Pomóc Polakom powrócić do Ojczyzny
Dziś upływa termin zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o
powrocie do Rzeczypospolitej Polskiej osób pochodzenia polskiego deportowanych i
zesłanych przez władze Związku Sowieckiego. Proponowane w ustawie zmiany prawne
mają na celu ułatwienie repatriacji naszym rodakom mieszkającym za wschodnią
granicą.
Z ponad 40 punktów zbierania podpisów w całym kraju do Warszawy będą dziś
przekazywane informacje o liczbie uzyskanych podpisów. Wszyscy, którzy chcieliby
włączyć się w tę inicjatywę, mogą jeszcze udać się do Biura Zarządu Krajowego
Stowarzyszenia "Wspólnota Polska", mieszczącego się przy Krakowskim Przedmieściu
64 (pokój nr 17, I p.) w Warszawie. By złożyć projekt ustawy w Sejmie, musi być
on poparty przez 100 tys. obywateli naszego kraju.
Proponowane przez Obywatelski Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Powrót do
Ojczyzny" zmiany przede wszystkim mają na celu przyspieszenie repatriacji.
Służyć ma temu przekazanie obowiązku zapewnienia repatriantom mieszkania
Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji. Obowiązkiem resortu, a już nie
organów administracji samorządowej, byłoby zagwarantowanie mieszkania w ciągu 24
miesięcy od momentu podjęcia przez konsula decyzji o przyznaniu wizy wjazdowej.
Miałoby być ono do dyspozycji przez dwa lata. Przy obecnej ustawie zdarza się,
że repatrianci muszą czekać na powrót do kraju 7-10 lat. Druga ważna propozycja
to zapewnienie wsparcia finansowego dla osób pragnących wrócić do Ojczyzny.
Dzięki nowej ustawie repatrianci mogliby liczyć na świadczenia w wysokości 1175
zł przyznawane przez 36 miesięcy. Jest to taka sama kwota, jaką otrzymują
cudzoziemcy.
Jakub Płażyński, syn zmarłego w katastrofie pod Smoleńskiem Macieja
Płażyńskiego, przyznaje, że zainteresowanie ze strony społeczeństwa tym
projektem jest duże. Wiele osób kierowało różnego rodzaju zapytania do komitetu.
Odnotowano także bardzo dużo odwiedzin na stronie internetowej. Ponadto akcję
wspierały: Stowarzyszenie "Wspólnota Polska", Związek Repatriantów RP, NSZZ
"Solidarność", Naczelna Rada Adwokacka, ZHR, Związek Miast Polskich, a także
władze samorządowe.
Maria Karaś
