Przedmiot: holokaust

W przeddzień 65. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu zagłady Auschwitz unijna Agencja Praw Podstawowych (FRA) w Wiedniu ogłosiła raport pt. „Odkryj przeszłość dla przyszłości. Studium na temat roli zabytków i muzeów w edukacji o holokauście i prawach człowieka w Unii Europejskiej”, w którym podkreśla, że nauka o holokauście powinna się znaleźć – wraz z nauką o prawach człowieka – w programach szkolnych.

Członkowie Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej stwierdzili w raporcie, że w obecnych programach nauczania brak jest ukazania związku pomiędzy ważnymi historycznie wydarzeniami – takimi jak np. holokaust – a prawami człowieka. Na potwierdzenie słuszności wysuwanych przez siebie postulatów Agencja zaprezentowała wyniki pierwszego na skalę ogólnoeuropejską badania na temat roli miejsc historycznych i muzeów w nauczaniu o holokauście i prawach człowieka. Płynące z niego wnioski opierają się przede wszystkim na rozmowach z uczniami, nauczycielami i przedstawicielami placówek historycznych, którzy podkreślają, że w programach szkolnych brakuje zajęć dotyczących tego typu zagadnień lub też że są one traktowane zbyt pobieżnie. Dlatego, zdaniem Agencji, odpowiedzialność za promowanie nauczania tych dwóch dziedzin, a także znalezienie najlepszego sposobu na powiązanie ich ze sobą powinny wziąć na siebie szkoły. FRA w swoim raporcie podkreśla, że jeśli uda się ten mariaż wprowadzić w życie, młode pokolenia Europejczyków będą mogły w pełni zrozumieć swoją przeszłość, o której – jak się okazuje – wiedzą bardzo niewiele. – Jeżeli uda się to osiągnąć, młodzi ludzie w Unii Europejskiej będą mogli w pełni zrozumieć swoją przeszłość, co pozwoli im na budowę wspólnej przyszłości – podkreślił dyrektor Agencji Morten Kjaerum.

W raporcie Agencja apeluje ponadto, by Komisja Europejska odgrywała aktywną rolę w promowaniu współpracy na szczeblu europejskim pomiędzy ekspertami w dziedzinie nauczania o holokauście i prawach człowieka.

Jak zauważa prof. Mieczysław Ryba, historyk, członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, nie wolno do praw człowieka podchodzić z intencją redukcjonizmu. – Owszem, holokaust to ludobójstwo, ale podobnych mordów było co niemiara w historii, również w czasie II wojny światowej, żeby przypomnieć chociażby ludobójstwo na Polakach na Kresach Wschodnich – stwierdził w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. – Jeżeli mielibyśmy przyjmować jakieś ogólnoeuropejskie standardy i decydować o włączaniu czy też niewłączaniu pewnych kwestii do podręcznika, to oczywiście nie można tego redukować tylko do jednego wymiaru, nawet jeżeli jest on ważny. Trzeba to widzieć w szerokim kontekście, gdyż nie tylko Żydzi ginęli w obozach – dodał. W przekonaniu prof. Ryby, prawa człowieka to bardzo poważny problem. – Ale pamiętajmy, że dziś w imię praw człowieka sądy nakazują także m.in. konieczność zdjęcia krzyża w szkołach i urzędach, wypłaty odszkodowania w sprawach takich jak np. Alicji Tysiąc i wiele tym podobnych. Dlatego też na początek konieczne jest sprecyzowanie samej definicji praw człowieka i co pod tym pojęciem się rozumie. I wydaje się, że próba zdefiniowania przez Agencję Praw Podstawowych tego zagadnienia tylko w kontekście holokaustu jest wynikiem tego, że nie ma się na ten temat pełnego zrozumienia – wskazał historyk.

Marta Ziarnik


drukuj