Santo subito Otworzył bramy wolności

Z ks. Józefem Krukowskim, profesorem zwyczajnym nauk prawnych Uniwersytetu
Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i Katolickiego Uniwersytetu Jana
Pawła II w Lublinie, przedstawicielem Episkopatu Polski w Komisji Konstytucyjnej
Zgromadzenia Narodowego, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Który z elementów nauczania Jana Pawła II jest Księdzu Profesorowi
szczególnie bliski?

– Bliska jest mi pierwsza encyklika Jana Pawła II "Redemptor hominis", w której
Papież koncentruje się na wyzwoleniu człowieka poprzez jego wewnętrzną przemianę
i uznanie prymatu dóbr duchowych nad doczesnymi. Przypomina też o tajemnicy
człowieka, którego nie da się zrozumieć bez Chrystusa. W tym duchu utrzymane są
również słowa wypowiedziane podczas inauguracji pontyfikatu: "Otwórzcie drzwi
Chrystusowi", czym Ojciec Święty przypomniał światu o potrzebie otwarcia się i
zaufania Panu Bogu. Niejako konsekwencją tych słów były inne, wypowiedziane w
1979 r., podczas I pielgrzymki Papieża do Ojczyzny na placu Zwycięstwa: "Niech
zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi", które otworzyły bramy wolności.
Otworzyły serca i sumienia ludzi nie tylko w Polsce, ale w całej wschodniej
Europie opanowanej przez system komunistyczny, i były zalążkiem wielkich zmian
także w życiu politycznym.

Co – zdaniem Księdza Profesora – było istotą pontyfikatu Papieża Polaka?
– Pontyfikat, który obfitował w tak wiele różnych wydarzeń, trudno opisać w paru
słowach. Przede wszystkim Jan Paweł II, wierny poleceniu Chrystusa, umacniał lud
Boży w wierze. Głosił Słowo Boże nie tylko w Bazylice św. Piotra, ale podczas
swoich apostolskich podróży po całym świecie. Tam, na różnych kontynentach,
nawiązywał bezpośredni kontakt z ludźmi. To pokazuje, że umiał być blisko
każdego człowieka.

Który z dokumentów papieskich wydanych w czasie pontyfikatu Jana Pawła II
wywarł na Księdzu szczególne wrażenie?

– Adhortacja apostolska "Ecclesia in Europa", w której Jan Paweł II wskazał na
korzenie zarówno kulturowe, jak i religijne Europy, a jednocześnie na
konieczność kontynuacji tożsamości. Podkreślał, że wiara w Trójcę
Przenajświętszą jest źródłem autentycznej nadziei dla kontynentu. Dziś, kiedy
usiłuje się walczyć z krzyżem, trzeba przypominać, że o tożsamości Europy
decyduje chrześcijaństwo, a nie ma chrześcijaństwa bez krzyża. Jest to,
niestety, kwestionowane przez różne ośrodki polityczne o rodowodzie
komunistycznym, które nawiązują do ideologii liberalnej. W gruncie rzeczy jest
to jednak kontynuacja tej samej ideologii komunistycznej, tylko w nieco innej
odmianie. To, czy Europa zachowa swoją tożsamość, zależy od tego, czy pozostanie
wierna Chrystusowi, czyli krzyżowi, który jest znakiem wiary i miłości Boga do
człowieka.

Co było przełomowe w pontyfikacie Sługi Bożego, co przetrwa – niezależnie od
upływu czasu?

– Przede wszystkim wierność Ewangelii. Co wyrażało się w Jego nauczaniu i Jego
osobistym kontakcie z Panem Bogiem. Obserwowałem to w prywatnej papieskiej
kaplicy podczas Mszy Świętych, które niejednokrotnie koncelebrowałem z Papieżem.
Jan Paweł II rzeczywiście posiadał umiejętność, można rzec, bezpośredniego
komunikowania się z Bogiem podczas Eucharystii. Z kolei z tej wielkiej
pobożności eucharystycznej Papieża wyrastał szacunek do drugiego człowieka.

Jak wyglądały osobiste spotkania Księdza Profesora z Ojcem Świętym?
– Miałem okazję kilka razy rozmawiać z Janem Pawłem II. Każda z tych chwil
utkwiła mi głęboko w pamięci. Papież stawiał pytania dotyczące spraw Kościoła,
sytuacji w Polsce, ratyfikacji konkordatu. Szczególnie zależało Mu, żeby
stosunki między państwem a Kościołem były umocowane prawnie. Jedno ze spotkań
dotyczyło właśnie tej kwestii. Ojciec Święty zapytał mnie: "Księże profesorze,
czy konkordat będzie ratyfikowany, czy nie?". Odpowiedziałem: "Będzie, ale nie
wnet". "A dlaczego?" – dopytywał Papież. "Bo jest silny opór ze strony obecnie
rządzących" – wyjaśniłem. "A kiedy będzie?" – pytał dalej, na co odpowiedziałem,
że po następnych wyborach. "Jak tak, to poczekamy" – odparł ze spokojem Jan
Paweł II. To pokazuje, że na życie Kościoła i sytuację prawną patrzył w dalszej
perspektywie. Wiedział, że nie wszystko da się załatwić od razu, że trzeba
cierpliwości.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj