Podnieść podatek akcyzowy od napojów spirytusowych

Rozmowa z prof. dr. hab. Jerzym Mellibrudą, kierownikiem Katedry Psychologii
Uzależnień, Przemocy i Sytuacji Kryzysowych w Szkole Wyższej Psychologii
Społecznej, dyrektorem Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa
Psychologicznego

Jak skomentuje Pan Profesor wyniki ogólnopolskich badań ankietowych, zrealizowanych
w 2005 roku na zlecenie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych
przez PBS w Sopocie?
– Badania dostarczają przekonywających dowodów empirycznych, wskazujących na
to, że w ciągu ostatnich trzech lat nastąpił bardzo duży wzrost spożycia napojów
alkoholowych w Polsce. Potwierdzają to również dane pochodzące z innych źródeł,
np. Główny Urząd Statystyczny donosi, że między 2002 a 2004 rokiem średnie
spożycie alkoholu wzrosło o 53 procent. Moim zdaniem, jest to ponury światowy
rekord gwałtownego wzrostu picia alkoholu w historii ostatniego ćwierćwiecza.
Ponieważ średni poziom spożycia jest ściśle związany z ilością rozmaitych problemów
wynikających z nadużywania alkoholu, oznacza to dramatyczne zwiększanie zagrożeń
alkoholowych, które poprzednio były przecież niemałe.
Oznacza to przede wszystkim wzrost liczby chorób somatycznych spowodowanych
nadużywaniem alkoholu, wzrost liczby wypadków i przestępstw oraz przede wszystkim
nasilenie zaburzeń życia rodzinnego – przemocy w rodzinach i zaniedbań wychowawczych.
Nadużywanie alkoholu jest jednym z ważnych czynników sprzyjającym łamaniu zasad
moralnych oraz prawa i porządku publicznego. Gwałtowny wzrost spożycia alkoholu
tworzy więc nową falę zagrożeń dla fundamentów życia społecznego i porządku
moralnego Narodu.
Szczególnego podkreślenia wymaga fakt, że w tym przypadku bardzo jednoznacznie
można określić przyczynę tego, co się stało. Podstawową bowiem przyczyną tej
tragedii była polityczna decyzja rządu Millera o obniżeniu podatku akcyzowego
na wyroby spirytusowe podjęta jesienią 2002 roku, dzięki czemu gwałtownie obniżono
ceny wódki, co natychmiast spowodowało wzrost jej spożycia. Obniżanie ceny
alkoholu ZAWSZE powoduje wzrost spożycia w skali globalnej!!!

Skutki decyzji rządu Millera były łatwe do przewidzenia…
– Tak. Kierowana przeze mnie w tamtych czasach Państwowa Agencja Rozwiązywania
Problemów Alkoholowych zdecydowanie przed takim niebezpieczeństwem przestrzegała.
Nasze przestrogi i protesty jednak zostały nie tylko zlekceważone, ale wręcz
spotkały się z wrogą reakcją i władze polityczne zaczęły grozić likwidacją
tej instytucji oraz sankcjami dla dyrekcji. Dotyczyło to również politycznego
tłumienia naszych protestów w sprawie kolejnego likwidowania ograniczeń reklamy
i promocji alkoholu.
Rzeczywiste motywy tej decyzji nie zostały ujawnione publicznie, a deklarowanie
rzekomej troski o zmniejszanie tzw. szarej strefy rynku alkoholowego albo sugerowanie,
że obniżanie cen alkoholu jest konieczne ze względu na naszą akcesję do Unii
Europejskiej było w sposób oczywisty próbą manipulacji opinią publiczną. Badania
wskazują, że zakupy nielegalnego alkoholu ostatnio nie zmalały, ale wzrosły,
a ceny alkoholu w różnych krajach Unii są wyższe niż w Polsce.
W sposób nieoficjalny otrzymywaliśmy wtedy informacje, że w kręgach decydentów
aktywnie działało lobby związane z prywatyzacją przemysłu spirytusowego, którego
wyniki ekonomiczne w poprzednich latach bardzo się pogorszyły, ponieważ Polacy
zaczęli pić mniej wódki. Żeby uzyskać lepszą cenę przy sprzedaży zakładów spirytusowych,
trzeba było zwiększyć ich obroty, a do tego potrzebne było, żeby Polacy zaczęli
pić więcej wódki. Najkrótsza droga do tego prowadziła przez obniżenie cen,
a to wymagało politycznej decyzji o obniżeniu podatku akcyzowego.
Ta dość ponura kalkulacja potwierdziła się w praktyce, ale dramatyczną cenę
za to płacić będzie cały Naród.

W ciągu trzech ostatnich lat (2002-2005) odsetek osób ryzykownie pijących
zwiększył się o 30 procent. Według badań 16 procent populacji dorosłych Polaków
zaliczanych jest do grupy ryzyka. Czym jest to spowodowane?

– Wzrost średniego spożycia nie rozkłada się równomiernie w całej populacji.
Na obniżkę ceny najmocniej reagują specyficzne grupy – ludzie o niskich dochodach,
czyli młodzież, bezrobotni i ludzie ubodzy oraz ci, którzy już wcześniej dużo
pili – ponieważ alkohol jest dla nich szczególnie cennym produktem i wydają
na to więcej pieniędzy. Ci, którzy pili dużo, piją więcej, gdy alkohol jest
tańszy; to ogólna prawidłowość.

Coraz silniejszy jest także wzrost liczby osób zagrożonych uzależnieniem od
alkoholu, bo aż 36 procent…

– Jest to skutek zwiększania się grupy o wysokim poziomie konsumpcji, o której
wspomniałem poprzednio. To właśnie z tej grupy "rekrutują się" ludzie
uzależnieni – czyli ci, u których stopniowo, przez lata powstają patologiczne
mechanizmy choroby polegającej na tym, że człowiek mimo ogromnych szkód powodowanych
piciem alkoholu nie potrafi powstrzymać się od picia i ulega samozniszczeniu.

Czy podniesienie wysokości podatku akcyzowego powstrzymałoby wzrost spożycia
napojów alkoholowych w Polsce?

– Jestem przekonany, że podwyższenie tego podatku powinno nastąpić szybko i
w tej sprawie popieram stanowisko aktualnego ministra zdrowia profesora Religi,
który taką zmianę publicznie postuluje. Sądzę, że powinno to przyczynić się
do powstrzymania dalszego wzrostu spożycia, jednak obniżenia poziomu średniego
spożycia do stanu z końca lat dziewięćdziesiątych nie można, niestety, spodziewać
się zbyt szybko.

Jakie działania mające na celu powstrzymanie obecnego wzrostu spożycia alkoholu
w naszej Ojczyźnie są według Pana Profesora najpilniejsze?

– Oczywiście na poziom spożycia wpływają nie tylko ceny alkoholu, ale w ostatnich
trzech latach tylko one zostały drastycznie obniżone, a inne czynniki nie ulegały
zmianom. Myśląc o przyszłości, należy jednak zajmować się nie tylko cenami,
lecz także ograniczaniem reklamy alkoholu, pilnowaniem zakazu sprzedaży alkoholu
nastolatkom, promocją i rozwijaniem postaw abstynenckich i trzeźwościowych
– szczególnie wśród młodych Polaków.
Zmniejszanie zagrożeń i rozwiązywanie polskich problemów alkoholowych wymaga
także rozwijania i zwiększania dostępności różnych form pomocy dla osób, które
z tymi problemami już się borykają, oraz interwencji wobec osób nietrzeźwych.
Dotyczy to w szczególności pomocy psychologicznej i socjoterapeutycznej dla
dzieci alkoholików, przeciwdziałania przemocy domowej oraz profesjonalnej terapii
osób uzależnionych i wspierania środowisk wzajemnej pomocy.
W Polsce jest bardzo wielu ludzi przygotowanych do prowadzenia tej działalności
i w nią zaangażowanych – to oni są źródłem mojej nadziei na przyszłość. Pozytywną
rolę odgrywają także organizacje pozarządowe. Istnieją również niemałe zasoby
środków finansowych znajdujących się w rękach samorządów gminnych, które jednak
mogłyby nimi gospodarować sprawniej i rozsądniej.

Bardzo dziękuję Panu Profesorowi za rozmowę.

Piotr Czartoryski-Sziler

Trzeźwość jest bezcenną wartością

Powstrzymać plagę alkoholizmu

drukuj