Prześwietlanie historii

Wyniki prac terenowych prowadzonych przy użyciu georadaru, które mają zweryfikować jedną z hipotez na temat miejsca doczesnego spoczynku generała „Nila”, znane będą w ciągu trzech tygodni

Rozpoczęły się prace na parkingu przy cmentarzu na warszawskim Służewie mające odnaleźć miejsce pochówku gen. Emila Fieldorfa „Nila”, legendarnego dowódcy „Kedywu” zamordowanego przez komunistów w 1953 roku. Prace przeprowadzono wczoraj z użyciem georadaru.

Miejsce domniemanego pochówku generała znajduje się na parkingu za cmentarzem, gdzie w latach 50. były obszary gospodarskie. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa dysponuje świadectwem, że w okresie represji stalinowskich w tym rejonie mogło być pochowanych od 20 do 50 osób.

Specjalistyczne badania są utrudnione ze względu na fakt, że parking jest zabetonowany, a z drugiej strony wokół cmentarza znajduje się osiedle wzniesione w latach 70. W czasie jego budowy mogło dojść do przesypania ziemi.

Jeśli po dokonaniu stosownych analiz okaże się, że we wskazanym miejscu nie znajdują się ludzkie szczątki, ROPWiM planuje kontynuować poszukiwanie materiałów archiwalnych. Dotychczasowe kwerendy nie przyniosły jednak odpowiedzi na pytanie o miejsce spoczynku ciała bohaterskiego generała „Nila”.

Pracami na parkingu przy cmentarzu na Służewie kieruje Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. To ona zleciła firmie Georadar z Wrocławia przebadanie parkingu oraz drogi wzdłuż cmentarza.

Jak tłumaczą specjaliści, metoda georadarowa polega na wysyłaniu fal elektromagnetycznych w głąb ziemi. Fale te, jeżeli mają od czego się odbić, przekazują impulsy antenie odbiorczej. Głębokość badań zależy od warunków geologicznych i od częstotliwości fal – mogą one sięgać do 10 metrów w głąb ziemi. W ten sposób przebadana została metr po metrze cała przewidziana powierzchnia. Uzyskane z prac terenowych dane będą analizowane i przetworzone w trójwymiarową bryłę. Następnie warstwa po warstwie uzyska się mapy anomalii, przy czym trzeba wyeliminować inne zarejestrowane obiekty, które znajdują się w ziemi, takie jak rury czy kanały. Po zakończeniu prac terenowych analiza potrwa do trzech tygodni. Prace terenowe utrudnia obecność na parkingu samochodów, a także fakt, że jest on zabetonowany.

– Mam coraz mniejszą nadzieję, że dożyję ustalenia miejsca pochówku mojego ojca – powiedziała nam Maria Fieldorf-Czarska, córka generała. Uważa ona, że ciało jej ojca mogło zostać spalone.

Generał August Emil Fieldorf „Nil”, żołnierz ZWZ-AK, a od 1942 roku dowódca Kedywu, był prześladowany przez aparat represji PRL. Aresztowany przez NKWD, nierozpoznany z imienia i nazwiska, został zesłany na Syberię. Po powrocie do kraju – aresztowany w 1949 roku. Więziony i w sfingowanym procesie skazany na karę śmierci. Został zamordowany w lutym 1953 r. przez funkcjonariuszy działających w imieniu i na zlecenie Związku Sowieckiego w Polsce za działania na rzecz niepodległego państwa walczącego o suwerenny byt. Choć „Nil” w latach 1958 i 1989 doczekał się rehabilitacji, to zarówno skazujący na śmierć, jak i wykonawcy wyroku do dziś nie doczekali się sprawiedliwego osądu.

Generał Fieldorf – polski patriota i bohater narodowy – wciąż nie ma godnego miejsca pochówku, poza symbolicznym grobem na warszawskich Powązkach, gdzie spoczywa jego żona.

Joanna Kozłowska
drukuj