Prezydent odznaczył „przyjaciół”
W przeddzień 22. rocznicy wolnych wyborów z 4 czerwca 1989 r. prezydent
Bronisław Komorowski odznaczył wczoraj członków pierwszych czterech rządów po
1989 roku. Wśród odznaczonych za "wybitne zasługi dla transformacji ustrojowej
Polski", za "kształtowanie demokratycznych zasad państwa prawa" oraz za
"osiągnięcia w działalności państwowej i publicznej" znaleźli się m.in.:
Krzysztof Kozłowski, Janusz Lewandowski, Andrzej Olechowski i Janusz
Onyszkiewicz.
Odznaczenie przez Bronisława Komorowskiego "zasłużonych dla transformacji"
poprzedziło dzisiejsze uroczystości w Pałacu Prezydenckim "Święta Wolności" w
22. rocznicę wyborów z 1989 roku. Do Pałacu Prezydenckiego przybyli ci, którzy
po 1989 roku byli na szczytach władzy: prezydent Lech Wałęsa oraz premierzy –
Tadeusz Mazowiecki, Jan Krzysztof Bielecki i Hanna Suchocka. Wśród szefów rządów
z okresu pierwszych lat transformacji na uroczystości u prezydenta zabrakło
premiera Jana Olszewskiego. – Panie prezydencie, państwo premierzy, szanowni
państwo, drodzy przyjaciele. 4 czerwca, bo dzisiaj mamy wigilię 4 czerwca, to
dzień prawdziwej polskiej wolności. To już nie jest kontrakt, to już nie było
porozumienie, to było zwycięstwo demokracji – mówił Komorowski. Ogółem odznaczył
35 osób. Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski odznaczony został Krzysztof
Kozłowski, były senator Unii Wolności, minister spraw wewnętrznych w rządzie
Tadeusza Mazowieckiego, a później szef Urzędu Ochrony Państwa. Krzyż Komandorski
Orderu Odrodzenia Polski otrzymali: Jacek Ambroziak, Waldemar Kuczyński, Janusz
Lewandowski i Janusz Onyszkiewicz. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski
odznaczeni zostali m.in.: Izabella Cywińska Michałowska, Marek Dąbrowski, Paweł
Łączkowski, Aleksander Łuczak, Andrzej Olechowski, Tadeusz Syryjczyk, Marcin
Święcicki, a Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski – m.in.: Waldemar
Dąbrowski, Stefan Kawalec, Wojciech Misiąg, Jerzy Zdrzałka.
Monopol na ocenę
Prezydent oceniał, że odzyskaną w 1989 r. wolność udało się "mądrze
zagospodarować" i "Polskę udało się poprowadzić do sukcesu". – Chciałbym bardzo
utrwalić w naszej zbiorowej pamięci, także w indywidualnej pamięci, pamięci
rodzin, to szczególne wydarzenie. Także poprzez podkreślanie zasług konkretnych
osób, konkretnych środowisk dla nie tylko odzyskania wolności, ale także mądrego
jej zagospodarowania – mówił. Komorowski, który sam również uczestniczył w
pierwszych rządach transformacji, stwierdził, iż "możemy sobie dzisiaj razem
wszyscy dziękować za to, że potrafiliśmy znaleźć ten odpowiedni kierunek dla
Polski" i "poprowadzić Polskę do sukcesu". Choć zaznaczył też, że pionierom –
jakimi byli uczestnicy pierwszych rządów po 1989 roku – "zawsze jest
najtrudniej" i "najczęściej popełniają błędy". – Chciałem serdecznie
pogratulować wszystkim i podziękować za obecność w Pałacu Prezydenckim. Tak to
już jest, że minęło dwadzieścia parę lat od początku zmiany w Polsce. To więcej
niż trwała II Rzeczpospolita, więc chyba to jest dobry moment, żeby zrobić
trochę i remanenty. Także i remanent wdzięczności. Czasami jest za wcześnie,
czasami za późno, żeby wyróżnić, ale przede wszystkim podziękować. To jest ten
wielki przywilej prezydenta, że może dziękować w imieniu Polski. I te wszystkie
odznaczenia są podziękowaniem w imieniu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej –
powiedział Komorowski. Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim byli premierzy
zabierający kolejno głos wzajemnie sobie dziękowali. Gdyby jednak komuś z
oglądających uroczystości przyszło do głowy, że może nie wszystko było sukcesem
i nie każdy musi być tak zadowolony z efektów transformacji, jak: Bronisław
Komorowski, Tadeusz Mazowiecki, Jan Krzysztof Bielecki, Hanna Suchocka i
"określone środowiska" – na wszelki wypadek – odpowiadał Lech Wałęsa: "Kto wam
bronił działać? Mogliście sami to zrobić".
Artur Kowalski
