Sędziowie protestują

Jest za wcześnie, aby
pozytywnie opiniować zaproponowaną zmianę systemu oceniania sędziów –
mówią przedstawiciele środowisk sędziowskich skupieni w Stowarzyszeniu
„Iustitia”. Od wielu miesięcy krytykują przygotowany przez Ministerstwo
Sprawiedliwości projekt zmian w ustawie o sądach.

Bartłomiej
Przymusiński, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów Polskich
„Iustitia”, wskazuje, że postulowane przez środowisko sędziowskie zmiany
w systemie ocen nie przybrały „jeszcze formy projektu autopoprawki do
projektu zmian ustawy”.
Sędziowie utrzymują, że niektóre z
proponowanych w projekcie nowelizacji „rozwiązań godzą w konstytucyjne
zasady niezawisłości sędziowskiej oraz trójpodziału władz”. Podkreślają,
że wprowadzenie ocen okresowych jest sprzeczne z zaleceniami unijnymi,
zgodnie z którymi „powinni oni zachowywać pełną niezawisłość w
podejmowaniu decyzji i działać bez żadnych ograniczeń, niewłaściwych
wpływów, zachęt, nacisków, gróźb lub ingerencji, bezpośrednich lub
pośrednich, z czyjejkolwiek strony i z jakiegokolwiek powodu”.
Niedawno
sędziowie zakończyli akcję gromadzenia podpisów w proteście przeciwko
zapisom nowelizacji, do premiera, prezydenta, Sejmu i Senatu trafiło
blisko 5 tysięcy sygnatur, czyli ponad połowy sędziów. – Pozostajemy w
przekonaniu, że głos 5 tysięcy sędziów, którzy złożyli swoje podpisy pod
listem otwartym w sprawie zmian ustawy, nie może zostać zlekceważony –
stwierdza sędzia Przymusiński. – Stowarzyszenie Sędziów Polskich
„Iustitia” będzie stało na straży niezawisłości sędziowskiej i godności
urzędu sędziego, a liczba zebranych podpisów pod listem otwartym
świadczy o tym, że jesteśmy reprezentantami większości sędziów sądów
powszechnych w Polsce – dodaje.
Zarząd stowarzyszenia podjął także
uchwałę w sprawie wynagrodzeń sędziów. Podkreśla w niej, że od wielu lat
przepis Konstytucji „nakazujący zapewnić sędziom wynagrodzenia
odpowiadające godności urzędu, traktowany jest przez polityków jak
nieistniejący”. – W okresie do roku 2008 wynagrodzenia te zostały
sprowadzone do tak niskiego poziomu, że sędziowie po raz pierwszy w
historii zmuszeni byli uciec się do protestów. Dopiero one spowodowały,
że przystąpiono do odpowiednich prac ustawodawczych – podkreślają
zainteresowani. Środowisko sędziowskie wskazuje, że w kwietniu i maju
prosili oni rząd o konkretne projekty w sprawie, ale w odpowiedzi
usłyszeli, że „Rada Ministrów kategorycznie odmawia podjęcia
jakichkolwiek prac w tym kierunku”. – Podkreślić należy, że
zakomunikowana nam odmowa dotyczy nie tylko wynagrodzeń na przyszły rok.
W tym zakresie można byłoby tłumaczyć stanowisko Rady Ministrów pilnymi
potrzebami budżetu, choćby wynikającymi z klęski powodzi. Ale rząd
stanowczo odrzuca jakiekolwiek prace nad zmianą mnożników wynagrodzeń
sędziów, choćby na odleglejsze okresy – stwierdzają sędziowie.

Wobec takiego stanowiska władzy wykonawczej stowarzyszenie będzie
zmuszone podjąć odpowiedni protest, by skłonić pozostałe władze do
przestrzegania Konstytucji – zapowiadają. – Z głębokim żalem
stwierdzamy, że jedynie protesty – nie tylko zresztą w naszym wykonaniu –
są skuteczną metodą uzyskiwania tego, co zapewniać powinien zapis w
najwyższym akcie prawnym Rzeczypospolitej – dodają. Sędziowie już
kilkakrotnie protestowali poprzez organizację tzw. dni bez wokand.
Rząd
przygotowuje także zmiany w zakresie sądów wojskowych. Ministerstwo,
tłumacząc się statystykami wskazującymi na niewielką liczbę prowadzonych
przez nie spraw, stopniowo likwiduje kolejne jednostki. MON mówi także o
oszczędnościach. W lipcu mają zostać zlikwidowane sądy garnizonowe w
Bydgoszczy, Krakowie i Zielonej Górze.
Rząd przyjął nowelizację
ustawy, która wskazuje, gdzie mają trafić sędziowie z likwidowanych
placówek. Przewidziano, że będą oni mogli pracować w sądach
powszechnych. Wówczas także zostaną zwolnieni z zawodowej służby
wojskowej. Projekt zakłada również ujednolicenie z sądownictwem cywilnym
postępowania dyscyplinarnego.

Zenon Baranowski


drukuj