Plomba Dentystyczna pisze do Błaszczaka
„Czy wiesz, że PiS posądził Cię o stronniczość polityczną?” – tak sympatycy prymitywnej kampanii na facebooku „Zrobimy wszystko, aby PiS nie wrócił do władzy! Kampania społeczna” zachęcają do wysyłania protestów do posła Mariusza Błaszczaka (PiS). Grupę uraziła już sama deklaracja wyjaśnienia kwestii, co wspólnego z inicjatywą ma Platforma Obywatelska. Odzew na akcję jest mniej niż znikomy.
Po publikacjach w „Naszym Dzienniku” na forum panuje monotematyczna dyskusja. Powstała akcja mailingowa skierowana do posła Mariusza Błaszczaka (PiS), który zapowiadał na naszych łamach, że będzie się domagał od szefa klubu PO Grzegorza Schetyny wyjaśnień w kwestii, czy działania grupy są spontaniczne, czy też w jakiś sposób inicjowane przez partię. Dociekliwość posła ubodła internautów. Na stronie grupy zamieszczono wzór listu, z zachętą wysyłania go do posła [zachowano oryginalną pisownię]: „Jako uczestnik/czka grupy 'Zrobimy wszystko, aby PiS nie wrócił już do władzy!’, uprzejmie donoszę, iż JESTEM CZŁONKIEM UKŁADU – byłem/am w WSI, jestem cyklistą/tką, a może nawet Masonem/nką… JEDNAK NIE NALEŻĘ DO PLATFORMY OBYWATELSKIEJ, a jedyne co mnie motywuje do uczestnictwa w kampanii to osobista niechęć do Pańskiego ugrupowania i dezaprobata dla Waszej działalności” – czytamy.
Grupa chwali się ponad 7 tys. członków, choć w niemrawych dyskusjach przewija się wciąż tych samych kilkanaście nazwisk. Na liście przynależących do forum znajduje się również mnóstwo kont fikcyjnych (notabene założonych niezgodnie z regulaminem portalu, według którego zabronione jest podawanie fałszywych informacji osobistych). Poseł Błaszczak może się więc spodziewać maili od takich indywiduów, jak: Bronek Komorowskizwsi, Plomba Dentystyczna, A Felek Kartofelek, Wszystko Źle, Wojtek Bez Portek czy Paweł Pisomaniak – ten ostatni figuruje nawet wśród administratorów zbiorowości.
Kiedy poseł Błaszczak uzyskał te informacje, zdecydował już nie komentować sprawy. Jak argumentował, riposta rzecznika klubu PiS mogłaby się przysłużyć wszczęciu kolejnego ataku grupy ziejącej nienawiścią do jego partii.
Na apel wzywający do masowego wysyłania listów odpowiedziało… kilkanaście osób.
Co ciekawe, pod swoim apelem administratorzy poczynili uwagę, by w korespondencji hamować język. Powód? Facebook zakazuje posługiwania się językiem nienawiści, w portalu nie wolno poniżać czy obrażać innych ludzi – osobę, która się tego dopuszcza, zgłasza się jako naruszającą regulamin. I niewykluczone, że będzie musiała się z tą internetową społecznością pożegnać. Niektórzy byli jej członkowie dobrze o tym wiedzą.
Król z Asseco tonuje język
Można zaobserwować, że dotychczasowe wulgarne wpisy są po części sprawniej usuwane lub zmieniane. Swój język złagodził nawet Krzysztof Król, który o to, „aby PiS nie wróciło do władzy”, jeszcze w ubiegłym tygodniu walczył, używając słów, które nie przystoją doradcy zarządu giełdowej spółki Asseco Poland SA.
Po naszych artykułach ze stron grupy zniknęło też kilkadziesiąt najbardziej obraźliwych fotomontaży, jak ten ze zdjęciem pierwotnie przedstawiającym Winstona Churchilla, Franklina Roosevelta i Józefa Stalina, gdzie w miejsce podobizn dwóch pierwszych polityków wstawiono twarze prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Warto zauważyć, że zamieszczane na portalu zdjęcia w znacznej mierze są właśnie fotomontażami (choć brak przy nich takiej informacji) i imputują politykom zachowania, które nigdy nie były ich udziałem. Jak się to ma do wymogu „niewprowadzania w błąd” oraz niezamieszczania na facebooku treści, które naruszają lub gwałcą prawa innej osoby lub w inny sposób naruszają prawo?
Obraźliwy wpis? Zgłoś do moderacji
W dyskusjach członków grupy pojawia się mało merytorycznych postów, a uczestnicy forum obrażają polityków. Niektórzy z nich odsłaniają swą prawdziwą twarz, wzywając do popierania akcji… usuwania krzyży ze szkół.
Z założenia grupa jest apolityczna. „Powstrzymujemy się od promocji i wskazywania konkretnych kandydatów oraz partii politycznych” – czytamy w artykule programowym. Tyle deklaracje. Członek grupy Franek Cwalina wskazywał na dwóch „równie dobrych” kandydatów na prezydenta. „Radosław Sikorski, Bronisław Komorowski posiadają w sobie cechy, które w przypadku obdarzenia ich przez Polaków w najbliższych wyborach zaufaniem, wykreują zarówno pierwszego, jak i drugiego na Prezydenta, którego nie będziemy się wstydzić” – pisał. Jednak, jak się dowiedzieliśmy, wpis – po zgłoszeniu – został usunięty jako niezgodny z regulaminem.
Kto podszywa się pod Sepioła?
Do grupy – po chwilowej nieobecności – powróciła Agnieszka Pomaska, poseł PO, jak sama pisze – z nadzieją, że swoją obecnością nie zepsuje obywatelskiego charakteru inicjatywy. Na antypisowskim forum można też znaleźć profile jednoznacznie wskazujące na inne osoby publiczne. To, m.in. poseł PO Sławomir Nowak, europoseł z ramienia tej partii Sidonia Jędrzejewska (ich konta znajdują się też w grupie znajomych poseł Pomaskiej). Są także m.in. żona ministra Michała Boniego Barbara Engelking-Boni czy senator Janusz Sepioł; konta te mogły być jednak założone bez wiedzy zainteresowanych. W rozmowie z nami Mateusz Sławiński, asystent polityczny Janusza Sepioła, przyznał, iż senator miał w planie zaistnieć na facebooku, jednak do tej pory tego nie uczynił. Jak ocenił, w przypadku osób publicznych zdobycie danych sprawiających wrażenie wiarygodności konta na tego typu portalach internetowych nie jest problemem. – Jeśli wspomniany profil otwierałby się ze strony internetowej senatora Janusza Sepioła, oznaczałoby to, że mamy do czynienia z prawdziwym kontem. W tym przypadku tak się nie dzieje – dodał.
Marcin Austyn
