fot. Paweł Skraba

Rajd Portugalii: Świetna jazda Ł. Pieniążka. Polak już drugi w klasie WRC

Łukasz Pieniążek (Printsport Racing, Skoda Fabia R5) zajmuje drugie miejsce w kategorii WRC 2 52. Rajdu Portugalii. Polak w piątek pojechał wyśmienicie na trudnej trasie i w klasyfikacji wyprzedza wielu utytułowanych kierowców. Do lidera w WRC 2 Brytyjczyka Gusa Greensmitha traci 34 sekundy.


Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że będzie aż tak dobrze, choć wiedziałem, że znajomość odcinków bardzo mi pomoże. Na pewno to doświadczenie w Rajdowych Mistrzostwach Świata jest bardzo cenne i można je wykorzystać w kolejnych rajdach – mówił Pieniążek.

Jadący z pilotem Przemysławem Mazurem polski kierowca na poszczególnych odcinkach szutrowych notował miejsca w czołówce, zajmując raz trzecie, dwa razy czwarte, raz piąte i raz szóste miejsce. Jeden z odcinków – drugi przejazd na Ponte de Lima – z powodu wypadku Nowozelandczyka Havdena Paddona, który zablokował trasę – został odwołany.

Dzień kierowcy kończyli przejeżdżając dwukrotnie trasę odcinka na ulicach Porto – Pieniążek i Mazur zajęli w nich szóste i ósme miejsce z nieznacznymi stratami. Dzięki temu utrzymali drugie miejsce w klasyfikacji, na które awansowali po drugim przejeździe na bardzo wymagającym odcinku Caminha.

Udało nam się uniknąć problemów, a mieli je na trasie praktycznie wszyscy. Było bardzo dużo kamieni, a nawet głazów na odcinkach i nie dało się ich omijać, bo leżały na środku drogi, więc trzeba było je przyjąć na auto. My mieliśmy szczęście, że nic nie uszkodziliśmy oraz pokazaliśmy dobre i równe tempo – dodał Pieniążek.

Rzeczywiście, w piątek można było zobaczyć, jak bardzo wymagający jest Rajd Portugalii. Poza trasą znalazł się Sebastien Ogier, na badania do szpitala po wypadku trafił Paddon, a problemy z samochodami mieli m.in. Duńczyk Andreas Mikkelsen, Brytyjczyk Kris Meeke, czy lider klasyfikacji WRC 2 Szwed Pontus Tidemand. Te kłopoty, przy świetnej jeździe Pieniążka i Mazura sprawiły, że polska załoga jest druga w WRC 2 i dziesiąta w klasyfikacji generalnej całego rajdu.

To jest bardzo ekstremalny rajd, szczególnie drugie przejazdy na odcinkach, bo drogi są bardzo zniszczone. Samochody WRC mają bardzo dużą moc i wyciągają mnóstwo kamieni z ziemi, a my z WRC 2 musimy je przyjmować. Bardzo się cieszę, że zespół przygotował bardzo mocne auto, które daje radę – mówił Pieniążek.

Zmagania kierowców oglądają tłumy kibiców.

To na pewno dodaje nam motywacji i jeszcze bardziej chcemy cisnąć na trasach. Ten ostatni odcinek w historycznej części Porto był wspaniały. Ważne tu było, żeby nie uszkodzić samochodu, bo pułapek było sporo. Trzeba było zrobić show dla kibiców i dojechać do końca – wyjaśnił Polak.

W sobotę uczestnicy rajdu przejadą sześć odcinków po nawierzchni szutrowej, pokonując w sumie niewiele ponad 154 kilometry.

Paweł Skraba/Sport.RIRM

drukuj