Silni miłością odnawiamy Polskę
A to Polska właśnie… Zebrana u stóp Maryi, adorująca Chrystusowy Krzyż,
dumna ze swoich znaków narodowych, zjednoczona węzłem miłości do Kościoła i
Ojczyzny, solidarna z drugim człowiekiem. Taką Polskę buduje Rodzina Radia
Maryja, która po raz osiemnasty pielgrzymowała na Jasną Górę, dając świadectwo
wierze i nadziei, ale także swemu zatroskaniu o bieg spraw publicznych w naszym
kraju.
Wielomilionowa wspólnota skupiona wokół katolickiego Radia jest szczególnie
zaniepokojona stanem śledztwa w sprawie katastrofy pod Katyniem i bezczynnością
rządu. Solidaryzując się ze Stowarzyszeniem Rodzin Katyń 2010, Rodzina Radia
Maryja domaga się powołania międzynarodowej komisji technicznej, która wyjaśni
wszystkie okoliczności katastrofy, oraz utworzenia w Sejmie RP specjalnej
komisji śledczej.
Tegoroczne dziękczynienie Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górze przypadło na
wyjątkowy czas, pełen Bożych znaków i zamyśleń nad stanem państwa. Przeżywamy
rok wielkich rocznic: Katyń, Kłuszyn, Grunwald, Cud nad Wisłą, narodziny
"Solidarności", ale na te klisze pamięci nakłada się czarny kir "drugiego
Katynia" i tragicznej powodzi – wydarzeń, które nikogo nie pozostawiły
obojętnymi, a tym bardziej Rodziny Radia Maryja, która czyni tak wiele dobra dla
Polski. Ten rok to również beatyfikacja ks. Jerzego Popiełuszki, patrona miłości
społecznej i naszej wolności. Odrodzenie Ojczyzny może dokonać się tylko na
fundamencie miłości i solidarności, więc dlatego podczas Apelu Jasnogórskiego
dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk przypomniał, że "Jan Paweł II mówił:
'Nie ma solidarności bez miłości’. Ale nie ma też miłości bez solidarności,
tzn., trzeba być jeden z drugim, nigdy jeden przeciw drugiemu". Dzięki wzajemnej
solidarności mogliśmy w przeszłości dokonywać dzieł materialnych i duchowych,
także w chwilach zagrożeń – wskazywał ks. bp Edward Frankowski podczas sobotniej
Eucharystii. Wtedy przychodzą wielkie zwycięstwa Boga, który rozpala serca i
porusza je do dobra. Ten wymiar miłości wyraża się przede wszystkim w służbie:
podczas powodzi, ale także obecnie, gdy skutki kataklizmu już nie są tematem
medialnym, Rodzina Radia Maryja, podobnie jak w 1997 r., spieszy z wszechstronną
pomocą powodzianom. Być świadkiem miłości to także zabiegać ze wszystkich sił o
pomyślność Ojczyzny, stąd tak wiele zatroskanych głosów podczas pielgrzymki na
Jasną Górę. Rodzina Radia Maryja jako laikat świadomy swoich obowiązków
polityczno-społecznych, widząc, że władzom RP nie zależy na wyjaśnieniu przyczyn
katastrofy pod Katyniem, domaga się powołania międzynarodowej komisji
technicznej i utworzenia specjalnej komisji śledczej w Sejmie. Ten
wspaniałomyślny gest solidarności z rodzinami ofiar rodzi nadzieję, że dzięki
radiowej wspólnocie prawda o narodowej tragedii zostanie w końcu odsłonięta.
Będzie to kolejny dowód, że formacja obywatelska zdobyta w szkole Radia Maryja
przynosi dobre owoce.
Jesteśmy świadkami miłości i mamy budować cywilizację miłości w czasie, gdy
coraz mocniej napiera przebrany dla niepoznaki w nowe szaty ateizm. Gdy coraz
więcej ludzi zniechęconych przykładem nieodpowiedzialnych polityków,
rozpływaniem się państwa i instytucji ucieka w prywatność. Gdy poszerzają się
kręgi biedy, a młode pokolenie traci sens życia, nie widząc perspektyw we
własnej Ojczyźnie. Ale mrok zawsze zwiastuje nadejście blasku poranka. "Słaby
jest lud, jeśli godzi się ze swoją klęską, gdy zapomina, że został posłany, by
czuwać, aż przyjdzie jego godzina. Godziny wciąż powracają na wielkiej tarczy
historii" (Karol Wojtyła). Nie wiemy, jakie godziny wybije jeszcze zegar
dziejów. Będąc świadkami miłości, trwając przy Panu Bogu i Matce Najświętszej,
możemy jako Rodzina Radia Maryja sprawić, że klęski zamienią się w zwycięstwo.
Małgorzata Rutkowska
