Platforma ogranicza Senat

Senat odrzucił projekt uchwały sprzeciwiającej się decyzji o
odebraniu izbie wyższej parlamentu 65,6 mln zł przeznaczonych na pomoc Polonii i
Polakom za granicą i przekazaniu ich do MSZ.

 

Wcześniej senackie komisje: Budżetu i Finansów Publicznych, Ustawodawcza oraz
Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą, zaopiniowały ten projekt
negatywnie głosami Platformy Obywatelskiej. Senatorowie PO nie oponowali przeciw
pomniejszeniu rangi izby, w której sami zasiadają.
– To jest jak podcinanie gałęzi, na której się samemu siedzi. Myślałem, że Senat
wyjdzie z tego z twarzą, ale tutaj nie było żadnej refleksji. Nic – mówi
wicemarszałek Stanisław Karczewski (PiS). W ocenie posła Artura Górskiego (PiS),
członka sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą, odebranie Senatowi
przysługujących mu od wielu lat praw i zadań może być elementem planu jego
likwidacji. – Taki argument podnosił dzisiaj Ruch Palikota, potencjalny
koalicjant PO – dodaje.
"Senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej wyrażają swój sprzeciw wobec decyzji o
odebraniu izbie wyższej środków finansowych przeznaczonych na współpracę z
Polakami za granicą" – napisano w projekcie uchwały przygotowanym przez
wicemarszałka Karczewskiego. Jak w niej podkreślono, decyzja koalicji rządowej w
tej sprawie, a w szczególności kierowanego przez Radosława Sikorskiego MSZ, była
"pozbawiona uzasadnienia, sprzeczna z przyjętą i sprawdzoną tradycją", dlatego
"niezrozumiałe motywy oraz brak uzasadnienia tej decyzji muszą spotkać się ze
sprzeciwem i dezaprobatą Senatu RP".
 

PO nie chciała dyskusji

Podczas wczorajszej debaty w Senacie parlamentarzyści wskazywali, że mimo
opiniowania projektu uchwały przez trzy senackie komisje dyskusja nad nimi była
ograniczona, a z kolei izba niższa parlamentu potraktowała tę sprawę jak
maszynka do głosowania rządzącej większości. – Panie i panowie z PO postąpili
zgodnie z instrukcją polityczną. To było do przewidzenia. Kompletnie
bezkrytycznie, bez refleksji i zastanowienia – komentuje Stanisław Karczewski.
– Czy w związku z pozbawieniem Senatu tego ważnego uprawnienia, które sięga
czasów II Rzeczypospolitej, Polonia ma gwarancje, że pomoc będzie dystrybuowana
w dotychczasowym zakresie, czy rząd wie, w jaki sposób będzie się tym zajmował?
– pytał senator Henryk Cioch (PiS). Jak zapowiedziano, w maju przedstawiciel
rządu ma przedstawić na jednej z komisji informację na temat stanu realizacji
ustawy i wyjaśnić, w jaki sposób środki na pomoc Polonii i Polakom za granicą
będą rozdzielane i kto będzie się tym zajmował.
– Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób zmiana ta będzie realizowana przez MSZ –
ocenia poseł Artur Górski (PiS), który w Senacie sprzeciwiał się dokonywanym
zmianom. Jego zdaniem, MSZ będzie realizowało pomoc i zadania mające na celu
utrzymywać łączność z organizacjami polonijnymi i Polakami rozsianymi po świecie
w sposób mniej zorganizowany, niż ma to miejsce obecnie. – Wiele podmiotów,
które do tej pory korzystały z pieniędzy senackich, nie spełnia kryteriów, które
zostały określone w warunkach ubiegania się o środki z MSZ. W związku z tym na
pewno mniej z nich otrzyma te pieniądze – podkreśla poseł PiS. W jego ocenie,
MSZ ma świadomość, że stworzono zupełnie nową procedurę, dlatego będzie chciał
zwrócić się do kilku wybranych organizacji, które będą się zajmowały dystrybucją
pomocy dla Polonii. – Pozostałe pieniądze po prostu trafią do konsulów i będą
wzmocnieniem polityki rządu wobec polskiej mniejszości za granicą – dodaje Artur
Górski.
 

Polonia jest zaniepokojona

Już jesienią Rada Prezesów Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych skupiająca
41 organizacji Polonijnych ze świata wyrażała obawy o dalszy los współpracy,
szczególnie ze Stowarzyszeniem "Wspólnota Polska". W ich ocenie, finansowanie
działalności polonijnej bezpośrednio poprzez Ministerstwo Spraw Zagranicznych
może wywołać problem lojalności wobec krajów ich zamieszkania. Dotyczy to
szczególnie Polaków i skupiających ich organizacji z Litwy, Białorusi i Ukrainy.
Wicemarszałek Stanisław Karczewski wniósł projekt uchwały po tym, jak na
początku roku Sejm odebrał Senatowi jego dotychczasowe prawa. W uchwale Senat
Rzeczypospolitej Polskiej miał wyrazić dezaprobatę w związku z odebraniem
Kancelarii Senatu środków przeznaczonych na współpracę z Polonią i Polakami za
granicą. Jak przypomniano w tekście dokumentu, do dyspozycji ministra spraw
zagranicznych zostało w tym roku przekazanych ponad 65 milionów złotych ze
środków, które tradycyjnie rozdzielała Kancelaria Senatu. Podkreślono również,
że decyzja Sejmu RP w tej sprawie napotkała sprzeciw senatorów, również tych,
którzy swój mandat otrzymali z poparciem partii rządzącej. "Niezrozumiałe są
powody takiej decyzji, która odbiera Senatowi RP jego historyczne funkcje i
przerywa zakorzenioną w polskim zwyczaju politycznym rolę Senatu RP. Współpraca
z Polonią oraz wspieranie Polaków mieszkających za granicą była domeną izby
wyższej parlamentu. Ta tradycja liczy już kilka dziesięcioleci. Senat RP
zajmował się tą działalnością jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym.
Działalność ta była zawsze pozytywnie odbierana przez Polonię" – podkreślali
wnioskodawcy.

Maciej Walaszczyk

drukuj