Świerczewski w parku Pileckiego

W parku im. rtm. Pileckiego w Zabrzu nadal znajduje się popiersie sowieckiego generała Karola Świerczewskiego. Urząd miasta rozkłada ręce i twierdzi, że to brak decyzji rady miasta „blokuje” usunięcie pomnika. Z kolei radni apelują do prezydenta miasta o rozbiórkę cokołu z popiersiem gen. „Waltera”.

Decyzja o zmianie nazwy parku z im. gen. Karola Świerczewskiego na park im. rtm. Witolda Pileckiego została podjęta przez Radę Miejską w Zabrzu w połowie grudnia ubiegłego roku.
Inicjatywa zgłoszona przez radnych PiS była bezpośrednio związana z nadaniem imienia Pileckiego szkole podstawowej jako pierwszej w kraju. – To PiS zgłosiło propozycję o przyjęciu zmiany nazwy; wniosek uzyskał większość – relacjonuje Andrzej Moś (PO), przewodniczący Rady Miejskiej w Zabrzu.
Do rozwiązania pozostała jednak kwestia popiersia Świerczewskiego. Mieszkańcy Zabrza stwierdzają, że jest to „groteskowa” sytuacja. Nie podoba się to również synowi bohaterskiego rotmistrza Andrzejowi Pileckiemu. – Jeśli się coś robi, to robi się to do końca – podkreślił w rozmowie z nami. – Ja nie mam na to wpływu – ubolewał.

Miasto czeka na radę

– Taka sytuacja jest obraźliwa dla pamięci rotmistrza Pileckiego – wskazuje dr Maciej Korkuć z krakowskiego IPN. Koordynuje on akcję Instytutu, apelującego do samorządów o pozbycie się komunistycznych patronów z miejskiego nazewnictwa. Krytykuje także stwierdzenie jednego z przedstawicieli władz miasta, który stwierdził, że skoro mogą być obok siebie pomniki Korfantego i Piłsudskiego, to i popiersie Świerczewskiego nie kłóci się z parkiem Pileckiego. Korkuć uważa, że to porównanie jest zupełną pomyłką, ponieważ Korfanty i Piłsudski walczyli o wolność, a Świerczewski służył obcemu mocarstwu.
– Podejmujemy działania, aby tę zmianę wprowadzić i postawić tablicę ku czci Pileckiego – zapewnia nas Jerzy Pabis, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Zabrza (PiS). Zaznacza, że decyzja należy do władz tego miasta. – Dwa tygodnie temu nasz klub wysłał odpowiednie pisma – poinformował. – Czekamy na dalsze działania – dodał Pabis.
W urzędzie miejskim informują nas, że miasto jest gotowe do usunięcia popiersia. Z uwagi na fakt, że jest to „miejsce pamięci”, pod uwagę zostały wzięte dwa miejsca przekazania pomnika. Jedno z nich to zakłady GZUT, gdzie to popiersie odlano, oraz muzeum w Sokółce, gromadzące symbole i pamiątki z okresu PRL. Jednak, jak zaznacza Sylwia Szulc-Kot z Wydziału Kontaktów Społecznych, aby „fizycznie usunąć popiersie K. Świerczewskiego, potrzebna jest uchwała rady miejskiej”. – Kwestia jej braku blokuje przewiezienie pomnika – stwierdza urzędniczka.
– Ja nie wiem, czy potrzeba uchwały rady – zastanawia się przewodniczący rady miasta. – Nie wiem, może wystarczy decyzja miasta – dodaje. Moś zwraca uwagę, że taka „dwojakość”, tj. popiersie Świerczewskiego w parku Pileckiego nie jest pożądana, ale jednocześnie uważa, że to w gestii radnych klubu PiS leży podjęcie inicjatywy zmierzającej do usunięcia popiersia.

Dekomunizacja nie w Zabrzu

IPN, informując na swoich stronach o akcji „dekomunizacyjnej”, podkreśla, że Świerczewski był sowieckim generałem, uczestnikiem rewolucji bolszewickiej i wojny z Polską w 1920 roku Został on wyznaczony przez Stalina do pełnienia roli „polskiego generała” w armii Berlinga. Jako dowódca 2. Armii, z powodu błędnych decyzji wydawanych m.in. pod wpływem alkoholu, naraził oddziały na duże straty osobowe.
IPN podkreśla, że „Walter” „do końca był w pełni dyspozycyjny wobec Stalina i jego przedstawicieli” i mimo „polecenia założenia polskiego munduru nigdy nie przestał być oficerem sowieckim”. Po jego śmierci w 1947 r. „uczyniono go ikoną komunistycznej propagandy”, „został wykreowany na bohatera wielu legend i mitów, niewiele mających wspólnego z rzeczywistością”.


Zenon Baranowski
drukuj