Palikot bez partii
Janusz Palikot nie czekał, jak zapowiadał, do 6 grudnia i już wczoraj
poinformował, iż rezygnuje z członkostwa w Platformie Obywatelskiej, a także w
klubie PO w Sejmie. W grudniu zapowiada złożenie mandatu poselskiego.
W swoim internetowym blogu Janusz Palikot zamieścił pisma z rezygnacją z
członkostwa w partii i w klubie. W piśmie z nagłówkiem "Rezygnacja", bez podania
adresata, Palikot oświadcza, iż składa pisemną rezygnację z członkostwa w
Platformie Obywatelskiej. Swoją decyzję uzasadnia: "Powodem rezygnacji jest
odrzucona wizja mojej osoby w życiu polityczno-społecznym jak również brak
akceptacji na propagowanie konserwatywnego oblicza PO RP". Poseł najwyraźniej
ubolewał, iż po jego zapowiedzi o odejściu pies z kulawą nogą nie namawiał go do
pozostania. "Nie dzwonił do mnie Graś, nie namawiał Tusk, nie straszył Schetyna,
nie zrobiły na mnie wrażenia słowa Kidawy-Błońskiej! Rezygnuję z członkostwa w
PO i w klubie PO, bo szkoda mi czasu na codzienne tłumaczenie, że warto poczekać
do 6ego grudnia" – napisał w blogu Palikot. Podtrzymał wcześniejsze deklaracje,
że mandat poselski złoży 6 grudnia, informując przy tym, że do tego czasu jego
aktywność w Sejmie będzie minimalna. – Możecie państwo przyjmować zakłady, z kim
chcecie i o co chcecie, że tę legitymację tutaj, w Lublinie, o godz. 12 oddam –
mówił na konferencji prasowej. Palikot wyjaśniał, iż odwleczenie daty pożegnania
się z poselskimi ławami spowodowane jest chęcią nieszkodzenia kandydatowi
Platformy w wyborach na prezydenta Lublina. W wyborcze szranki o prezydenturę
Lublina stanie bowiem Zbigniew Wojciechowski, który miałby zająć miejsce
Palikota w Sejmie. Wojciechowski jako kandydat niezależny będzie rywalizował z
kandydatem Platformy. Palikot ocenił, że sprawienie, iż Wojciechowski zostałby
posłem w czasie kampanii wyborczej, mogłoby wzmocnić jego kandydaturę.
Zapowiedział, że w najbliższych dniach przedstawi trasę swojego objazdu po
Polsce. Zamierza się spotkać ze wszystkimi, którzy chcieliby tworzyć struktury
organizowanego przez niego stowarzyszenia. Zaznaczył, że jego zamiarem nie jest
rozbijanie Platformy, lecz stworzenie całkiem nowej oferty politycznej.
Premier Donald Tusk stwierdził wczoraj, że Palikot robi błąd, odchodząc z
Platformy. – Moim zdaniem, robi błąd. Więcej dla spraw, które są dla niego
ważne, zrobiłby, będąc w Platformie – powiedział wczoraj premier. Po Palikocie
nie płacze za to marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna, który niejednokrotnie z nim
wojował wewnątrz partii. – Nie płaczę. Chłopaki nie płaczą – mówił Schetyna,
odnosząc się do rezygnacji Palikota z członkostwa w partii.
Artur Kowalski
