Prokuratura pyta USA o dokumentację TAWS

Z Mateuszem Martyniukiem, rzecznikiem prasowym Prokuratury Generalnej,
rozmawia Marta Ziarnik

Prokurator generalny Andrzej Seremet powiedział kilka dni temu w jednym z
wywiadów, że w śledztwie smoleńskim badany jest wątek zamachu przy użyciu broni
elektronicznej. Może Pan przybliżyć szczegóły tej sprawy i sprecyzować, przez
jaki dokładnie organ jest badany ten wątek?

– Na obecnym etapie śledztwa prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w
Warszawie w sprawie katastrofy smoleńskiej żadna z przyjętych wersji nie została
w sposób ostateczny potwierdzona bądź wykluczona. Odnośnie do wersji dotyczącej
ewentualnego zamachu informuję, że prokuratura uzyskała opinię z Wojskowego
Instytutu Chemii i Radiometrii w Warszawie wydaną na podstawie badań fragmentów
ubrań pochodzących z ciał ofiar katastrofy i przedmiotów należących do ofiar, a
znajdujących się na pokładzie samolotu w momencie katastrofy. Z opinii wynika,
że w analizowanych próbkach nie stwierdzono obecności bojowych środków trujących
ani produktów ich rozkładu, ani materiałów wybuchowych. Jak ustalili biegli,
badane próbki materiałów i przedmiotów nie są źródłem promieniowania.

O pomoc w śledztwie zwrócili się Państwo także do USA. Czego dokładnie
dotyczy ten wniosek i jaka była odpowiedź Amerykanów?

– Jednocześnie Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie za pośrednictwem
Prokuratury Generalnej wystąpiła do Stanów Zjednoczonych z wnioskiem o
udzielenie pomocy prawnej, w którym prokuratorzy zwracają się m.in. z pytaniami
o możliwość ewentualnego zakłócenia pracy urządzeń pokładowych samolotu Tu-154M
przy użyciu broni niekonwencjonalnej, jak również o udostępnienie zapisów
nasłuchów rozmów w przestrzeni i dokumentacji dotyczącej urządzenia pokładowego
TAWS. Prokuratura Generalna wniosek ten skierowała do Stanów Zjednoczonych 5
lipca br. Szczegóły dotyczące treści omawianego wniosku objęte są jednak
tajemnicą postępowania.

Dlaczego w skierowanym do strony amerykańskiej wniosku nie podjęto kwestii
zbadania ewentualnej możliwości wywołania sztucznej mgły? Czy taką opcję
kategorycznie już wykluczyliśmy?

– Odnośnie do kwestii dotyczącej warunków pogodowych panujących nad lotniskiem
Siewiernyj w dniu katastrofy polskiego samolotu informuję, że Wojskowa
Prokuratura Okręgowa w Warszawie uzyskała opinię biegłego klimatologa, z której
wynika, że otoczenie lotniska Siewiernyj w Smoleńsku posiada cechy sprzyjające
tworzeniu się mgieł, a wpływa na to przede wszystkim urozmaicona powierzchnia
terenu, duże uwilgotnienie oraz układ dolin i obniżeń. W ocenie biegłego,
warunki meteorologiczne w Smoleńsku w godzinach porannych 10 kwietnia br.
charakteryzowały się bardzo gęstą mgłą, ograniczającą widzialność poziomą do
400-600 m, oraz niską podstawą chmur warstwowych, wynoszącą około 100 metrów. Te
cechy sprawiły, że warunki pogodowe były bardzo niesprzyjające dla bezpiecznego
ruchu lotniczego. Nadto prokuratura dysponuje filmowym nagraniem zarejestrowanym
przez kamerzystę jednej ze stacji telewizyjnych, na którym utrwalono obraz
pogarszających się warunków pogodowych na lotnisku Siewiernyj przed planowanym
lądowaniem samolotu Tu-154M.

Kiedy Polska odzyska wreszcie od Rosji telefony ofiar i pozostały znajdujący
się na pokładzie sprzęt, w tym także telefon satelitarny prezydenta? Kiedy
otrzymamy w końcu stenogram z przeprowadzonych z niego rozmów?

– Obecni na miejscu katastrofy w Smoleńsku prokuratorzy uzyskali i zabezpieczyli
ponad sto dwadzieścia nośników danych, a mianowicie telefony komórkowe, aparaty
fotograficzne i laptopy należące do ofiar katastrofy. Natomiast polska
prokuratura nie dysponuje tzw. telefonem satelitarnym, a jedynie jest w
posiadaniu części tego urządzenia. Prokuratura nie dysponuje nadto informacją,
czy taki telefon jest w posiadaniu rosyjskiej prokuratury.

Rosjanie sprecyzowali, kiedy wreszcie oddadzą nam wrak tupolewa?
– Jeśli chodzi o wrak samolotu, to pragnę jedynie podkreślić, że polska
prokuratura zwróciła się do strony rosyjskiej już w pierwszym wniosku o
udzielenie pomocy prawnej w kwestii przekazania tegoż wraku jako dowodu
rzeczowego w prowadzonym postępowaniu.

O jakie dokumenty wnioskowaliśmy do tej pory do Rosji i czym dysponujemy?
– Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie zwróciła się za pośrednictwem
Prokuratury Generalnej do rosyjskiej prokuratury z pięcioma wnioskami o
udzielenie pomocy prawnej. We wnioskach tych polska prokuratura zwróciła się o
przeprowadzenie szeregu czynności procesowych i przekazanie stronie polskiej
protokołów dokumentujących ich przeprowadzenie. We wnioskach tych polska
prokuratura zwróciła się również o przekazanie dowodów rzeczowych, w tym
oczywiście wspomnianego wraku samolotu. Jak do tej pory otrzymaliśmy ze strony
rosyjskiej prokuratury sześć tomów akt rosyjskiego śledztwa zawierających około
1300 kart, w tym: protokoły przesłuchania części świadków, protokoły oględzin
miejsca katastrofy i przedmiotów ujawnionych na tymże miejscu wraz z
dokumentacją fotograficzną i protokoły dokumentujące identyfikację ciał ofiar
katastrofy. Przekazując powyższe materiały, rosyjska prokuratura zrealizowała
część pierwszego wniosku o pomoc prawną.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj