PAP/Rafał Guz

P. Jaki: najwyższy czas, aby Warszawa rozpędziła swoją gospodarkę

Najwyższy czas, aby Warszawa rozpędziła swoją gospodarkę; dzisiaj przyszłością miejskiej gospodarki są rozwiązania innowacyjne z zakresu smart city – powiedział dzisiaj kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryk Jaki, który proponuje rozwiązania smart city w stolicy.

Patryk Jaki zaprezentował w niedzielę projekt utworzenia 19. dzielnicy Warszawy. Ma to być – jak mówił – wyjątkowy obszar innowacji i zieleni, który będzie rozciągał się wzdłuż Wisły. Według Patryka Jakiego, nowy obszar na mapie stolicy ma obejmować 800 ha wzdłuż Wisły stworzonych w duchu smart city, zapewniających życie w zgodzie z naturą oraz najlepsze warunki do rozwoju innowacyjnego biznesu z całego świata, dzięki szeregowi ulg podatkowych.

Pomysł Patryka Jakiego został mocno skrytykowany przez przedstawicieli ruchów miejskich, m.in. kandydata komitetu Wygra Warszawa Jana Śpiewaka. Działacze miejscy ocenili, że koncepcja Patryka Jakiego jest bardzo niebezpieczna, bo może m.in. naruszyć tereny objęte ochroną przyrodniczą.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy dzisiaj podczas konferencji prasowej na opuszczonych terenach dawnej fabryki domów na Tarchominie mówił, że argument jego adwersarzy, że chce on naruszyć zagospodarowanie terenu nadwiślańskiego, upada.

„Każdy warszawiak będzie miał wybór – albo zagłosować na nas i tworzyć prawdziwe, nowoczesne, ekologiczne dzielnice smart city, albo zagłosować na Platformę Obywatelską i zostawić to tam z tyłu” – mówił kandydat Zjednoczonej Prawicy, wskazując na ruiny fabryki, chaszcze i śmieci.

„To jest prawdziwa różnica między Warszawą ambitną a Warszawą bufetową” – dodał.

Według Patryka Jakiego, Warszawa w zakresie rozwiązań smart city przegrywa ze stolicami Węgier, Czech, Litwy i Łotwy. Tymczasem, ocenił, że „Warszawa ma większy potencjał i większe możliwości”.

„Najwyższy czas, aby Warszawa rozpędziła swoją gospodarkę. Dzisiaj przyszłością miejskiej gospodarki są rozwiązania innowacyjne, rozwiązania z zakresu smart city” – zauważył polityk.

„Chcemy w Warszawie zbudować największy w Europie living lab, czyli to jest takie miejsce, w którym wszyscy będą chcieli inwestować dlatego, że powstanie miasto, m.in. tutaj, od podstaw. Miasto, w którym jednocześnie budując różnego rodzaju rozwiązania, stawiając budynki, stawiając autonomiczne przestrzenie, będzie można testować nowe technologie” – przekonywał.

„Dzisiaj wszyscy na świecie poszukują takich miejsc i naszym zadaniem jest, aby Warszawa stała się takim centrum nowoczesnych technologii, aby za 20, za 30 lat wszyscy mówili – Warszawa to jest miejsce najniższych podatków, najnowocześniejszych technologii. Tam wszyscy, którzy szukają innowacji, chcą inwestować” – mówił Patryk Jaki.

Według niego „jeżeli Warszawa nie zacznie gonić innych miast, które dzisiaj ścigają się na nowoczesne technologie, to spowoduje, że za kilka lat, a za kilkanaście to już w ogóle, nie będzie już w stanie tych gospodarek miejskich dogonić”.

Obecny na konferencji burmistrz Bemowa i były radny Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Warszawy Michał Grodzki przypomniał, że miasto w 2008 r. prowadziło debatę, jak zagospodarować teren dawnej fabryki domów na Tarchominie, ale bez efektu. Dodał, że na tym terenie nie ma również planu zagospodarowania.

PAP/RIRM

drukuj