fot. PAP/Wojtek Jargiło

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości apelują do Adama Bodnara o wypuszczenie Anny W. z aresztu

Posłowie klubu PiS zaapelowali w środę do ministra sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego, Adama Bodnara, o wypuszczenie z aresztu Anny W. w związku z rozłąką z jej 13-letnim synem ze spektrum autyzmu. Dziecko wymaga ciepła, opieki i relacji z mamą – podkreślił poseł Michał Wójcik.

Michał Wójcik w środę w Światowym Dniu Świadomości Autyzmu na konferencji prasowej wraz z innymi posłami PiS nawiązał do sprawy Anny W., podejrzanej w sprawie nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS), przebywającej od kilku tygodni w areszcie. Podkreślił, że jej kilkunastoletnie dziecko jest dotknięte spektrum autyzmu i wymaga ciepła, opieki oraz relacji z mamą.

„Każdy kto zna tę dolegliwość, szczególnie jeżeli chodzi o dzieci, ma świadomość tego, że takie rozłączenie mamy i dziecka, które dotknięte jest spektrum autyzmu, jest bardzo niebezpieczne nie tylko dla zdrowia, ale dla życia tego dziecka” – powiedział poseł PiS.

Poseł PiS, Anna Milczanowska, zwracając się do ministra sprawiedliwości w imieniu posłów PiS i samej Anny W., zaapelowała o pozwolenie na jej opuszczenie aresztu, aby mogła połączyć się ze swoim synem.

W czwartek Anna W. wydała oświadczenie, w którym apeluje o możliwość spotkania z 13-letnim synem, który jest w spektrum autyzmu i ma ADHD. Podkreśliła, że po kilku latach codziennej terapii udało jej się doprowadzić dziecko do stanu społecznego przystosowania.

„Minęły dwa miesiące mojej nieobecności, a („Franciszek” – imię zmienione) wrócił do punktu wyjścia w swojej chorobie” – oznajmiła Anna W.

Wiceminister sprawiedliwości, Maria Ejchart, w poniedziałek w radiu TOK FM pytana była, w jaki sposób możliwość spotkania matki z 13-letnim synem mogłaby zaburzyć śledztwo, co jest jedyną przesłanką do ograniczania takiego kontaktu. Wiceszefowa MS powiedziała, że nie wyobraża sobie, by taki kontakt mógł mieć wpływ na śledztwo.

Wiceminister sprawiedliwości podkreśliła, iż areszt tymczasowy jest środkiem, z którym zazwyczaj wiążą się dramaty rodzinne i żadna decyzja prokuratora nie może być dodatkową karą dla osoby tymczasowo aresztowanej, a tym bardziej dla jej rodziny.

Pod koniec stycznia na polecenie prokuratora ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej funkcjonariusze CBA zatrzymali trzy kolejne osoby w śledztwie dot. nieprawidłowości w RARS, w tym Annę W., która byłaem dyrektor Biura Prezesa Rady Ministrów, w czasach gdy premierem był Mateusz Morawiecki, jej męża – Marka W. oraz Pawła K – właściciela agencji PR. Sąd uwzględnił wówczas wniosek o aresztowanie Anny W. i Pawła K. – oboje zostali aresztowani na trzy miesiące. Wobec męża Anny W. sąd zdecydował o areszcie warunkowym – 19 lutego został on zwolniony za poręczeniem majątkowym.

Trojgu zatrzymanym wówczas osobom Prokuratura Krajowa przedstawiła łącznie sześć zarzutów. Anna W. i Paweł K. są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Ponadto Paweł K. usłyszał zarzuty powoływania się na wpływy w instytucji publicznej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w postaci udzielenia zamówień publicznych na dostawę maseczek chirurgicznych.

PAP

drukuj