Polska nekropolia nad Bosforem
Daleko od Polski, we wsi Adampol w Turcji, nieopodal cieśniny Bosfor, od ponad 160 lat mieszkają Polacy. Mimo upływu wielu lat mówią po polsku, kultywują nasze tradycje. W Dzień Zaduszny udają się na miejscowy cmentarz, który jest miejscem wiecznego spoczynku setek polskich tułaczy, którzy musieli opuścić Ojczyznę.
Polska wieś Adampol została założona w 1842 roku w Turcji z inicjatywy księcia Adama Czartoryskiego, prezesa Rządu Narodowego w czasie Powstania Listopadowego, a później jednego z przywódców Wielkiej Emigracji. Na ziemi wykupionej od francuskiego zgromadzenia św. Wincentego ? Paulo zaczęli osiedlać się polscy emigranci, żołnierze Powstania Listopadowego, którzy musieli opuścić Ojczyznę w obawie przed represjami ze strony władz carskich. Wkrótce potem przybyła grupa Polaków, uczestników Wiosny Ludów.
W pierwszych latach istnienia osady powstała kaplica oraz wydzielono miejsce pod pochówki zmarłych mieszkańców Adampola. Według pierwotnych planów, miało być to nie tylko miejsce wiecznego spoczynku miejscowych osadników, ale również innych Polaków przebywających w państwie otomańskim. Tu miał spocząć Adam Mickiewicz, zmarły w 1855 roku w Stambule, co jednak nie doszło do skutku.
Wiele grobów pierwszych osadników znikło lub zachowało się w formie ledwo widocznych kopczyków. Przetrwało kilka nagrobków oficerów polskich z powstań narodowych oraz formacji wojskowych powstających na terenie Turcji. Najstarszą zachowaną do dziś mogiłą na adampolskiej nekropolii jest grób Ludwiki Śniadeckiej, która zmarła w Stambule w 1866 roku. Była ona żoną Michała Czajkowskiego, który na polecenie księcia Czartoryskiego organizował polską osadę. Na marmurowej płycie wyryto godło Rzeczypospolitej oraz herby Śniadeckich i Czajkowskich. Jest to zarazem najbardziej okazały pomnik nagrobny na tutejszym cmentarzu. Złamana kolumna symbolizuje przerwane życie, choć są tacy, którzy interpretują to jako upadek Polski. Na cmentarzu adampolskim znajduje się również grób Austriaka Heinricha Arbetalla, zmarłego w 1941 roku. Była to tajemnicza postać, uważana przez niektórych za syna cesarza monarchii austro-węgierskiej Franciszka Józefa. Jednak spoczywają tu głównie Polacy, polskie są też napisy na nagrobkach. Dziś na adampolskiej nekropolii znajduje się około 250 imiennych mogił.
Obecnie we wsi Adampol mieszka 90 osób przyznających się do polskich korzeni. Dbają o swój kościół i cmentarz. W końcu ubiegłego wieku z inicjatywy Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przeprowadzono prace konserwatorskie. Uporządkowano najstarsze nagrobki pierwszych osadników. Umieszczono też tablice z nazwiskami adampolan, których groby już nie istnieją.
