Rosyjskie gazety i portale żyją informacjami „Naszego Dziennika
Chodzi o artykuł z 26 lipca "Smoleńsk: Dziewiętnaście minut po 8.41".
News.ru w artykule "Pasażer samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem, przeżył"
podaje, że "Nasz Dziennik" napisał o tym, iż jeden z pasażerów prezydenckiego
samolotu Tu-154, który uległ katastrofie pod Smoleńskiem 10 kwietnia br. po
zderzeniu z ziemią, żył jeszcze przez 10-19 minut. Tak wynika z przekazanej
Warszawie dokumentacji medycznej. Polscy dziennikarze doszli do wniosku, że
przynajmniej jeden z pasażerów (nazwiska nie podają) zmarł dopiero po 10-19
minutach od momentu zderzenia samolotu z ziemią, nie doczekawszy się pomocy.
Jednocześnie dziennikarze "Naszego Dziennika" analizują dane Międzypaństwowego
Komitetu Lotniczego (MAK), ukazując niektóre niezgodności czasowe w jego
stenogramie i w dokumentacji medycznej sporządzonej przez rosyjskich
anatomopatologów.
Gazeta zadaje pytanie: "Kto kłamie, MAK czy rosyjscy anatomopatolodzy?",
umieszczając jednocześnie obok tekstu kadr z amatorskiego wideofilmu, który już
narobił wiele szumu, nakręconego na telefon komórkowy na miejscu katastrofy (w
rzeczywistości "Nasz Dziennik" takiego zdjęcia nie zamieścił). Przypomnijmy, że
na tych amatorskich kadrach, nakręconych przez naocznych świadków katastrofy,
widać rosyjskich żołnierzy, którzy nie śpiesząc się, chodzą po miejscu tragedii,
co chwilę słychać trzaski przypominające wystrzały.
We wtorek, 27 lipca, polskie "Wiadomości" sugerowały, że "to prawdopodobnie
wynik bałaganu, jaki panował podczas identyfikacji zwłok w moskiewskim
laboratorium". – Być może wynika to z niechlujstwa lub wiąże się z brakiem
sprecyzowania w chwili śledztwa, o której dokładnie nastąpił zgon osób
pokrzywdzonych – powiedział reporterowi mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik m.in.
rodziny Kaczyńskich.
Portal Km.ru również cytuje "Nasz Dziennik", pisząc przy tym, że polscy
dziennikarze jedynie podkreślają fakt, iż albo pomylili się lekarze, albo
eksperci z MAK. W artykule "Śmierć pasażerów polskiego Tu-154 nie była nagła"
portal insynuuje, jakoby przyczyną katastrofy był błąd pilotów, którzy podjęli
decyzję o lądowaniu mimo uprzedzeń o złych warunkach pogodowych.
Lenta.ru w artykule "Polskie mass media zakwestionowały nagłą śmierć pasażerów
samolotu Kaczyńskiego", powołując się na "Nasz Dziennik", pisze o 10-20
minutach, jakie upłynęły od czasu zderzenia się samolotu z ziemią do śmierci
pasażerów tego samolotu.
Gazeta "Nowyje Izwiestia" ocenia artykuł "Naszego Dziennika" jako "próbę
reanimacji pogłosek, które pojawiły się w polskim internecie od razu po
katastrofie". Wtedy to rozpowszechniono zapis nagrania wideo z miejsca
katastrofy, na którym słychać trzaski.
Portal Newizv.ru w artykule "Katastrofa polskiego 'pokładu nr 1′ budzi nowe
pytania" również cytuje artykuł zamieszczony w poniedziałek w "Naszym
Dzienniku". Dodatkowo zaznacza, że "Nasz Dziennik" to "konserwatywna gazeta,
która w aktywny sposób popierała w ostatnich wyborach prezydenckich Jarosława
Kaczyńskiego, brata bliźniaka zmarłego tragicznie prezydenta, który leciał z
polską delegacją na uroczystości związane z 70. rocznicą rozstrzelania przez
funkcjonariuszy NKWD w Lesie Katyńskim polskich oficerów". Portal podaje też
inny fakt, podkreślając, że to właśnie w "Naszym Dzienniku" był opublikowany
wywiad z "rusofobem", posłem Arturem Górskim.
Wszystkie większe rosyjskie gazety poświęcają bardzo dużo uwagi "Naszemu
Dziennikowi", cytując wspomniany artykuł. Portal Zabinfo przypuszcza, że żyjący
pasażer tupolewa po prostu nie doczekał się pomocy od rosyjskich specsłużb.
Ewa Rzeczycka-Surma
