Rozważymy nowelę
Z Grzegorzem Dolniakiem, wiceprzewodniczącym Klubu Parlamentarnego
Platformy Obywatelskiej, rozmawia Zenon Baranowski
PO będzie chciała doprecyzować w odrębnej nowelizacji kwestię
WRON?
– Musimy się zastanowić, jak do tego podejść, jak to
ewentualnie zrobić. Rzeczywiście, mamy sukces, bo na tym nam najbardziej
zależało, aby olbrzymia liczba oficerów SB poniosła konsekwencje w postaci
obniżenia uprzywilejowanych emerytur. Czekając na uzasadnienie do orzeczenia
Trybunału Konstytucyjnego, rozważymy, w jakim kierunku miałaby pójść
nowelizacja. Dopiero analiza tego uzasadnienia da nam odpowiedź, w jakim trybie,
w jakiej formie i w jakiej perspektywie czasowej można by było pomyśleć o
inicjatywie legislacyjnej. Pamiętajmy wszakże, że musimy robić wszystko, aby to
robić skutecznie i produktywnie, aby nie tworzyć zapisów martwych, które za
chwilę będą skarżone. Nie przesądzając na tym etapie, dajmy sobie trochę czasu,
aby zbudować pomysł, który da z jednej strony szanse realizacji naszego
pierwotnego zamiaru, a z drugiej strony nie będzie obciążony jakimiś wadami,
które mogą skutkować podobnym orzeczeniem.
Nie warto pójść dalej i obniżyć emerytury służbom wojskowym PRL?
Prezes IPN apeluje o to do polityków…
– Nie zawsze pomysł, żeby
coś poszerzać, odejmować, ma racjonalne uzasadnienie. Pamiętajmy wszakże o
jednej ważnej rzeczy. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie był jednomyślny. Tam
było pięć zdań odrębnych. I pozostaje pytanie, czy pozostałe dziewięć osób
zdecydowało się poprzeć taki kształt regulacji, mając świadomość, że WRON nie
wchodzi jakby w zakres jej działania. Nie jestem do końca pewien, jak by
rozstrzygał TK, gdyby zapis o WRON miał pozostawać w niezmienionym
kształcie.
Tylko, że WRON to jest drobny fragment jakichś wojskowych organów, a
przede wszystkim chodzi tutaj o WSW i Informację Wojskową…
– Zdaję
sobie z tego sprawę, ale o tym, żeby obniżyć emerytury byłym funkcjonariuszom
SB, mówiło się od wielu lat i było bardzo wiele szumnych zapowiedzi, z których
niewiele wynikało. Ważne, żeby stanowić takie prawo, które potem będzie
realizowane. Pozostaje wątpliwość, której na tym etapie nie rozstrzygam. Jeżeli
zaczniemy poprawiać ustawę, mając świadomość olbrzymiej burzy, którą
wywołaliśmy, czy gdzieś nie powstaną wątpliwości, czy to dzieło należy w takim
kształcie kontynuować. Pamiętajmy, że już w tej chwili Lewica namawia tych,
którzy stracili przywileje wskutek wejścia w życie tej ustawy, aby skarżyć jej
zapisy do Trybunału strasburskiego. Wiem, że PiS miało zapisane w swoim
projekcie znacznie więcej, ale on już na samym starcie budził poważne
wątpliwości konstytucyjne.
W komentarzu w „Gazecie Wyborczej” po wyroku Trybunału
Konstytucyjnego wyrażane są obawy, kto przyjdzie na miejsce odchodzących w tym
roku kilku sędziów, którzy właśnie zgłosili zdania odrębne do tego wyroku, a
przecież największy wpływ na obsadę TK będzie miała koalicja. Można to odebrać
jako sugestię, że PO przejmie Trybunał…
– Mogę zapewnić, że jeżeli
będzie coś zależało od naszej rekomendacji, to otrzymają ją najlepsi z
najlepszych.
Dziękuję za rozmowę.
