Rząd stroną trzecią

Polski rząd przyłączył się do skargi w sprawie zbrodni katyńskiej,
która znajduje się przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Chodzi o odmowę
przez Rosję rehabilitacji oficerów oraz o odtajnienie dokumentów. Skargę w
sierpniu 2009 roku złożyła Witomiła Wołk-Jezierska wraz z dwunastoma polskimi
krewnymi ofiar NKWD.

Jak powiedziała „Naszemu Dziennikowi” Witomiła Wołk-Jezierska, córka
zamordowanego w Katyniu oficera, polski rząd zadeklarował przystąpienie do
sprawy, kiedy trafiła do Trybunału. – Nasz rząd dotychczas nie występował w
podobnych sprawach o osądzenie zbrodni katyńskiej, wobec tego przez ten gest w
pewien sposób deklaruje, że jest z nami. Bo to nie gesty pojednania powinny
zakończyć sprawę Katynia, tylko rozliczenie zbrodni – powiedziała
Wołk-Jezierska. – Przystąpienie Polski do tej skargi podniesie jej prestiż –
dodała. Jak podkreśliła córka zamordowanego oficera, do tej pory Rosjanie
zachowywali się „bardzo brzydko”. – Sądy moskiewskie mówiły, że zamordowani w
Katyniu zginęli słusznie, ponieważ byli przestępcami i kolaborantami –
powiedziała Wołk-Jezierska.
Rząd polski ze względu na to, że będzie stroną
trzecią, w postępowaniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka może składać
wnioski. Rosja jest zobowiązana do udzielenia odpowiedzi na pytania
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka do 19 marca tego roku. – Moja matka
starała się już w 1997 roku i dostała odmowę do zakończenia prowadzenia
śledztwa. Tymczasem Rosja śledztwo zakończyła i nie tylko nic nie zrobiła w tej
sprawie, ale jeszcze utajniła dokumenty, do których matka dotarła –
powiedziała.
Rodziny zamordowanych pragną rehabilitacji ofiar oraz
odtajnienia dokumentów uzyskanych w trakcie rosyjskiego śledztwa.
– Każdy
jest zobowiązany walczyć o honor swojej rodziny – podkreśliła
Wołk-Jezierska.

WK

drukuj