Śladem polskich emigrantów
PKO BP zamierza uruchomić usługi dla Polaków wyjeżdżających do pracy na Wyspach Brytyjskich. Kierownictwo banku uzyskało wstępną zgodę ministra skarbu na ograniczenie wypłaty dywidendy do 47 proc. (tj. ok. 1 mld zł). Środki te zostaną przeznaczone na inwestycje zapisane w nowej strategii
Największy Polski detaliczny bank PKO BP zamierza wejść na rynki brytyjski i irlandzki, by objąć kompleksową obsługą Polaków wyjeżdżających do pracy na Wyspy. Na rynku polskim zaś zapowiada walkę o pozycję lidera z włoskim Pekao SA. Nowa strategia PKO BP przewiduje również inwestycje w informatyzację, szkolenia pracowników i efektywniejsze wykorzystanie bazy danych 8 milionów klientów, do których bank chce bezpośrednio docierać ze swoją ofertą.
Utrzymanie polskości PKO BP i utworzenie banku emigracyjnego dla naszych rodaków wyjeżdżających do pracy za granicę – to najbardziej spektakularne aspekty nowej 6-letniej strategii PKO BP przyjętej w ostatni piątek. PKO BP zamierza także utrzymać pozycję lidera na polskim rynku, a więc podjąć rękawicę rzuconą przez włoskie UniCredito. Po ostatecznym przejęciu przez należący do Włochów Pekao SA blisko 80 proc. aktywów BPH, co nastąpi z końcem tego roku, grupa UniCredito stanie się najsilniejszym podmiotem bankowym w Polsce, o zbliżonym do PKO BP poziomie aktywów, ale z silniejszym niż polski bank zapleczem w postaci centrali UniCredito Italiano.
– Podejmiemy walkę o utrzymanie pozycji lidera – zapewnia jeden z menedżerów PKO BP, dodając, że PKO BP przede wszystkim zamierza znacząco poprawić wskaźnik efektywności. – To bardzo ambitna strategia, ale realna – podkreśla nasz rozmówca. Taką opinię wystawiła jej firma Boston Consulting Group, która doradzała w opracowaniu strategii, ale nie tylko ona. Strategię badała także niezależnie od BCG druga firma consultingowa, której nazwy nie ujawniono. Ona również miała wystawić pozytywną ocenę.
Ważnym elementem strategii są inwestycje w informatyzację i szeroki program szkoleń dla pracowników. Z naszych informacji wynika, że kierownictwo banku uzyskało wstępną zgodę ministra skarbu na ograniczenie wypłaty dywidendy do 47 proc. (tj. ok. 1 mld zł). Reszta zysku zostanie w banku, służąc do sfinansowania modernizacyjnych planów. Chodzi m.in. o to, żeby lepiej wykorzystywać bazę danych o klientach, poszerzając zakres usług cross selling (pracownicy banku docierają bezpośrednio do klienta praktycznie bez przerwy). PKO BP nadal stawiać będzie przede wszystkim na klientów detalicznych oraz małe i średnie firmy.
Czy te przedsięwzięcia wystarczą, aby PKO BP mógł zmierzyć się z „Włochem”? UniCredito nadal prowadzi konsolidację. Po prawie pewnym przejęciu francuskiej grupy Societe Generale w ręce UC może wpaść wrocławski Euro Bank – podmiot bardzo rentowny, choć niewielki w porównaniu z BPH.
– To nie zagrozi naszym planom – uważa nasz rozmówca ze ścisłego kierownictwa PKO BP.
Polski potentat nie ukrywa, że zamierza ściśle współpracować z Pocztą Polską i Bankiem Pocztowym. Co do planów powołania narodowego koncernu bankowo-ubezpieczeniowego na bazie PKO BP, Poczty Polskiej i PZU, to strategia jest otwarta na te plany, ale jak dotąd na przeszkodzie stoi konflikt między akcjonariuszami PZU – Skarbem Państwa i Eureko. Rozmowy między zwaśnionymi stronami trwają.
Rada nadzorcza PKO BP ma w czwartek przedstawić strategię akcjonariuszom. Z naszych informacji wynika, że niektóre jej elementy mogą okazać się dużym zaskoczeniem dla rynku, np. fakt, że PKO BP zamierza podążyć z usługami za naszymi rodakami wyjeżdżającymi do pracy za granicą. „Bank emigracyjny” działający na początku w Irlandii i Wielkiej Brytanii będzie starał się zapewnić Polakom na Wyspach kompleksową obsługę dostosowaną do ich oczekiwań i potrzeb.
– Pomysł, aby wykorzystać przywiązanie Polaków do logo największego polskiego banku, jest znakomity – chwali jeden z ekspertów w dziedzinie bankowości. Wyjazdy na Zachód setek tysięcy naszych rodaków to okazja dla PKO BP, aby wejść na mocno obsadzony rynek zachodnioeuropejski.
Ale rynek ukraiński także…
– Wszyscy wielcy gracze rozwijają ekspansję na Wschód – podkreśla jeden z przedstawicieli banku. Organizacja Euro 2012, którą powierzono Polsce i Ukrainie, jeszcze bardziej umocni ten trend. – To doskonała okazja dla PKO BP. Jesteśmy już po rozmowach z prezydentami miast na temat finansowych aspektów organizacji mistrzostw – zapewnia członek kierownictwa PKO BP.
Cieniem na strategii kładzie się okoliczność, że PKO BP nadal nie ma prezesa. Misja wybrania odpowiedniej osoby jest trudna: wielu kandydatów posiada kompetencje, ale na podstawie dotychczasowych dokonań niewielu można posądzać o motywację, aby służyć państwu polskiemu. Na spotkaniu 9 maja rada nadzorcza przedstawi strategię dwojgu kandydatom na prezesa banku, którzy uzyskali najlepsze oceny podczas konkursowych przesłuchań. Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o Andrzeja Klesyka, wiceprezesa Boston Consulting Group, i Marię Pasło-Wiśniewską, poseł PO, byłą prezes Pekao SA. Według naszych informatorów, żadne z nich nie otrzyma stanowiska. Klesyk był zamieszany w aferę związaną z początkami Inteligo, a Pasło-Wiśniewska jest zbyt zaangażowana politycznie i na dodatek – ściśle związana z włoską konkurencją. Prezesem najprawdopodobniej zostanie ktoś trzeci, niebędący czynnym politykiem, niewykluczone, że menedżer wywodzący się z kadry PKO BP.
