PO boi się Bogdana Święczkowskiego

Platforma Obywatelska boi się Bogdana Święczkowskiego i Dariusza Barskiego. Przypomnijmy, że Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna zdecydował w czwartek, że wygasza mandaty dwóch posłów Prawa i Sprawiedliwości: Dariusza Barskiego i Bogdana Święczkowskiego.

Grzegorz Schetyna twierdzi, że nie można łączyć mandatu posła z funkcją prokuratora w stanie spoczynku. Sprawę rozstrzygnie teraz Sąd Najwyższy.

Na tym jednak nie koniec – władze znalazły kolejny powód do tego aby uniemożliwić Bogdanowi Święczkowskiemu pełnienie mandatu posła.

Poseł elekt był śląskim radnym Sejmiku Wojewódzkiego i rzekomo źle zrezygnował z mandatu. W piśmie do przewodniczącego sejmiku napisał – jak poinformowała jedna ze stacji radiowych – że rezygnuje z mandatu z dniem 8 listopada, a powinien to zrobić z dniem 26 października.

Obecnie trwają analizy prawne, które ustalą, czy Bogdan Święczkowski będzie mógł ślubować w parlamencie, mimo złej rezygnacji z mandatu radnego sejmiku.

Poseł elekt Bogdan Święczkowski powiedział, że PO wykazuje ogromną determinację, by uniemożliwić mu wykonywanie mandatu posła. Dodał jednocześnie, że złożona przez niego rezygnacja spełniała wymogi prawne a Ci, którzy próbują go odsunąć wiedzą, że jest fachowcem i zna się merytorycznie na pracy Sejmu. Zarówno on jak i Dariusz Barski wiedzą, jak kontrolować służby specjalne, prokuraturę i inne instytucje władzy publicznej – dodał.

Senator Stanisław Piotrowicz, prokurator z wieloletnim doświadczeniem akcentuje, że to co PO robi wokół Bogdana Święczkowskiego i Dariusza Barskiego to działanie partyjne. Zaskakujące w tej sprawie jest też działanie Krajowej Rady Prokuratury, która we wrześniu nie widziała przeszkód by prokuratorzy w stanie spoczynku pełnili mandat poselski czy też senatorski. Lecz gdy się okazało kogo to może dotyczyć – zmieniła zdanie.

 

Źródło: RIRM

drukuj