Rodzina to nadzieja
Zdrowa rodzina to nadzieja dla świata, a w czasie, gdy jest
atakowana, największe wsparcie otrzymuje od Kościoła katolickiego. Zwracają na
to uwagę przybywający ze 150 krajów świata uczestnicy VII Światowego Spotkania
Rodzin w Mediolanie. Zainaugurował je wczoraj kongres teologiczno-pastoralny na
temat relacji między małżonkami i dziećmi oraz znaczeniem pracy i godnego
przeżywania święta dla człowieka.
Przybyłych do Mediolanu gości powitali wczoraj ks. kard. Angelo Scola,
arcybiskup Mediolanu, oraz ks. kard. Ennio Antonelli, przewodniczący Papieskiej
Rady ds. Rodziny. Pośród prelegentów był ks. kard. Gianfranco Ravasi,
przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury, który przedstawił obraz rodziny,
posługując się metaforą domu. Przypomniał, że dom jest nie tylko miejscem, w
którym rodzina mieszka, ale jest również miejscem przeżywania konkretnych
sytuacji, budowy i kształtowania relacji rodziców między sobą i z dziećmi. W tym
"domu" wyróżnił trzy "pokoje": pierwszym z nich jest cierpienie, gdyż
współcześnie wiele rodzin wielokrotnie przeżywa różne wewnętrzne kryzysy. Drugi
to praca. – Jest ona ważnym elementem życia człowieka – mówił ksiądz kardynał,
zwracając uwagę, że człowiek, który nie pracuje, czuje się niekompletny. A z
takimi problemami dziś boryka się wiele rodzin. Maria z Zambii, mama pięciorga
dzieci, w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" zwraca uwagę, że najpoważniejszym
wyzwaniem w jej kraju są kłopoty finansowe. Ogromną pomoc rodzinom, które zwykle
są liczne, niesie Kościół katolicki. – Także dzięki pomocy parafii mogę wraz z
mężem i najmłodszymi dziećmi być na tym spotkaniu – wyznaje.
Ksiądz kardynał Ravasi wyodrębnił również trzeci "pokój" "domu", którym jest
święto – radość świętowania siódmego dnia tygodnia. – Człowiek staje się pełny,
gdy wchodzi w wymiar transcendentny, a więc nie tylko poprzez pracę, ale i
radość ze świętowania niedzieli, dnia siódmego – podkreślił. Pani Marta wraz z
mężem Heraldo i dwojgiem dzieci, Helio i Milenką, mieszkają w Anglii. – Cieszę
się, że możemy tutaj być, pomagać, trwać w atmosferze wspólnego świętowania.
Dziś wiele rodzin przeżywa kryzys, wiele rodzin się rozpada, na co ma również
wpływ brak modlitwy, ale także brak umiejętności poświęcania czasu rodzinie,
choćby w niedzielę – mówi Heraldo. – Często odwiedzamy się wzajemnie z
rodzinami, nawiązując przyjaźnie, utrzymując kontakt, wspierając się – podkreśla
pani Marta, zwracając uwagę, że z taką jak teraz w Mediolanie atmosferą modlitwy
i manifestacji swej wiary trudno się spotkać np. w Anglii.
Zachować tożsamość
Na Światowe Spotkanie Rodzin w Mediolanie przybyły rodziny wraz ze swoimi
duszpasterzami, ale także przedstawiciele zgromadzeń zakonnych, które otaczają
opieką rodziny. – Dziś jednym z wielu problemów, które dotyczą wielu rodzin,
jest m.in. emigracja. Czasowa lub stała emigracja za granicę lub z małych miast
do większych, wyjazd jednego z małżonków dotyczy również wiernych w Malezji –
potwierdza w rozmowie z nami ks. abp John Ha Tiong Hockm, arcybiskup Kuching w
muzułmańskiej Malezji. Choć potrzeba utrzymania rodziny jest tam dość poważnym
problemem, to jednak sytuacja chrześcijańskiej rodziny jest dość stabilna. –
Jeśli chodzi o małżeństwa chrześcijańskie, zasadniczo problem rozwodów nas nie
dotyczy, ma niski wskaźnik – stwierdza. – Bardzo ważnym elementem w
duszpasterstwie jest dla nas właściwe przygotowanie narzeczonych do stworzenia
rodziny. Młodzi ludzie zgłaszają się do nas już na sześć miesięcy przez
planowanym terminem ślubu i uczestniczą w szeregu katechez – podkreśla ksiądz
arcybiskup.
Na kongres przyjechała również grupa 12 chrześcijańskich rodzin z Bagdadu. W
Iraku sytuacja wyznawców Chrystusa jest dramatyczna. – Naszym zasadniczym celem
jest duszpasterstwo ukierunkowane na edukację, pomoc w formowaniu rodziny,
wsparcie od strony duchowej i wychowanie do wartości chrześcijańskich –
podkreśla w rozmowie z nami ks. dr Saad Sirop Hanna z Bagdadu. Zwraca
jednocześnie uwagę, że jednym z ważnych celów w Iraku jest przede wszystkim
zachowanie tożsamości chrześcijan pośród zdecydowanej większości muzułmańskiej.
Zadania na lata
Na kongres teologiczno-pastoralny przybyło 7 tysięcy uczestników:
kardynałowie, biskupi i kapłani z państw wszystkich kontynentów. Jest tu 111
relatorów komitetu naukowego, ekspertów różnych specjalizacji z 27 państw
świata. Już jutro rodziny przybyłe na spotkanie do Mediolanu powitają Ojca
Świętego, który przybędzie tu z trzydniową wizytą. Jednocześnie prymas Meksyku –
kraju, który w 2009 roku gościł rodziny z całego świata – ks. kard. Norberto
Riviera Carrera, zaznaczył w rozmowie z "Naszym Dziennikiem", że Światowe
Spotkania Rodzin nigdy nie kończą się na kilku dniach świętowania. – W naszych
parafiach systematycznie odbywają się spotkania także na szczeblu diecezjalnym.
Naszym priorytetem jest zwrócenie uwagi na trudną rzeczywistość rodzin i
duszpasterstwo ukierunkowane na wzmocnienie fundamentów rodziny, na pogłębioną
refleksję nad jej kondycją – zaznacza. Spotkanie mediolańskie to zatem pewien
początek, to świętowanie i doświadczenie, które powinno zostać przeniesione na
kolejne miesiące i lata.
Agnieszka Gracz
Mediolan
