.in. żądać się będzie publicznych przeprosin od strony polskiej za treść uchwały. Jak podał 30 grudnia ubiegłego roku ukraiński portal internetowy Zaxid.net, sprawą zajmie się również Lwowska Rada Obwodowa. – Myślę, że ta kwestia zostanie rozpatrzona podczas kolejnej sesji Lwowskiej Rady Obwodowej, która odbędzie się w styczniu. Mój osobisty stosunek do tej informacji jest negatywny. Z województwem podkarpackim u nas były wspaniałe, bliskie kontakty. Planowaliśmy przeprowadzić ogólne posiedzenie, ale po takim oświadczeniu tego już nie należy się spodziewać. Województwo podkarpackie miało nadzieję na bliską współpracę z nami w ramach Euro 2012 – oświadczył radny Ostap Kozak.
Przypominanie o zbrodniach popełnionych na ludności polskiej przez oddziały OUN-UPA w latach czterdziestych XX w. od lat budzi gwałtowne sprzeciwy wśród skrajnych nacjonalistycznych środowisk na Ukrainie. Szacuje się, że ofiarą ludobójczych działań tych organizacji padło na Kresach Południowo-Wschodnich nawet do 200 tys. mężczyzn, kobiet, dzieci, nierzadko bestialsko torturowanych.
Jacek Dytkowski
