Świat przyzwala na linczowanie chrześcijan

W Wietnamie oddział milicji przeprowadza szturm na budynki zakonu
redemptorystów. Uzbrojeni urzędnicy państwowi biją zakonników i świeckich,
którzy ośmielili się bronić własności Kościoła. W Nigerii islamscy terroryści
mordują w kilka godzin 100 chrześcijan. W Kenii wybucha bomba i zabija dwóch
chrześcijan, kilku rani. W Egipcie muzułmański nauczyciel wraz z uczniami
podczas lekcji dokonują linczu na chrześcijańskim Kopcie. W Indiach dochodzi do
profanacji świątyni katolickiej. Czy to incydenty, które wydarzyły się w ciągu
ubiegłych lat? Nie. To przykłady sprzed paru dni, spośród setek innych, które
miały miejsce w kilkudziesięciu krajach, gdzie codziennie są łamane prawa
chrześcijan do wolności religijnej. Świat milczy, obojętnością zezwalając na
eskalację prześladowań wyznawców Chrystusa.

Jedyną osobą publiczną, która niezależnie od denominacji religijnej wstawia się
odważnie za prześladowanymi chrześcijanami, jest Ojciec Święty Benedykt XVI.
Reszta świata politycznego milczy, milczą też media. A to codzienność
chrześcijan w 50 krajach świata, czyli w co czwartym kraju na naszej planecie, a
konkretnie dla 200 milionów ludzi naszego globu. Islam wojujący, fanatyzm
hinduistyczny, ekstremizm buddyjski, komunistyczne reżimy totalitarne i
dyktatury – oto współczesne źródła prześladowań chrześcijan. Ponadto kraje
ogarnięte wojennymi konfliktami, pod płaszczykiem których dokonuje się
anihilacji mniejszości chrześcijańskiej. Można sobie zadać pytanie: czym różnią
się dzisiejsze prześladowania od tych z początków Kościoła? Odpowiedź jest
tragiczna. Właściwie niczym, "oprócz" niestety coraz lepszych możliwości
technologicznych do zabijania i torturowania chrześcijan. Zarówno dziś, jak i
przed 2000 lat występują przypadki szykanowania, pomówień, okradania, gwałcenia,
więzienia, handlowania żywym towarem, niewolnictwa, torturowania, palenia,
krzyżowania, ćwiartowania…
Upływają kolejne miesiące prezydencji Polski w Unii Europejskiej, ale obrona
chrześcijan nie jest podejmowana pomimo obietnic polityków koalicji rządzącej. A
nie może być tak, że premier chrześcijańskiego, 40-milionowego kraju podróżuje
do Indii i Wietnamu i nie wspomina słowem o tragicznej sytuacji chrześcijan w
tych azjatyckich państwach. W tym samym czasie, kiedy Donald Tusk przebywał w
Wietnamie, komunistyczny reżim dokonywał przymusowych przesiedleń chrześcijan z
wioski Con Dau. Ponadto Tam Toa i Bau Sen (diecezja Vinh) oraz parafia Loan Ly
(archidiecezja Hue) były scenami aktów przemocy ze strony urzędników państwowych
i milicji, którzy niszczyli symbole religijne, bili i aresztowali wiernych i
księży oraz przywłaszczali sobie mienie katolików…
W niedzielę Kościół w Polsce będzie przeżywać III Dzień Solidarności z Kościołem
Prześladowanym. To również wyraz wielkiej miłości Kościoła w Polsce do naszych
Sióstr i Braci karanych za swoje przywiązanie do Chrystusa i Jego Kościoła. Nam
nie wolno milczeć ani spoczywać na laurach.

Tomasz Korczyński

drukuj